|
|
O:Ostatnie i początkowe stopnie :) - 2010/06/08 23:06
Planety działają najsilniej w początkowych stopniach w ostatnich nabierają już cech kolejnego znaku.
|
|
|
O:Ostatnie i początkowe stopnie :) - 2010/06/08 23:16
Czyli jest na odwrót dziękuję :*
|
|
|
O:Ostatnie i początkowe stopnie :) - 2010/06/08 23:20
Dodam jeszcze,że w początkowych stopniach znaku ,planety nie mają żadnych cech poprzedniego znaku. Odwrotnie jest w końcowych stopniach, gdy zaczynają nabierać cech następujacego znaku ,tym bardziej im bliżej sie go znajdują. Umowną granicą jest mniej więcej trzy stopnie od końca gdzie te wpływy następujacego znaku zaczynają się coraz silniej objawiać.
|
|
|
O:Ostatnie i początkowe stopnie :) - 2010/06/09 18:54
ktos kiedys zajal sie rozkladaniem kosmogramow blizniakw na czynniki pierwsze i wyszlo ze kazdy znak w kazdej minucie wykazuje cechy kolejnych znakow. a o d osamych stopni, 0 jest zawsze najsilniejszy, jazd na calego z poznawaniem tego typu energi, ostatnie 3 to juz zmierzch i znajomosc problematyki takze tutaj intesywnosc sily bedzie zdecydowanie mniejsza i ilosc zdazen takze.wiecej nudy jednym slowem
|
|
|
O:Ostatnie i początkowe stopnie :) - 2010/06/09 20:07
A ja się z taką teorią nie zgadzam. Jestem Bliźniakiem z tzw. koncówki,dosłownie, jakbym urodziła się kilka godz później, to byłabym Rakiem, a czuję się i zachowuję jak wypisz- wymaluj Bliźniaczka sercem i duszą
Interesuję się wieloma rzeczami na raz, bywam powierzchowna, przelatuje mi przez głowę milion myśli na minutę, lubię towarzystwo i jak " dzieje się", nie lubię siedzieć w domu, dużo mówię i lubię wszelkiego typu komunikację ( obecnie praktykuję międzynarodową )
Nie posiadam typowo "raczych" cech według mnie, chociaż ktoś tu kiedyś pisał, że moje posty świadczą o mojej raczej naturze 
No ale nie lubię gotować, nie lubię sprzątać, w moim pokoju panuje "artystyczny" nieład, nie myślę jeszcze o rodzinnej sielance, stawiam na karierę i twardo dążę do celu...więc wybitnie świadczy to o nieprawdziwości tezy, jakoby ostatnie st znaku były słabsze czy nudniejsze od tych początkowych...
pozdrawiam!
Gemini
|
|
|
O:Ostatnie i początkowe stopnie :) - 2010/06/10 01:31
gemini84 cytat:
Nie posiadam typowo "raczych" cech według mnie, chociaż ktoś tu kiedyś pisał, że moje posty świadczą o mojej raczej naturze 
No ale nie lubię gotować, nie lubię sprzątać, w moim pokoju panuje "artystyczny" nieład, nie myślę jeszcze o rodzinnej sielance, stawiam na karierę i twardo dążę do celu...więc wybitnie świadczy to o nieprawdziwości tezy, jakoby ostatnie st znaku były słabsze czy nudniejsze od tych początkowych...
Upodobanie do porządku i sprzątania absolutnie nie jest Raczą cechą - to domena Panny. Wszystkie Raki (łącznie ze mną) które w życiu poznałam (poza jedna dziewczyną z Księżycem i Marsem w Pannie) były bałaganiarzami. Typowy Rak (bez silnej ziemi/Panny), podobnie jak Ryba, nie zajmuje się tak przyziemnymi czynnościami jak sprzątanie - woli żyć w marzeniach A tezę o gotowaniu też mogłabym obalić Racza jest przede wszystkim wrażliwość, zwłaszcza na własnym punkcie, uczuciowość i lęk przed światem zewnętrznym.
