|
|
O:Idealny partner dla Synastrii - 2010/02/18 21:18
Słonko w VII domu wskazuje na to, że związki grają pierwsze skrzypce w twoim życiu. Chcesz partnera, na którym mogłabyś polegać. ASC w Skorpionie wskazuje, ze w jakiś sposób do bliskich odnosisz się z pewną rezerwą emocjonalną. Moim zdaniem - partner, który da ci podstawę zaufania i będzie odrobinę luzniej podchodził do życia niż ty - z lżejszą rezerwą. Poza tym partner, który będzie mógł znalezć w Tobie oparcie
|
|
|
O:Idealny partner dla Synastrii - 2010/02/18 22:17
Z moich doświadczeń wynika że ludziom ze Słońcem w VII domu często bardzo trudno znaleźć odpowiedniego partnera pomimo tego że bardzo chcą zrealizować się w partnerstwie.
Twoja Wenus w Baranie wskazuje że w miłości cenisz sobie namiętność i spontaniczność. Nie sprzyja jednak długotrwałym relacją bo jest zbyt rządna przygód. Mars w Strzelcu wskazuje na to że interesują Cię mężczyźni hm.. sama nie wiem jak to ująć może tak - szlachetni, obyci i wykształceni.
Ciekawe jest w Twoim horoskopie to że Słońce a więc główny temat Twojego życia znajduje się w domu partnerstwa natomiast Księżyc a więc Twoje emocjonalna strona najsilniej związana jest z Twoją osobowością.
|
|
|
O:Idealny partner dla Synastrii - 2010/02/18 22:20
Nie może być przeciętny, normalny, musi być "odlotowy", koniunkcja Księżyca z Neptunem, czyli bogata i głęboka wyobraźnia, żeby nigdy nie zabrakło najdziwniejszych tematów do rozmów. Nie może być układny, spokojny, musi być agresywny, zdobywczy, wygadany, silny partner do sporów i ciągłej próby sił. Nie może dusić w sobie problemów, tylko jak coś nie gra, to kawa na ławę - jasne sytuacje czynią przyjaciół - opozycja Marsa do Słońca i Merkurego. Raczej łobuz, niż karierowicz, ale musi dobrze zarabiać, kaska bardzo ważna - Mars na szczycie II domu. Wenus obok Saturna - lepiej żeby myślał o Waszym związku, niż próbował angażować się w życie towarzyskie, musi kontrolować swoje zachowanie i nie stwarzać dwuznacznych sytuacji. Musi być bystry i szybki w działaniu (Bliźnięta) - flegmatycy i melancholicy absolutnie odpadają. To samo w sprawach seksualnych - spontaniczny i przebojowy
|
|
|
O:Idealny partner dla Synastrii - 2010/02/18 22:21
Słońce i Merkury w VII domu - potrzebujesz kogoś z silną osobowością i nieprzeciętnym intelektem
|
|
|
O:Idealny partner dla Synastrii - 2010/02/18 22:37
Synastrio, też mam Słońce i Merkurego w 7 domu w znaku Bliźniąt i to jest przechlapane dokładnie tak, jak powiedziała Daniela: Z moich doświadczeń wynika że ludziom ze Słońcem w VII domu często bardzo trudno znaleźć odpowiedniego partnera pomimo tego że bardzo chcą zrealizować się w partnerstwie.
No więc kicha, ciężko z takim ułożeniem planet znaleźć sobie kogoś, kto będzie właśnie miał te cechy, o których tutaj piszą
|
|
|
O:Idealny partner dla Synastrii - 2010/02/18 22:41
To zdumiewające, że mamy z Synastrią wszystkie planety w tych samych znakach, ale w różnych domach. Jedyną różnicą jest Księżyc, u mnie w raku, u Synastrii w skorpionie - jeden i drugi w wodzie
Wasze propozycje prawie idealnego partnera są dla mnie bomba
|
|
|
O:Idealny partner dla Synastrii - 2010/02/18 22:45
Nie może być przeciętny...
ale "odlotowy", spontaniczny, namiętny, szlachetny, silny, bystry i z kasą
|
|
|
O:Idealny partner dla Synastrii - 2010/02/18 23:05
Chyba najbliższy prawdy jest Astromix. Ciekawe, że moje Słońce rozpatrujecie VII-domowo, gdy de facto ono jest na wierzchołku VIII. VII-domowe Słonko kojarzy mi się z realizacją w partnerstwie a to jakby nie moja bajka. Ja jestem typem sfeminizowanej kobiety w tym pozytywnym znaczeniu, a mężczyźni na ogół mi przeszkadzają, ciążą, zabierają mi wolność.
