|
|
O:czy ten zwiazek ma szanse? - 2010/09/11 23:51
Klara bardzo dziekuje Ci ze zechcialas sie wypowiedziec.
Cala ta sytuacja z tymi Saturnami brzmi dla mnie jak armagedon dla mojego zwiazku.
Ogolnie teraz jet bardzo dobrze a bylo juz bardzo zle. W sumie sama nie wiem czy przy nastepnej rundzie tych negatywnych tranzytow mam spasowac i poddac sie mojemu Saturnowi czy oczekiwac az to on mnie zostawi.
Poprzedni zwiazek w moim zyciu spowodowal ogromne spustoszenie, ja mam chyba sklonnosc do ucieczek z niewygodnych zwiakow przez ten Saturn w V.
Kompletnie nie mam ochoty szukac innego mezczyzny bo z tym, z ktorym jestem obecnie jest mi dobrze. Z drugiej strony z tego co pisalas to on jakby byl ze mna na sile?
Postaram sie o tym pomyslec innego dnia bo tysiac mysli biega mi po glowie a lzy nie pozwalaja mi sie skupic nad tym o czym pisze...
|
|
|
O:czy ten zwiazek ma szanse? - 2010/09/12 00:02
Nie chce sie wypowiadac autorytatywnie, nie jestem rasowym astrologiem, tylko pasjonatka astrologii od dobrych paru lat i nawet lubie jak ktos mi cos przedstawia kontrargumentując.
Nie wiem czy wiesz, ale spogladajac na tranzyty to widzimy, ze uran jest w @9 stopniach ryb, a to oznacza, ze jest w scisłej kwadraturze do Saturna Cry, który skolei jest w opozycji do Marsa Edyty. Nie wierzę, zeby nie było tego widać - Urana zawsze sie czuje dobitnie i nagle, przeciez to rewolucjonista....
Pozdrawiam. PS. popatrz na tranzyty...
|
|
|
O:czy ten zwiazek ma szanse? - 2010/09/12 07:40
klara cytat: Nie wiem czy wiesz, ale spogladajac na tranzyty to widzimy, ze uran jest w @9 stopniach ryb, a to oznacza, ze jest w scisłej kwadraturze do Saturna Cry, który skolei jest w opozycji do Marsa Edyty. Nie wierzę, zeby nie było tego widać - Urana zawsze sie czuje dobitnie i nagle, przeciez to rewolucjonista....
A ja wierzę że nie widać. Mars Edyty jest tylko "w orbie" opozycj do Saturna Cry, a w znakach niezgodnych z opozycją. Dlatego też tu nie ma opozycji i nie ma objawów opozycji. Odległośc w znakach i objawy jak połączenie ziemi i powietrza, czyli jak kwinkunks.
Mozna powiedzieć że jest opozycja pomiedzy Saturnem Cry a Słońcem Edyty, ale orba za duża by poczuć tranzyt. Więc ogólne tło związku i owszem, ale ten tranzyt raczej nie ruszy tej pary.
Tylko dokładne aspekty porównawcze (do 2 stopni) dają zmiany w związku podczas tranzytu.
no ale to tylko moja skromna opinia
pozdrawiam
|
|
|
O:czy ten zwiazek ma szanse? - 2010/09/12 10:00
Oj Klara zafundowalas mi niezla dawke doznan emocjonalnych a z moim Ksiezycem w Raku spowodowalo to odpalenie lontu (wiesz o czym mowie bo sama masz Ksiezyc w Raku )
Nie chce sie wypowiadac autorytatywnie, nie jestem rasowym astrologiem, tylko pasjonatka astrologii od dobrych paru lat i nawet lubie jak ktos mi cos przedstawia kontrargumentując.
Trafilas w samo sedno interpretujac moj Saturn, bo jako planeta obaw w jego V domu sprawia ze to ja mam ciagle te obawy co do naszego zwiazku, mam uczucie ze nie daje zbyt wiele (oczywiscie uczucie subiektywne - kto to jest w stanie zrozumiec tego nie wiem, czasem sama nie moge tego pojac!) Natomiast Cry uwaza ze wszystko jest ok i co wiecej wedlug niego nasz zwiazek ewoluowal i teraz wyszedl na prosta po naprawde trudnym poczatku.
