|
|
O:Synastria dla Gemini - please HELP!!! - 2010/05/20 20:39
Hej Lula
Dzięki za ciepłe słowa Fajna jest Twoja filozofia, ja też taką mam Myślę, że jak się czegoś w życiu bardzo pragnie i jak się dąży, mimo przeszkód, do tego, to wcześniej czy później będzie się to miało..
Odnajdujesz się na nowo, super..fajnie, że rozumiesz moje parcie na karierę...dorobek i status są w życiu ważne..miłość też i życzę Ci, żebyś miała te najważniejsze wartości zawsze przy sobie
Dziś mi nieco smutno, bo jak wracałam dziś z pracy, pędząc na kolejny kurs, spotkałam koleżankę ze swoim mężczyzną, no ona jest w moim wieku, też Bliźniaczka, też ma podobną pracę, bardzo się kumplujemy..remontują swoje mieszkanko teraz, planują wakacje wspólne, byli już w wielu miejscach razem..i tak fajnie wyglądają razem, tak pasują bardzo do siebie..tak mi się wtedy dziwnie zrobiło, że ja solo i że nie mogę z kimś tak planować przyszłości z kimś podobnym do mnie...no nic, marudzę dziś, taka pogoda..
pozdrawiam!
|
|
|
O:Synastria dla Gemini - please HELP!!! - 2010/05/20 22:52
A z której strony jest większa atrakcyjność - jego do mnie, czy mnie do niego? On Tobie działa bardziej na podświadomość, a Ty jemu na świadomość, choć ta różnica nie jest taka duża. Jemu imponuje Twoja marsowość, czyli siła charakteru i osobowości - i vice versa, tyle że Twój odbiór jego cech jest lateralny. Mocno ustawił się Słońcem do Twojego kapryśnego stellum Atrakcyjność jest silna w obie strony.
Edytowany przez Astromix: 2010/05/20 22:52
|
|
|
O:Synastria dla Gemini - please HELP!!! - 2010/06/03 20:34
Hello,
żeby zakończyć mój wyjazdowo- uczuciowo - zawodowy wątek, mam jeszcze jedną prośbę..
Otóż - jak już pisałam wcześniej - wylatuję w następny weekend na kilka miesięcy do USA, na szkolenie w zakresie pracy, jaką wykonuję..wszyscy dookoła mi zazdroszczą ( lecę tam, gdzie jest bardzo ciepły klimat) i tylko słyszę same "ochy" i "achy" jak to ja mam się dobrze, jaka ze mnie szczęściara itp, itd..
A mi smutno jest okropnie nie cieszy mnie jakoś ten wyjazd..Misiek okazał się niewypałem, co mnie przybiło nieco..po prostu mnie olał, utrzymujemy jedynie luźny kontakt koleżeńsko-internetowy Umówiłam się potem z innym kolegą, tym razem to on bardzo nalegał na dalsze spotkania, ale ja odmówiłam, bo to nie to, czego szukam:/ tak więc sprawy uczuciowe nie są mi jakoś specjalnie w tym roku pisane, a może nawet i w przyszłym nie, dlatego nawet już nie będę o to pytać..
Czuję taki jakiś marazm i brak energii...w pracy ok, chociaż powoli zaczyna mnie irytować fakt, że robię za 2 osoby na raz, a płacą mi jak za jedną :/ że z moich pomysłów i mojej merytorycznej pomocy inni korzystają, a ja czuję niedosyt i brak wpływu na pewne sprawy..
Moje pytanie - czy przez następne kilka mies planety będą mi sprzyjały albo czy przynajmniej nie będą mi przeszkadzać ?
Dziękuję z góry za wszelką pomoc i interpretację 
Pozdrawiam ciepło! Gemini
|
|