Kasa faktycznie dla mnie jest ważna i z wiekiem, masakra! coraz ważniejsza. Kocham pieniądze i nie wstydzę do tego przyznać się. Pieniadze są dla mnie narzędziem do wolnosci, spełniania zachcianek, kaprysów, marzeń. Jestem typem nieujarzmionej samicy, hahah 
I tu zaczyna pojawiać się jazda, bo idealnego dla mnie faceta nie ma. Nawet zaczęłam o tym pisać książkę, ale póki co wena twórcza mnie opuściła i mój bestseller musi jeszcze poczekać , hahah 
To moje Słońce jest marsowe, bardzo bojowo nastawione do mężczyzn, choć więcej mam kolegów niż koleżanek, bo te wiecznie mi czegos zazdroszczą.
Co do moich wyobrażeń idealnego dla mnie partnera, to musi to być przede wszystkim ktoś niesamowicie charyzmatyczny. Ktoś, przed kim będę czuła respekt, szacunek, liczyła się z jego zdaniem.
Ale...chciałam, żebyśmy wspólnie ułożyli taką synastrię dla mnie, lub dla kogoś innego z aspektami, które dla nas są najsilniejsze.
|
|
|
O:Idealny partner dla Synastrii - 2010/02/18 23:14
a jakby tak postawić jakąś przyjemną planetę partnera na 10 stopniu lwa lub wagi (ze wskazaniem na wagę)
a drugą przyjemną planete na 10 stopniu wodnika lub barana (ze wskazaniem na barana) ...
może to rozłozyłoby na łopatki słoneczno-merkuriańsko-marsowa opozycję? ...
|
|
|
O:Idealny partner dla Synastrii - 2010/02/18 23:18
To moje Słońce jest marsowe, bardzo bojowo nastawione do mężczyzn, choć więcej mam kolegów niż koleżanek, bo te wiecznie mi czegos zazdroszczą.
Kurcze ciągle to gdzieś czytam. Czy kobieta naprawdę nie jest w stanie znieść towarzystwa drugiej kobiety?
|
|
|
O:Idealny partner dla Synastrii - 2010/02/18 23:30
W ogóle to zaskakuje mnie to Synastrio że pomimo tego że nasze horoskopy znacznie się różnią to pod Twoim ostatnim postem mogłabym się podpisać niemal w całości. Może mi mężczyźni aż tak bardzo nie przeszkadzają i mam całkiem sporo koleżanek ale reszta by się zgadzała.
|
|
|
O:Idealny partner dla Synastrii - 2010/02/18 23:41
Astromixie, wczytałam sie jeszcze raz w Twojego posta...no jestes genialny! LOL! Trafiłeś w samą dziesiatkę.
W 90% procentach Johann, mój narzeczony, spełnia warunki mojego ideału, które tak trafnie opisał Astromix. Jest tylko jedno "ale". On jest zbyt flegmatyczny w działaniu przez rybkowatego Marsa. Ciekawie też aspektuje moje planety w porównawczym. Wg mnie ta nasza synastria jest jedna z lepszych, jakie ostatnio oglądałam, choć wielu ze mna na tym forum nie zgadza się.
Przede wszystkim wszystkie aspekty mamy ścisłe na granicy 1-2 orb. Wykres graficzny tego nie pokazuje, ale uwierzcie na słowo, że tak jest. Moje Słońce co prawda nie jest aspektowane w tym układzie, ale ja juz wyjasniałam, że biorąc pod uwagę mój natal, lepiej, by nie było. Merkury są w kwinkunksie do siebie, nie wróży to najlepiej, bo przy kwinkunksach ciężko dogadać się i porozumieć. Natomiast reszta jest wręcz idealna. Zdecydowana większość aspektów jest harmonijna, zaledwie trzy kwadraturki i jedna opozycja burzy tę harmonię. Księżyce w sekstylu do siebie i oba aspektowane planetami partnera. Wenuski również. Fajnie tez wyglądaja tu Jowisze, bo są w trygonach do Księżyców i w sekstylu do siebie. Przy okazji nelsonów, kiedys wyliczyłam, że mamy ich az 13 jeśli dobrze pamiętam. Saturny równiez pięknie położone, bo w trygonie do Słońca i na ascendencie. Ascendenty aspektowane Marsami i jest silne przyciaganie i iskrzenie, LOL! Nie ma w tej synastrii koniunkcji Świateł oraz aspektów Wenusowo-Marsowych, ale te dwa aspekty nigdy sie u mnie nie sprawdziły w porównawczym.
