|
|
O:zagwozdka synastryczna - 2010/02/25 19:32
Skoro znasz, to wiesz pewnie więcej o tym związku. Jednak czasami jest tak, że pary zupełnie inaczej prezentują się na zewnątrz, a co innego jest w środku i to w obie strony działa. Mam na myśli to, że para pozornie wyglądająca na nudną i zwyczajną może w swoich 4 ścianach przeżywać wspaniałe chwile i tak samo para z dobrym wizerunkiem zewnętrznym niekoniecznie musi się czuć dobrze ze sobą i przeżyć razem całe życie. W uproszczonym rzuca się w oczy Księżyc w pobliżu ASC i Wenus przy IC choć co prawda nie są to ścisłe koniunkcje z osiami. Węzeł i Mars faceta w V domu kobiety, tak jakby bardzo pobudzał i rozwijał jej kreatywność. Zastanawiam się czy łączą ich jakieś sprawy zawodowe?
|
|
|
O:zagwozdka synastryczna - 2010/02/25 19:38
Jednak czasami jest tak, że pary zupełnie inaczej prezentują się na zewnątrz, a co innego jest w środku i to w obie strony działa
no i dlatego szukam środka 
Zastanawiam się czy łączą ich jakieś sprawy zawodowe?
oboje pracują w branży finansowej ale zupełnie różne specjaności ... nie połaczone w żaden sposób ze sobą
|
|
|
O:zagwozdka synastryczna - 2010/02/25 19:40
Zastanawiam się też nad jednym spoglądając na ten uproszczony... Połączeń jest w nim niewiele, ale czy nie jest czasem tak, że z tego powodu np. trudne tranzyty mniej dają popalić takiej parze??
|
|
|
O:zagwozdka synastryczna - 2010/02/25 19:41
ps. jej godz ur nie ma 100% ... obstawiam po wyglądzie ... więc niekoniecznie ... raczej jej ustawieniem domów bym się nie sugerowała ...
jego godz ur potwierdzona
|
|
|
O:zagwozdka synastryczna - 2010/02/25 19:43
I myślę sobie też, że jeśli wyobrazimy sobie to, że mamy taki a taki kosmogram. Urodziliśmy się z nim. Teraz mamy tyle a tyle lat. Nasza osobowość przeszła(czasami zdarza się pewnie że nie;P)transformację. Znamy swoje słabe strony, pracowaliśmy nad nimi przecież. I wchodzimy w związek... Wiec może progresje partnerskie są w stanie powiedzieć więcej? To takie myślenie 'na zdrowy? chłopski rozum'...
|
|
|
O:zagwozdka synastryczna - 2010/02/25 19:46
Połączeń jest w nim niewiele, ale czy nie jest czasem tak, że z tego powodu np. trudne tranzyty mniej dają popalić takiej parze??
i ja własnie zaczynam się coraz mocniej do tej tezy przychylać ...
że silne połączenia aspektami mogą de facto utrudniać przejścia parze trudnych tranzytów
a teraz zastanawiam się jak się im ułoży (daj Boże jak najlepiej) bo
pluton rusza kwadraturą jej stellum panno-wagowe
a sekstylem jego merkurego i wenus ...
to nieliczne punkty "styku" w ich horoskopach
|
|
|
O:zagwozdka synastryczna - 2010/02/25 19:49
Bez godz. ur. to trochę słabo. Ale jak wykręcam głowę to widzę, że jej Węzeł w bardzo ścisłej koniunkcji z jego IC i Księżyc w IV domu. Wenus w XII domu partnera to ponoć bardzo silna emocjonalna jedność, silny duchowy związek...
|
|
|
O:zagwozdka synastryczna - 2010/02/25 19:50
Kurczę... Te połączenia są. Może nie wszędzie dość 'ścisłe'. Naprawdę myślę, ze szkoda, ze nie mamy tu możliwości wglądu w reakcje z osiami
|
|
|
O:zagwozdka synastryczna - 2010/02/25 19:56
W ogóle, te same pytania stawiałam sobie jak w końcu zerknęłam w uproszczony z moim facetem, a tam trzy biedne kreski... Jak poznaliśmy się, już ponad rok temu, zupełnym przypadkiem, to ten przypadek przeistoczył się w jakąś 6cio godzinną debatę... Nie mogliśmy przestać ze sobą gadać Nigdy mi się to nie zdarzyło z nowo poznaną osobą. I po roku, kiedy znów życie przywiało nas do siebie jeszcze większym przypadkiem, to samo... Do tego pamiętał dokładnie naszą rozmowę, co mówiłam, robiłam, jak się zachowałam... a minął już rok... Oboje wryliśmy się sobie bardzo w pamięć. A jak patrzę w kółko, to się nie mogę nadziwić. Chociaż faktycznie, z osiami mamy bardzo ścisłe koniunkcje, wiec jakbym na siłę chciała szukać, to może to...
