|
|
O:przyciąganie odpychanie - 2010/08/20 14:01
Universum cytat:
kolejne (ale ostatnie)z serii moich banalnych pytań: czy w horoskopach różnych osób, różne planety mogą symbolizować partnera?
Można jeszcze inaczej i kto wie, być może to najlepsza i najbardziej szczegółowa metoda. Spójrz na cały swój horoskop, tak jakby to był horoskop Twojego partnera. Kłania się filozofia dwóch połówek, zauważyłem niedawno że szukam "siebie" w kobietach, swoich cech, sposobu pojmowania świata, wbrew twierdzeniu, że to przeciwieństwa się przyciągają - to jakaś bzdura z tymi przeciwieństwami . Jakie są korzyści ze "znalezienia siebie" w kimś innym? Zrozumienie i wybaczanie, bo nie możesz się gniewać na "siebie". To jest poczucie jedności psychicznej, stąd może się biorą wspólne przeczucia, odczuwanie na odległość, bo jest to jeden organizm. Trudno powiedzieć, czy takie coś można w przeciągu całego życia stworzyć z wieloma osobami, czy tylko z jedną? Logicznie i karmicznie, to raczej tylko z jedną
|
|
|
O:przyciąganie odpychanie - 2010/08/20 16:47
Pozwolę się z Tobą nie zgodzić najwyżej uznasz mnie za irytującą. Fakt że to bzdura że całkowite przeciwieństwa się przyciągają bo nawet jeśli to na tylko na chwilę. W dłuższej perspektywie im więcej wspólnego tym łatwiej. Ale na moim przykładzie teoria o poszukiwaniu siebie w kimś innym padnie bo dla mnie najgorszą rzeczą prosto z jakiegoś upiornego koszmaru było by odnalezienie w partnerze zbyt wielu moich cech. Od razu bym podziękowała. Myślę że trochę niepotrzebnie komplikujesz z tym partnerstwem ( czyżby to wpływ Księżyca w Pannie? ). Trzeba mieć trochę cech wspólnych ale potrzebne są też te różne. Najważniejsza jest jednak wspólnota celów. Ludzie mogą się różnić charakterologicznie ale jeśli ich priorytety są skrajnie odmienne to jest problem. Wyobrażam sobie związek flegmatyka z cholerykiem ale nie wyobrażam sobie związku osoby której celem jest rodzina i takiej która nie ma jej w planach.
Jakie są korzyści ze "znalezienia siebie" w kimś innym? Zrozumienie i wybaczanie, bo nie możesz się gniewać na "siebie".
I tu też nie mogę się zgodzić bo zrozumienie i wyrozumiałość jest u różnych osób różna i raczej nie zależy od tego czy widzimy w kimś swoje wady czy nie.Oczywiście bywa że łatwiej rozumiemy coś co sami przeżywamy ale często też jest tak zdecydowanie mocniej piętnujemy u innych wady które sami posiadamy.
Edytowany przez Daniela: 2010/08/20 16:51
Edytowany przez Daniela: 2010/08/20 23:21
|
|
|
O:przyciąganie odpychanie - 2010/08/20 22:20
przeciwieństwa się przyciągają bo to co inne, intryguje. oczywiscie nie skrajne przeciwieństwa. trwałe związki jednak raczej tworzy się z osobami podobnymi, ale jak pisze Daniela, podobnymi w swych celach a nie cechach. najwięcej spięć w rodzinie ma się np. z osobami, które są do nas najbardziej podobne. i w tym momencie spojrzenie na swój horoskop jak na horoskop partnera robi się niebezpieczne(ale i ciekawe), bo ja też nie wytrzymałabym z kimś takim jak ja Spodobało mi się, to co pisaliście o poznawaniu siebie samego w kontekście związku. idąc tym torem można powiedzieć, że to trochę takie szukanie tego, czego ma się za mało. jesteś raczej flegmatykiem, dopełni Cię osoba energiczna bo zmobilizuje do działania. jesteś jak burza, świetnie będzie Ci z kimś kto Cię wyciszy-upraszczając. ale uwaga: cechy obce danemu człowiekowi mogą fascynować ale równie mocno przyczynią się do konfliktów. jest jeszcze jedna kwestia: kiedy ktoś, z jakiegoś powodu naciśnie ten właściwy kawisz w sercu, to błyskawicznie sami robimy sobie film, na temat tego kim jest ten człowiek...
|
|
|
O:przyciąganie odpychanie - 2010/08/20 22:47
a co z Chironem? u mnie w V domu w byku wraz z Węzłem pólnocnym jest jak ochroniarz dla Księżyca (Partner). jak przeciwwaga dla pozostałych planet horoskopu.
i tak już czysto praktycznie: na ile można się "ubezpieczyć" przed czyimis nieszczerymi chęciami i własną imaginacją etc. wchodząc w związek? na ile to co "na zimno" wyciągasz z horoskopu pokrywa się z tym, czego doświadczasz obcując z człowiekiem?
|
|
|
O:przyciąganie odpychanie - 2010/08/23 21:20
Albo jesteś rozważna i nie ufasz, albo romantyczna i gotowa na porażki . Pytasz w zasadzie czy astrologia "działa" - do tego może przekonać Cię tylko własne doświadczenie.
|
|
|
O:przyciąganie odpychanie - 2010/08/24 23:34
Daniela cytat: No ale nie należy zapominać że ASC to iluzja którą sami tworzymy i sami również ulegamy. To DSC mówi o tym jacy naprawdę możemy być. Komplikujesz Ascendent mówi o naszej indywidualności, o tym , jacy jesteśmy sami ze sobą, jak siebie traktujemy, jak się sami określamy na własny użytek, JA dla siebie, Descendent mówi o naszej społecznej stronie osobowości, o tym jak funkcjonujemy w związkach, grupach, społecznościach, jak innych traktujemy, jakimi cechami dysponujemy w kontaktach międzyludzkich, JA dla innych. Ascendent - Descendent tworzy chyba podstawowy dysonans osobowości -"Ja jestem taki (Ascendent), a wszyscy mają mnie za takiego (Descendent)". Co innego uruchomione jest w samotności, co innego w zbiorowości. Ascendent to kwestia pierwszego wrażenia, jakie robimy na innych, wygląd, pozory zachowania - Descendent to wrażenie wtórne, środki wyrazu jakimi naprawdę dysponujemy.
|
|