Natomiast możecie zwrócić tez uwagę, jak fajnie nam planety wpadaja do domów. Moje Słońce na jego descendencie, LOL, to jeden z najsilniejszych apsektów synastrycznych. Jego Wenus w moim I domu, mój Mars w jego I domu, o czym pisał bodajże Szuman, że takie umiejscowienie planet zdarza się rzadko i w wyjatkowych związkach. Zauważcie tez, że Słońce Johanna wpada do mojego II domu, co może sugerowac, że bedzie on na mnie zarabial i tych pieniędzy brakować raczej nie powinno.
Pisze tak z pamięci, bo synastrię tę znam niemal na pamięć.
A jakie sawaszym zdaniem idealne porównawcze, lub zblizone do idealnego?
|
|
|
O:Idealny partner dla Synastrii - 2010/02/18 23:42
Trochę nie w temat ale uważam że przyjaźń damsko-męska jest znacznie łatwiejsza niż damsko-damska bo wyklucza element rywalizacji. Mężczyzna będzie stroną ustępującą dla zasady. Często tez adorującą. Strasznie mało kobiet lubi inne kobiety i to jest dla mnie bardzo niefajne. Przeglądałam ostatnio stare gazety i tam w każdym niemal wywiadzie z kobietą pada zdanie typu "zawsze wolałam towarzystwo chłopców" "lepiej się dogaduje z mężczyznami" To tak jakbyśmy gardziły same sobą. No ale to temat na inny watek może pod tytułem "Jakie kobiety lubią inne kobiety". Dla jasności nie chodzi o watek homoseksualny.
|
|
|
O:Idealny partner dla Synastrii - 2010/02/18 23:45
Daniela cytat: W ogóle to zaskakuje mnie to Synastrio że pomimo tego że nasze horoskopy znacznie się różnią to pod Twoim ostatnim postem mogłabym się podpisać niemal w całości. Może mi mężczyźni aż tak bardzo nie przeszkadzają i mam całkiem sporo koleżanek ale reszta by się zgadzała.
Lubię przebywać w towarzystwie mężczyzn, ale jako kumpli. Nie ma wtedy zadnej rywalizacji między nami i całkiem przyjemnie sie rozmawia. Może to wina-zasługa mojej marsowej Wenus, ze towarzystwo mężczyn jest mi bliższe. Ja do kobiet naprawde nic nie mam, ale one ciągle coś do mnie mają.
|
|
|
O:Idealny partner dla Synastrii - 2010/02/18 23:49
pelagia cytat: a jakby tak postawić jakąś przyjemną planetę partnera na 10 stopniu lwa lub wagi (ze wskazaniem na wagę)
a drugą przyjemną planete na 10 stopniu wodnika lub barana (ze wskazaniem na barana) ...
może to rozłozyłoby na łopatki słoneczno-merkuriańsko-marsowa opozycję? ...
W Punkcie Astromixa już o tym 10 stopniu lwa pisałam a propos mojego taty, który ma w tym punkcie Marsa. On faktyczni rozładowuje fajnie tę moja opozycję, ale robi tym samym kwadrat do Saturna. Kwadratura jest silnym aspektem i na pewno nie zaszkodzi mojemu samotnemu Saturnowi, ale w porównawczym bruździ i to nieźle.
|
|
|
O:Idealny partner dla Synastrii - 2010/02/19 00:04
Wklejajcie Waszym zdaniem "idelane" synastrie, swoje, lub znajomych.
|
|
|
O:Idealny partner dla Synastrii - 2010/02/19 08:21
Synastria dziwi mnie Twoja wybiórczośc 
Moje Słońce co prawda nie jest aspektowane w tym układzie, ale ja juz wyjasniałam, że biorąc pod uwagę mój natal, lepiej, by nie było. Merkury są w kwinkunksie do siebie, nie wróży to najlepiej, bo przy kwinkunksach ciężko dogadać się i porozumieć
przecież zarówno Ty jak i On macie słońca w koniunkcji do merkurych ... więc skoro merkury w kwinkusie to i słoneczka w kwinkusie ... a to chyba równiez nie najkorzystniej ....