Wiem ze brzmi dziwnie ze poczatek byl trudny bo zazwyczaj trudne poczatki nie powoduja laczenia sie w pary albo nie zapowiadaja by zwiazek mogl sie rozwinac. Ale miedzy nami tak bylo. Zaiskrzylo miedzy nami, potem przygaslo z jego strony na co ja (jako intryguja mnie partnerzy trudni do zdobycia, co zauwazyla juz Daniela) wkroczylam do akcji. Nastepnie zwiazek przerodzil sie w przyjazn i fascynacje erotyczna (pozbawiona wyzszych emocji). Brnac dalej w czasie wspolnego mieszkania toczylismy wiele wojen, glownie spowodowanych przez moje zachowanie (moze to destruktywne?) gdzie nastepnie nie wiem skad i jak cos sie zmienilo. Pojawilo sie uczucie milosci (z obydwu stron gorace a fascynacja seksualna stala sie tylko dopelnieniem i tworzy tlo a nie podstawe - tak to odczuwany jednoczesnie, bo dyskutujemy na temat naszego zwiazku). Ja zadajac pytanie o te szanse dla mojego zwiazku pytalam z ciekawosci bo przebrnac przez kolejne takie tornada jakie mielismy na poczatku, zadna para nie bylaby w stanie. Chcialam sie tez czegos dowiedziec o naszym zwiazku. Ja kompletnie nie znam sie na astrologii. Potrafie zobaczyc te opozycje czy sekstyle ale kiepsko u mnie z ich interpretacja.
Nie wiem czy wiesz, ale spogladajac na tranzyty to widzimy, ze uran jest w @9 stopniach ryb, a to oznacza, ze jest w scisłej kwadraturze do Saturna Cry, który skolei jest w opozycji do Marsa Edyty. Nie wierzę, zeby nie było tego widać - Urana zawsze sie czuje dobitnie i nagle, przeciez to rewolucjonista....
Obydwoje mam w tej chwili tranzyt Urana w znaku Ryb w XII domu ale co to oznacza nie wiem. Ale jakos nie czuje aby mi macil w tej chwili w zwiazku.
Nastepnie widze sekstyl Urana do Slonca przy kwadraturze Urana do Ksiezyca. I jak zwykle nie wiem co to oznacza.
Pozdrawiam Cie rowniez Klaro 
Edytowany przez Edy: 2010/09/12 10:03
Edytowany przez Edy: 2010/09/12 10:14
|
|
|
O:czy ten zwiazek ma szanse? - 2010/09/12 11:33
A ja wierzę że nie widać. Mars Edyty jest tylko "w orbie" opozycj do Saturna Cry, a w znakach niezgodnych z opozycją. Dlatego też tu nie ma opozycji i nie ma objawów opozycji. Odległośc w znakach i objawy jak połączenie ziemi i powietrza, czyli jak kwinkunks.
Mozna powiedzieć że jest opozycja pomiedzy Saturnem Cry a Słońcem Edyty, ale orba za duża by poczuć tranzyt. Więc ogólne tło związku i owszem, ale ten tranzyt raczej nie ruszy tej pary.
Tylko dokładne aspekty porównawcze (do 2 stopni) dają zmiany w związku podczas tranzytu.
no ale to tylko moja skromna opinia
pozdrawiam
Ciekawe co piszesz, ale..... zwróć uwagę na nastepujace tranzyty...
- Mamy teraz Urana w 29 stopniach Ryb w retrogradacji,- czyli pójdzie i wróci. Taki tranzyt jest bardzo silny niz ten, który raz przeleci.
- Saturn urodzeniowy Cry jest w 29 stopniach Bliźniąt, - Mars urodzeniowy Edy jest w 3 stopniach 35 min Koziorożca - Mc Edy jest w 1 stopniu 36 min Koziorozca
Na bank widać, że Uran tranzytuje tę opozycję. Przede wszystkim kwadraturą rozbieżną aspektuje Saturna Cry. A to oznacza, ze prowokuje i chce cos rozbić. Saturn Cry jest w porównawczym w koniunkcji z IC Edy( wierzchołkiem domu, który odpowiada tez za spokój, rodzinę, bezpieczeństwo) i teraz mają miejsce wyzwania, które mają zmusić do zastanowienia czy przypadkiem życie zawodowe i rodzinne własciciela IC nie jest deprecjonowane przez własciciela Saturna..
