|
|
O:Moje Ciacho :) - 2008/12/22 11:53
Przyłączam się do wezwania i zmieniam tytuł wątku, na bardziej zachęcający, czego koleżanka HL pewnie mi nie wybaczy No więc co się dla Was najbardziej liczy i w jakich proporcjach: wygląd - ciało, pozycja zawodowa - kasa, seks - urok osobisty, czułość - zrozumienie, itd.
|
|
|
O:Moje Ciacho :) - 2008/12/22 14:00
Tobie to chyba wszystko można wybaczyć...
|
|
|
O:Moje Ciacho :) - 2008/12/23 00:43
Jeśli chodzi o te aspekty porównawcze, to mam zastrzeżenie do aspektu Wenus i Marsa. Wiem, ze jest on tradycyjnie uważany za jeden z najsilniejszych, ale moim zdaniem jest też najbardziej prereklamowany. Przyciąganie jest albo jednostronne, albo nie ma go wcale. Znałam w swoim życiu chyba 5 panów, z którymi miałam porównawczą koniunkcję lub opozycję Mars-Wenus i skończyło się tlyko na wzdychaniu do nich z daleka. Poza tym jeśli związek ma być trwały, to szczególnie istotne są aspekty świateł, tzn. Słońce do Księżyca itp.
|
|
|
O:Moje Ciacho :) - 2008/12/23 00:44
A jeśli chodzi o ideał, dla mnie najbardziej liczy się intelekt, umiejętność ciekawej rozmowy, otwarty umysł i wrazliwość. Nie lubię twardzieli ani takich, co ich udają nia siłę
|
|
|
O:Moje Ciacho :) - 2008/12/23 10:29
@stargazer Zgadzam się, jeśli chodzi o Wenus, co do Marsa, to mam trochę inne zdanie, ale jeśli masz na myśli tylko aspekty między tymi dwoma planetami, to kto wie, może rzeczywiście tak jest. Harmonijne aspekty Wenus przynoszą zainteresowanie i sympatię, może przyjaźń i dobry nastrój, gdy się jest razem. Aspekty do świateł zawsze chyba powodują jakieś niekontrolowane przez świadomość emocje. W swoim horoskopie mam kwadraturę Marsa i Księżyca, przy czym jedna z tych planet jest na ascendencie. Wyobraź sobie tylko, jakie wrażenie robią na mnie kobiety z kwadraturą Słońce - Mars, gdzie tworzą się koniunkcje Mars - Księżyc, Słońce - Mars. Tachykardia, przyspieszony oddech, suchość w gardle, oraz słabość w nogach
|
|
|
O:Moje Ciacho :) - 2008/12/23 10:45
Mój ideał mężczyzny najlepiej gdyby miał dość silną osobowość. Jeśli miałby do tego duże poczucie humoru i byłby osobą konkretną, zdecydowaną, wyrozumiałą ( bo mam niestety swoje humory ) oraz znał by swoją wartość to jak dla mnie byłby super interesujący
|
|
|
O:Moje Ciacho :) - 2008/12/23 10:58
A co do tych proporcji o których wspomniał Astromix to dla mnie zdecydowanie najbardziej liczy się osobowość partner chociażby jako element względnie stały ( wygląd może ulec zmianie a pieniądze i pozycję zawsze można stracić). A w procentach to się przedstawia mniej więcej tak: 1. Charakter 50%( w tym czułość, zrozumienie, urok osobisty, intelekt) 2.Pozycja zawodowa 20% ( nie w sensie że musi być super ustawiony, ale ja nie nadaje się do matkowania tak, że powinien umieć zadbać przynajmniej o siebie 3. Wygląd 15% ( mam tu dość specyficzny gust, na pewno nie może być zbyt ładny) 4. Sex 15% ( jak dla mnie jest dość istotnym elementem dopasowania)
|
|
|
O:Moje Ciacho :) - 2008/12/23 19:36
Daniela. W pewnym sensie zgodziłabym się z Tobą. A nawet w dużym sensie.
|
|
|
O:Moje Ciacho :) - 2008/12/23 19:49
Dla mnie osobowość ok. 70%, wygląd i pozycja (też nie w sensie nie wiem jakiego ustawienia, ale żeby sam umiał sobie w życiu radzić) po 15%. Kryterium seksu nie ma dla mnie znaczenia.
