O:nowy związek? - 2010/02/23 21:17
to ja troszkę wrócę do porównawczego .. zeby nie byc subiektywną to zaczełam czytać aspekt po aspekcie ..
no i nasuneło mi się ze ten horoskop w pewnien sposób się realizuje cały czas ...
np. koniunkcja marsa kobiety i księzyc faceta daje w wielkim skrócie "dziecko" ... a konunkcja księzyca i jowisza jest przyjająca w wychowywaniu dziecka ...
on jest ojcem chrzestnym starszego syna ... wybralismy go z mężem jednogłośnie bez chwili wahania ...
O:nowy związek? - 2010/02/23 21:19Wyrazistość swoją drogą, a głębia przemyśleń i styl pisania swoją. Tak jakby Pluton wszedł na Merkurego
Gdy w głowie natłok myśli lepiej się schować się za pragmatyzmem niż uprawiać bełkot. Zmiana jest może tego typu że wreszcie coś się klaruje na tyle że potrafię to wyrazić w zakresie dostępnych mi środków wyrazu. Co do Plutona to Merkury jest u mnie w królestwie Skorpiona.
O:nowy związek? - 2010/02/23 21:20Daniela cytat: Można lubić swoją samotność ale pomimo tego dążyć do bycia z kimś ze względu na pewne potrzeby czy instynkty które mogą być zaspokojone tylko przez kontakt z drugą osobą. Bo nie ma się co oszukiwać pewnych stanów nie da się osiągnąć w pojedynkę. Tu jest kwestia otrzymywania i dawania, jeśli jest względna równowaga to jest OK, jeśli nie, to robi się z tego jakiś interes. Jeśli zaś mówimy o potrzebach duchowych (ucieczka od samotności) których nie da się załatwić za pomocą kasy (bo nie kupi się przyjaciół, czy kogoś bliskiego) to w ogóle nie ma mowy o interesowności.
O:nowy związek? - 2010/02/23 21:27Jeśli zaś mówimy o potrzebach duchowych (ucieczka od samotności) których nie da się załatwić za pomocą kasy (bo nie kupi się przyjaciół, czy kogoś bliskiego) to w ogóle nie ma mowy o interesowności.
A dlaczego nie? Dlaczego tak uwznioślamy potrzeby ducha a deprecjonujemy wszystkie inne. Interesowność to stały element naszego istnienia. Powiem więcej naturalny element i każdy kto temu zaprzecza nie rozumie swoich elementarnych potrzeb a uciekając przed nimi skazuje się cierpienie.
O:nowy związek? - 2010/02/23 21:32
Danielo, lepiej tego ująć nie mogłaś. Jestem pod wrażeniem i podpisuję się pod tym, co piszesz o interesowności w związku.
O:nowy związek? - 2010/02/23 21:44Daniela cytat: Dlaczego tak uwznioślamy potrzeby ducha a deprecjonujemy wszystkie inne. Interesowność to stały element naszego istnienia. Powiem więcej naturalny element i każdy kto temu zaprzecza nie rozumie swoich elementarnych potrzeb a uciekając przed nimi skazuje się cierpienie. A ja się nie podpisuję, czyli nie rozumiem swoich potrzeb Życie jest pełne przykrych niespodzianek i kryzysów, więc wolałbym być z kimś, kto jest ze mną z potrzeby ducha, a nie kieszeni (bo czasami bywa pusta), czy choćby statusu społecznego (to nie o mnie). Świadomość tego jest budująca, świadomość doceniania wartości człowieka, świadomość czystych intencji. Niestety, jestem niepoprawnym idealistą
O:nowy związek? - 2010/02/23 21:47bo trochę mącimy tu Pelagii.
absolutnie mi to nie przeszkadza ... ja postanowiłąm się troszkę usunąć i niewypowiadać w tak kontrowersyjnych tematach bo znowu sobie wrogów narobię ... a ja jakoś nie mam ostatnio siły do walki
O:nowy związek? - 2010/02/23 21:50
Astromixie, zawsze byłam z kimś z potrzeby ducha i obuchem dostawałam w łeb za swoje infantylne ideały. Co gorsza, nie wyrosłam z nich i pewnie dlatego, wciąż krążę wokół ziemi jako samotny satelita
O:nowy związek? - 2010/02/23 21:54
"Miłość Boga jest wtedy czysta, kiedy równą wdzięczność budzi w nas i radość, i cierpienie."