|
|
|
O:Ostatnie i początkowe stopnie :) - 2010/06/10 10:19
Stargazer przychylam się do Twojej wypowiedzi. Również ze zdziwieniem przeczytałam o "typowo raczych upodobaniach"... Dziwi mnie, że takie braki wiedzy, na temat charakterystyki danego znaku, pojawiają się na forum astrologicznym. Wyszło na to, że typowy Rak od rana biega z mopem , w południe gotuję bigos, a wieczorem masuję stopy całej rodzinie. Jestem solarnym Rakiem i sprzątanie uważam za przykry obowiązek. Owszem nie lubię "syfu" wokół siebie, dlatego pozbywam się zbędnych przedmiotów. Każde kolejne mieszkanie urządzam w stylu minimalistycznym. Czysta i prosta forma pozwala zarówno na koncentrację jak i relaks. Od 16-go roku życia mieszkam poza domem rodzinnym i jako osoba samodzielna jestem zmuszona od czasu do czasu ugotować sobie obiad. Nie lubię wielogodzinnego stania w kuchni, dlatego potrawy mojego autorstwa są "szybkie i smaczne". Nie znoszę też wielogodzinnego biesiadowania. Nie jestem żoną, nie jestem mamą. Jeśli chodzi o dzieci to uważam ,że są takimi samymi ludźmi jak dorośli, dlatego traktuję je według podobnych kryteriów ( jedne lubię inne toleruję, i jeszcze inne działają mi na nerwy). Wyznaję pogląd, że każdy Rak nosi dom w sobie. Bardzo często zmieniam miejsce pobytu, ale zawsze jestem w swoim mentalnym domu. Poczucie bezpieczeństwa zapewniają mi książki, karta kredytowa i laptop. Dlatego zawsze mam je przy sobie.
Edytowany przez lisek1711: 2010/06/10 10:28
|
|
|
O:Ostatnie i początkowe stopnie :) - 2010/06/10 10:52
Lisek1711 cytat: Również ze zdziwieniem przeczytałam o "typowo raczych upodobaniach"... Dziwi mnie, że takie braki wiedzy, na temat charakterystyki danego znaku, pojawiają się na forum astrologicznym.
Ojoj, no faktycznie, jakże mogłam takie straszne i niekompetentne rzeczy na forum astrologicznym wypisywać
A oto cytat z ogólnej charakterystyki ze strony Astromix.pl - charakterystyka Słońca w znakach:
Słońce w Raku – silne domatorstwo, bogata wrażliwość, wierność i przywiązanie, przewrażliwienie, zazdrość, przesądność
Jasne, jest milion innych rzeczy, aspektów, układów itp, które zmieniają solarnego Raka i pozbawiają go typowo raczych i domatorskich cech, ale ja wielokrotnie tutaj na forum i w innych opisach spotkałam się z taką teorią, że domeną Raka jest właśnie domatorstwo, silna potrzeba poczucia bezpieczeństwa, wrażliwość, przywiązanie itp itd..nie oznacza to, że Rak od rana do nocy lata z mopem i pichci w kuchni, tak przecież nie napisałam. Ale są pewne ogólne cechy przypisane solarnym znakom i one też mają wpływ w jakimś tam stopniu na nasze cechy.
Tak czy siak, ja nie czuję cech przypisanym solarnym Rakom w sobie, nie przywiązuję się do miejsc, często u mnie rozsądek bierze górę nad uczuciami, emocje szybko mi przechodzą, a domatorstwo to dla mnie kara za grzechy
Mi poczucie bezpieczeństwa daje moja osobista wolność ( że mogę sobie wylecieć do USA na kilka miesięcy i nic mnie nie trzyma, żeby tego nie zrobić),stabilna praca, zdrowie ( mam hopla na punkcie zdrowego odżywiania, sportu, dobrych wyników, badania się itp) moje umiejętności, przebyte kursy i doświadczenie, zarówno życiowe, jak i zawodowe, a także moja najbliższa rodzinna ( że zawsze będzie mnie wspierać).