|
|
|
O:zagwozdka synastryczna - 2010/02/25 20:01
I fajnie by było, gdybyś sprawdziła im progresje, sama jestem ciekawa. Skoro życie jest drogą, przynajmniej w pewnym sensie, natal punktem wyjścia i obrazem potencjału, to oni są już dużo dalej, zupełnie gdzie indziej...
|
|
|
O:zagwozdka synastryczna - 2010/02/26 11:02
tak sobie myslę ... że oni dostają od siebie dokładnie to czego potrzebują ... ona niezależność (dużo powietrza) on możliwość kochania bezgranicznego (ryba plus księzyc w skorpionie)
przyjemnym punktem styku jest jej księżyc i jego wenus w rybach oraz księżyce w trygonach
ja wczesniej nie zwróciłam na to uwagi, ona postrzegana jest jako "zdystansowana" taka jakby ponad... ja ją widziałam inaczej ... wiele czasu razem ... i dopiero jak zrobiłam jej kółeczko to zauważuyłam że jej księzyc jest tuż przy moim ASC
dlatego w oczach innych postronnych osób ona zyskała na ym "układzie" ... on kocha ją a ona jest ponad ... przy nim "stała się cieplejsza, bardziej ludzka" .. jego planety wydobyły jej księzyc na światło dzienne
mniej przyjemnym są opozycje ale tak jak było tu powiedziane silnie wiążą
w pozostałych sytuacjach oni poprostu realizują swój horoskop ... trochę takie oddzielne zycia
mało punktów styku we wspólnej synatrii sprawiło że łatwo przeszli te kilkanaście lat wspólnych ... i chyba dopiero teraz zaczyna się ich "czas próby" ... pluton trąci opozycję i koniunkcję w rybach
i podejrzewam że wyjdą z tego obronna reką ... bo ona "ponadto" a on będzie kochal niezależnie od tego co się stanie
czego im zyczę
|
|
|
O:zagwozdka synastryczna - 2010/02/26 11:53
Faktycznie, całość opiera się na uczuciowej koniunkcji Księżyca z Wenus i Merkurym, a opozycje działają tutaj wiążąco - powodują rozbieżność zdań (czyli kontakt, aktywność) rozwiązywaną przez tę koniunkcję.
|
|
|
O:zagwozdka synastryczna - 2010/02/26 18:53
Astromix cytat: Faktycznie, całość opiera się na uczuciowej koniunkcji Księżyca z Wenus i Merkurym, a opozycje działają tutaj wiążąco - powodują rozbieżność zdań (czyli kontakt, aktywność) rozwiązywaną przez tę koniunkcję.
U mnie było podobnie: jego Księżyc w koniunkcji z moją Wenus i w trygonie do mojego Marsa - i rzeczywiście ten aspekt nas trzymał dłuuuugie lata i silnie wiązał, ale jednocześnie większość kwadratur, w tym słynna kwadratura jego Saturna do mojego Marsa, komplikowały i w efekcie odsuwały nas od siebie, aż nastąpił koniec. Widocznie opozycje dają dystans, ale nie komplikują, kwadratury chyba działają wyniszczająco...
|
|
|
O:zagwozdka synastryczna - 2010/02/26 19:03
no własnie coś w tym może być
|
|
|
O:zagwozdka synastryczna - 2010/02/28 10:43
Widocznie opozycje dają dystans, ale nie komplikują, kwadratury chyba działają wyniszczająco...
tak sobie mysle że iststne sa też aktualne tranzyty ...
przy kwadraturze nie ma harmonijnych tranzytów wobec dwóch planet ... natomiast przy opozycji co chwila sa harmonijne aspekty co daje szanse na porozumienie
zrobię nowy wątek.. postaram się czytalenie pokazać to co zauważyłam analizując tranzyty ... bo tranzyt ładnie tłumaczy dlaczego kwadratury sa trudniejsze do przepracowania zarówno w synastrii jak i w horoskopie natalnym
|
|
|
O:zagwozdka synastryczna - 2010/02/28 19:28
zerknęłam jeszcze w ich aspekty z jowiszami i saturnem
jowisz kwadratura wenus jowisz kwadratura merkury jowisz trygon słońce (wg orbyale w niezgodnych z trygonem życiołach, więc ze "?") jowisz kwadratura jowisz jowisz kwadratura neptun
saturn sekstyl mars saturn kwadratura wenus saturn kwadratura merkury saturn opozycja słońce saturn opozycja uran
czy ktoś potrafi astrologicznie wyjaśnic, dlaczego oni są razem tyle lat i wiedzie im sie naprawdę dobrze?
|
|