|
|
O:Neptun - 2010/07/10 11:41
Rzeczywiście to, co opisuje Daniela trafnie wpisuje się w mój odbiór tego tranzytu. I pomimo, że już od jakiegoś roku czuje marazm i błądzenie, to jednak wykluwa się wyraźne przeświadczenie o tym jak chcę żyć, a jak na pewno nie chcę. Coraz częściej myślę o tym, aby powrócić do malarstwa, takiego "dla siebie", choć były w moim życiu czasy, dość już odległe, kiedy byli tacy, którzy kupowali to, co stworzyłam
Neptun w natalnym jest dobrze i źle aspektowany, bo opozycja ze Słońcem, ale i wielki trygon z Księżycem i Węzłem Pn. Przez najbliższe kilka lat będzie się zbliżał do Węzła Pn i później do Wenus, ale zanim stworzy ścisłe aspekty, to wcześniej chyba nie będzie odczuwalne, hmmmm..... tak myślę
|
|