Mam prawo nie zgadzać się z teorią o końcowych st znaków, a moje argumenty są według mnie trafne. Lisku, każdy może mieć inne zdanie, nie możesz zarzucać komuś braku kompetencji tylko dla tego, że się z Tobą nie zgadza. Po to jest forum - do dyskusji, do wyrażania swoich osobistych poglądów i subiektywnych opinii, do różnicy zdań, a nie do wzajemnej krytyki, bo to nie oto chodzi, a ja z moim Uranem na Asc w Strzelcu będę bronić wolności i tolerancji, bo mnie niesamowicie irytuje, jak ktoś tych cech nie posiada
Pozdrawiam,
Gemini.
|
|
|
O:Ostatnie i początkowe stopnie :) - 2010/06/10 11:46
Planety działają najsilniej w początkowych stopniach w ostatnich nabierają już cech kolejnego znaku
Dodam jeszcze,że w początkowych stopniach znaku ,planety nie mają żadnych cech poprzedniego znaku. Odwrotnie jest w końcowych stopniach, gdy zaczynają nabierać cech następujacego znaku ,tym bardziej im bliżej sie go znajdują. Umowną granicą jest mniej więcej trzy stopnie od końca gdzie te wpływy następujacego znaku zaczynają się coraz silniej objawiać.
no ja włąśnie się z tą teorią nie zgadzam ...
nurtowało mnie to od samego poczatku ... mam Plutona i Jowisza w ostatnich MINUTACH! znaku ... a Merkurego w pierwszych MINUTACH znaku ...
sprawdziłam to na sobie
1. Jowisz jest w 29*59'56" w Skorpionie czuję go skorpioniasto ale jest posadowiony w VIII domu więc uznałam że nie jest miarodajny ... bo nasiąka energią domu VIII
2. Merkury jest 0*11'02" w Koziorożcu i czuję go koziorożcowato, ale podobnie jak powyżej ... leży w X domu a to dom koziorożcowaty więc również ocena może być niemiarodajna
3. mój Pluton ... leży w 29*39'52" w Pannie ... w VII domu więc dom we władaniu klasycznym Wagi ... a czuję go panniasto .... nie mam co do tego najmniejszej wątpliwości...
tak więc nie zgadzam się z teorią jakoby w ostatnich stopniach już znaki nie działały
|
|
|
O:Ostatnie i początkowe stopnie :) - 2010/06/10 11:54
Nie posiadam typowo "raczych" cech według mnie, chociaż ktoś tu kiedyś pisał, że moje posty świadczą o mojej raczej naturze
Geminii ... w Twoich postach aż krzyczy że szukasz MĘŻA ... nie przyjaciela .. nie kochanka ... tylko MĘŻA i chcesz nad nim zapanować w sposób raczy ....
a Twoje stellum w domu związków jest splecione z dwóch znaków dlatego przeplata się raczyca z bliżniaczką ...
warto pamiętac że wenus to nie słońce ... co innego wskazuje
pozdr ciepło
|
|
|
O:Ostatnie i początkowe stopnie :) - 2010/06/10 12:03
Kolejny wątek w którym przeceniacie położenie planet w znakach. Aspekty oraz domy mówią dużo więcej i dają bardziej konkretne informacje. Przy aspektach nie ma takiej sztywnej granicy jak przy znakach, orba zależy w dużym stopniu od układów planet. Przy domach możemy stosować różne systemy domifikacji. Siła interpretacji astrologicznej polega na uchwyceniu "klimatu" horoskopu, a nie stosowaniu sztywnych regułek. Co w sytuacji gdy ktoś urodził się 1 sekundę przed wejściem Słońca do następnego znaku? Chcecie procentowo obliczać wpływ danego znaku na sygnifikator w zależności od tego czy jest on w środku znaku, czy może bardziej na początku, lub końcu? Ciągle opieracie się na astrologii gazetowej, bo dyskusja toczy się wyłącznie na temat położenia Słońca w znakach  Co jest ważne w tranzytach? Aspekty. Co jest ważne w synastriach? Przede wszystkim aspekty. Co do kompetencji na forum - dużo ważniejsza jest klasa z jaką odpowiada się na posty.
|
|
|
O:Ostatnie i początkowe stopnie :) - 2010/06/10 12:06
Pelagia cytat: Geminii ... w Twoich postach aż krzyczy że szukasz MĘŻA ... nie przyjaciela .. nie kochanka ... tylko MĘŻA i chcesz nad nim zapanować w sposób raczy ....