|
|
|
O:Moje Ciacho :) - 2008/12/23 19:54
Astromix napisał: @stargazer Zgadzam się, jeśli chodzi o Wenus, co do Marsa, to mam trochę inne zdanie, ale jeśli masz na myśli tylko aspekty między tymi dwoma planetami, to kto wie, może rzeczywiście tak jest. Harmonijne aspekty Wenus przynoszą zainteresowanie i sympatię, może przyjaźń i dobry nastrój, gdy się jest razem. Aspekty do świateł zawsze chyba powodują jakieś niekontrolowane przez świadomość emocje. W swoim horoskopie mam kwadraturę Marsa i Księżyca, przy czym jedna z tych planet jest na ascendencie. Wyobraź sobie tylko, jakie wrażenie robią na mnie kobiety z kwadraturą Słońce - Mars, gdzie tworzą się koniunkcje Mars - Księżyc, Słońce - Mars. Tachykardia, przyspieszony oddech, suchość w gardle, oraz słabość w nogach 
Tak, mówiłaqm o tym słynnym aspekcie Wenus-Mars, tak często przywoływanym przez astrologów. Dla mnie sama Wenus jest ważna (np. w aspekcie do Słońca, Księżyca, Asc czy Merkurego), bo mnie o to własnie chodzi, zeby było miło razem przebywać i żeby była przyjaźń i dobry nastrój - taka jest moja idea związku Natomiast Mars nie ma dla mnie znaczenia, byleby nie było dużej dysharmonii, bo wtedy relacja może się przerodzić w wojnę podjazdową
|
|
|
O:Moje Ciacho :) - 2008/12/23 21:37
A co sądzicie o aspekcie Słońce mężczyzny w koniunkcji do Księżyca kobiety? Podobno to najlepszy z możliwych?
|
|
|
O:Moje Ciacho :) - 2008/12/23 21:52
Podobno najlepszy, a zarazem podstawowy, oznaczający dobre zgranie, zrozumienie i takie tam. Trzeba poczytać o tym. To jest opis wzięty z tej stronki: "Harmonia dwóch osobowości, powinowactwo intelektualne i emocjonalne, odwzajemnione uczucie, sympatia od pierwszego spotkania, duchowa i fizyczna zgodność, wzajemna pomoc i uzupełnianie się".
|
|
|
O:Moje Ciacho :) - 2008/12/23 22:31
Ja też podobne rzeczy czytałam coś o dwóch połówkach jabłka i takie tam Zastanawiałam się jednak czy ktoś nie zna jakieś pary ( lub byłej pary ) z takim aspektem i czy faktycznie coś w tym jest ( przy uwzględnieniu oczywiście, że jeden aspekt nie przesądza o wszystkim). A tak w ogóle to moje pytanie wynika z tego, że interesuje się mną pewien mężczyzna i tak się szczęśliwie składa że znam jego datę urodzenia ( niestety nie znam godziny) i sprawdziłam sobie co nieco. I dowiedziałam się, że jego Słońce tworzy z moim Księżycem koniunkcje, Słońca tworzą sekstyl, moja Wenus tworzy trygon z jego Merkurym i Marsem oraz koniunkcje z Jowiszem. Aspektów jest oczywiście więcej i sporo jest tych negatywnych. Zastanawiam się jednak nad wymienionymi gdyż są dość wyraźne i bardzo korzystne. A co Wy o nich sądzicie.
|
|
|
O:Moje Ciacho :) - 2008/12/23 22:39
W młodości miałem w zasadzie tylko dwóch prawdziwych kumpli. Później zrobiłem im horoskopy: jeden z nich miał Księżyc w dokładnej koniunkcji z moim Słońcem, a drugi Słońce w dokładnej koniunkcji z moim Księżycem. Ciekawe, prawda?
|
|
|
O:Moje Ciacho :) - 2008/12/23 22:43
Czyli aspekt ten może sprzyjać przyjaźni. A który z Was narzucał ton tej przyjaźni? Bo podobno robi to osoba ze Słońcem.
|
|
|
O:Moje Ciacho :) - 2008/12/23 22:54
W obu przypadkach Ja (o ile mogę być obiektywny), chociaż reakcje na to były odmienne. Kumpel któremu aspektowałem Księżyc, miał Słońce w znaku Barana i swoje zdanie, natomiast ten drugi, miał Słońce w znaku Panny i miał Moje zdanie
|
|