zobacz jakie aspekty odbiera Twoja ognista wenus ... przysypana ziemnym księzycem i zalana wodnym uranem i jowiszem i neptun który jest w powietrzu i mógłby podsycic troszke Twoja wenus to jest w opozycji dając zamaist romantyczności tylko rozczarowanie
wg A. Proney: "ucierpi zwłaszcza na tym własciciel Wenus, który ma błedne wyobrażenie o partnerze, bo nie może mu sie przyjrzeć we właściwym świetle"
dalej samo położenie w domach jeszcze nie świadczy o rodzaju relacji tylko o tym w jakich obszarach zaistniejemy ... dopiero aspekt mówi o rodzaju relacji
ale ok już nic nie mówie ... jak widać astrologia działa i to perfekcyjnie
|
|
|
O:Idealny partner dla Synastrii - 2010/02/19 08:23
Chyba nie powinnam się tu wypowiadać, bo pomimo że niemal codziennie zaglądam tu i z wielką przyjemnością czytam Wasze spostrzeżenia, to jednak czynię to pobieżnie i nie zgłębiam gruntownie, aby opanować jakąś część choćby wiedzy dla siebie i potem ją poszerzać..
Ale okiem laika, moim zdaniem za mało w tej synastrii... szaleństwa i namiętności. Być może jest to związek stonowany, nieco poważny, ogółem dobrze dopasowany, bo Ascedenty, Saturny, Jowisze oraz pełen wzajemnego wyczucia i zrozumienia, bo Księżyce i Wenus... mało jednak żaru pt. Mars/Wenus (pomimo różnych zdań i dyskusji na ten temat, sądzę, że to dobre aspekty w partnerskich), nieaspektowane Słońce (pomimo tego, że osoba może i powinna się realizować sama to jednak Słońce wyraża nie tylko samorealizację jednostki w społeczeństwie ale ogólnie nasze "ja" i "ego", które lepiej, gdy jest podziwiane przez partnera, brak aspektów pomiędzy światłami (aspekt, uznawany za podstawę dobrej synastrii) oraz kwinkunksy Merkurych, gdzie porozumienie, elokwencja, intelektualne zasoby są tak ważne tu dla Synastrii i w synastrii wogóle...
Może gdyby wymienione przeze mnie aspekty miały miejsce w tym partnerskim byłby to związek idealny
|
|
|
O:Idealny partner dla Synastrii - 2010/02/19 12:32
Pelagio, już Ci wyjaśniam.
Nie mamy Słoneczek w kwinkunksie, a to dlatego, że jest już za duża orba, 4 stopnie, on ma Sł. na 5 st. ja na 9 st. Moje Słońce jest aspektowane Erosem w trygonie, ale to już ciekawostka. Natomiast faktycznie między naszymi Merkurymi zachodzi kwinkunks o orbie 1 stopnia.
Moja Wenus faktycznie odbiera dysharmonijne połączenia od jego planet z wyjątkiem Plutona w trygonie, który de facto jest władcą mego horoskopu. Jego Neptun jest w opozycji, ale Neptuna mam urodzeniowo na Księżycu i jego działanie dla mnie jest mniej maleficzne. W praktyce wygląda to tak, że on próbuje mamić mnie pewnymi rzeczami, grać przede mną, by bardziej mi się przypodobać, a ja to wyłapuję w mig i sprowadzam go z obłoków na ziemię. Dotyczy to sfery jego pracy, pewnych dośc mglistych jak dla mnie jego planów, moja Wenus jest VI domowa, jego Neptun w X domu. Dalej, Wenus w kwadraturze do jego Jowiszo-Urana jest poirytowana jego lekkomyślnością w kwestiach finansowych i podejściem do tych spraw, bo moja Wenus choć kocha luksus, to jest trzymana w ryzach Saturna i lubi gromadzić pieniążki. Pozostał jeszcze Księżyc Johanna, który jest bardziej wodnikowaty niż koźli. Zgodnie z regułami astrologicznymi planety znajdujące się na ostatnich stopniach znaku przybierają cechy następnego żywiołu i należy je interpretować podwójnie. On z koziołka ma zamiłowanie do prostych i oszczędnych oraz sprawdzonych w praktyce form w swoim otoczeniu, lecz jego emocje są juz iście uraniczne. Johann potrzebuje mieć dużo wolnej dla siebie przestrzeni, podobnie jest tez i ze mną, bo Księżyc mam podłączony sekstylem do Urana. To ekscentryk i indywidualista o szerokich zainteresowaniach i sporej wiedzy. Poza tym z niego też jest niepoprawny romantyk. Osobiście wolałabym, by jego Księżyc był bardziej koziołkowaty, bo moja Wenus jest podbarwiona wpływami Saturna w byku. I dalej wyjasnię w kolejnym poście do Luli.
PS. Ja nie twierdzę, że ta synastria jest idealna, napisałam, ze to jedna z lepszych synastrii, jakie w ostatnim czasie widziałam, mimo że nie posiada pewnych fajerwerków.
|
|