Hehe, no tak, w sumie można tak to ująć Ale wiesz, Pelagio, wydaje mi się, że w moim przypadku to bardziej domena stellum w 7 domu, a więc w domu małżeństwa, partnerstwa, najbliższych relacji ja-ty, a nie znaku Raka...a ten dom mam w znaku Bliźniąt...ale mocniej chyba potrzebuję własnego spełnienia aniżeli męża..nie wyobrażam sobie scenariusza, że znajduję sobie wspaniałego i ambitnego męża, który mnie kocha nad życie, utrzymuje itp, a ja mu pichcę obiadki, rodzę gromadkę dzieci i rezygnuję z kariery..brrr...to jest dla mnie najczarniejsza wizja pod słońcem moja wizja to wizja partnerstwa - obydwoje realizujemy się zawodowo, podział obowiązków jest, dziecko - ok, ale niestety bez niani się nie obejdzie, jak obydwoje rodziców pracuje..nigdy nie zgodzę się na tradycyjny podział ról, że to facet utrzymuje dom, a kobieta ma mu się podporządkować, siedzieć w domu i zajmować się dzieckiem a to chyba nie jest racza wizja, no przyznaj sama
|
|
|
O:Ostatnie i początkowe stopnie :) - 2010/06/10 12:08
O widzę że dyskusja rozszerza się na inne planety, ale sens stosowania sztywnych podziałów niestety pozostał.
|
|
|
O:Ostatnie i początkowe stopnie :) - 2010/06/10 12:08
Astromix cytat: Co do kompetencji na forum - dużo ważniejsza jest klasa z jaką odpowiada się na posty.
Super napisane, Astromixie, zgadzam się w 10000 % 
Buziaki!
|
|
|
O:Ostatnie i początkowe stopnie :) - 2010/06/10 12:12
Astromix cytat: O widzę że dyskusja rozszerza się na inne planety, ale sens stosowania sztywnych podziałów niestety pozostał.
Zwróć uwagę tylko na to, co napisałam o 7-domowym stellum..
Masz rację, nie ma sensu sztywnie przypisywać danych cech znakom, niemniej jednak wpływ te znaki mają, ja np zauważam to u siebie, ale możliwe, że się mylę..
|
|
|
O:Ostatnie i początkowe stopnie :) - 2010/06/10 12:33
Astromix cytat: Co do kompetencji na forum - dużo ważniejsza jest klasa z jaką odpowiada się na posty. Astromix'ie, czyżby przytyk do moich postów?
|
|
|
O:Ostatnie i początkowe stopnie :) - 2010/06/10 12:34
Kolejny wątek w którym przeceniacie położenie planet w znakach. Aspekty oraz domy mówią dużo więcej i dają bardziej konkretne informacje. Przy aspektach nie ma takiej sztywnej granicy jak przy znakach, orba zależy w dużym stopniu od układów planet Co jest ważne w tranzytach? Aspekty. Co jest ważne w synastriach? Przede wszystkim aspekty.
Astromixie ... jakieś herezje głosisz ... przeciez to co Ty proponujesz to nie jest astrologia!
planeta - jako sygnifikator ogólny - mówi co?
znak w astrologii mówi w jaki sposób się planeta realizuje
dom mówi - gdzie? w jakich obszarach naszego życia?
aspekt mówi jak połaczą się planety w określonych żywiołąch
ignorowanie znaków w astrologii to dopiero ignorancja ... gazetowe horoskopy to przy tym pikuś
|
|