Lepiej ujęła to Simone Weil wprawdzie o miłości do Boga ale jak dla mnie można potraktować to uniwersalnie. Miłość czysta pojawia się tylko wtedy gdy oprócz szczęścia pojawia się również cierpienie ale pod warunkiem że te dwa stany istnieją równocześnie i nie mają ze sobą związku przyczynowo-skutkowego. Miłość czysta jest zgodą na stan cierpienia ale nie w zamian za chwile szczęścia ale po prostu pojawia się niezależnie od tego co nam przy niej towarzyszy. Po prostu nie zakłada że musi coś brać.
O:nowy związek? - 2010/02/23 22:02
Człowiek nie jest zdolny do "czystej" ( w sensie nieinteresownej ) miłości względem drugiego człowieka a nawet względem Boga. Ponieważ składa się z instynktów i potrzeb przed którymi nie ucieknie. Najczystszą forma miłości człowieka może być w niektórych przypadkach miłość nieodwzajemniona choć ta również może zaspokajać jakieś potrzeby. I na tym chyba zakończę moje wywody bo za chwile znowu zabraknie mi jakieś czytelnej formy.
O:nowy związek? - 2010/02/23 22:11
Nigdy nie miałaś potrzeby być z kimś dla samego "bycia"?Dla prostej radości, którą Ci to dawało i prostej radości, którą sama chciałaś swoją osobą komuś dać? Takie pytania retoryczne na koniec, każdy sobie może w duchu na nie odpowiedzieć.
O:nowy związek? - 2010/02/23 22:15Nigdy nie miałaś potrzeby być z kimś dla samego "bycia"
Nie ma czegoś takiego jak potrzeba bycia dla samego bycia. Potrzeba bycia rodzi się dlatego że coś mi te "bycie" daje. Jeśli by mi nie dawało nic to nie narodziłaby się ta potrzeba.
O:nowy związek? - 2010/02/23 22:24
ja chyba rozumiem o co chodzi Astromixowi ...
"rozumiem bycie dla samego bycia" ... dla mnie to podstawa ... nie twierdze że nie zaspokaja to jakiś moich potrzeb ...
kurcze ...
no tak ... ja mam potrzeby "podtopionej wenus"
a ktos może miec potrzeby np koziołkowej wenus troche bardziej "materialnej" ...
hm ...
to może ja już nic nie powiem ... bo mam od kilku dni wrażenie że stado mysli galopuje mi pod czaszką i nie jestem wstanie ich zatrzymać ... za duzo chwilowo planet w moim XII domu
O:nowy związek? - 2010/02/23 22:28
Bycie same w sobie jest potrzebą. Zresztą nie bycie również. Człowiek rodzi się jako jedna wielka potrzeba i nigdy przed tym nie uciekanie.
O:nowy związek? - 2010/02/23 22:29
kurde ... zerknęłam w codzienny horoskop ... to nawet nie chodzi że te planety teraz w moim XII domu ... one wszystkie robia kwadratury do mojego stellum w VIII domu ... kurcze ... stąd taki "fix"
to ja sobie jeszcze poczytam co kto madrego napisał ... i poczekam aż stado przeleci przez ASC
O:nowy związek? - 2010/02/23 22:38
Żeby było precyzyjniej. Potrzeba bycia w kimś rodzi się z jakiś określonych powodów. I tu bardziej bezinteresowna może być potrzeba nie bycia z kimś bo może ona nie wynikać z żadnych konkretnych potrzeb. Bycie jako istnienie same w sobie jest potrzebą i w tym wypadku nie bycie też jest potrzebą.