Między Saturnem Cry, a Marsem Edy jest ważna ścisła opozycja (4 stopni), którą rozpatruje sie w stopniach, a nie w konstelacjach czy zywiołach. Przy retrogradacji Urana i jego powrotach, moim zdaniem będzie ona atakowana. Szczególnie jesli Uran znajdzie się w 1 stopniu Barana będzie odczuwalny silny efekt, gdyz w sposób dynamiczny zaatakuje ścisła kwadraturą wszystkie trzy elementy w.w. tj.Saturna - C, Marsa -E, MC i IC- E....
Pozdrawiam.
|
|
|
O:czy ten zwiazek ma szanse? - 2010/09/12 11:58
Jestem zupelnym laikiem i moj umysl tej teorii nie moze pojac.
Czyli armagedon jest tuz tuz i nie wazne ze teraz jest nam razem dobrze bo jak zrozumialam cos z tym Saturnem Cry jest nie w porzadku do mojego Marsa (czyli niby ze on mi mowi ok ale tak naprawde to zwleka i meczy sie aby mi powiedziec zegnaj???) jak ja to mam rozumiec?
A kiedy niby tak w przyblizeniu nastapi to rozstanie czyli cos z tym tranzytem barana (tak abym mogla sobie wykupic bilet lotniczy na powrot do kraju i miec czas na zorganizowanie sie).
Jednym slowem chyba jestem slepa w tym zwiazku skoroteraz jest ok a jednak zgodnie z tranzytami chyli sie ku upadkowi.
|
|
|
O:czy ten zwiazek ma szanse? - 2010/09/12 12:08
Edy cytat: Jestem zupelnym laikiem i moj umysl tej teorii nie moze pojac.
Czyli armagedon jest tuz tuz i nie wazne ze teraz jest nam razem dobrze bo jak zrozumialam cos z tym Saturnem Cry jest nie w porzadku do mojego Marsa (czyli niby ze on mi mowi ok ale tak naprawde to zwleka i meczy sie aby mi powiedziec zegnaj???) jak ja to mam rozumiec?
A kiedy niby tak w przyblizeniu nastapi to rozstanie czyli cos z tym tranzytem barana (tak abym mogla sobie wykupic bilet lotniczy na powrot do kraju i miec czas na zorganizowanie sie).
Jednym slowem chyba jestem slepa w tym zwiazku skoroteraz jest ok a jednak zgodnie z tranzytami chyli sie ku upadkowi.
Zaden Armagedon. Ciężkie tranzyty tylko weryfikują. Niszczą to co bezwartościowe.Jeśli jest OK. to ja sie cieszę. Mówimy tylko o zagrozeniach. Ja z obserwacji wiem, że w horoskopie porównawczym zły aspekt Saturna po latach da o sobie znać . Na początku go nie widać. z czasem sie cos nawarstwia i nie można niczego uratować. Jedynym sposobem na tego "gada" jest duzo rozmawiać i rozwiązywać małe problemiki na bieżąco. Wtedy i tak mamy do czynienia ze zwiazkiem trudnym bo aby go utrzymać na wiele lat trzeba wykonywać ciągła pracę. Ta praca bywa ważna dla rozwoju wewnetrznego i poznawania siebie.
Dlatego jak widze ludzi, którzy sie rozwodzą, mysle sobie, ze nie wykorzystali szansy pogłebienia własnego rozwoju z czowiekiem, który ich zmuszał do zastanowienia ( nad sobą, związkiem z drugą osobą, w ogóle) najłatwiej odejść, ale czy o to chodzi?! Pozdrawiam.
|
|
|
O:czy ten zwiazek ma szanse? - 2010/09/12 12:22
Dzieki Klara ja sie bardzo ciesze ze zechcialas sie wypowiedziec na moj temat.
Oczywiscie miotaja mna wewnetrzne rozterki po przecytaniu tych interpretacji ale mysle ze tylko ktos bez serca moglby taka interpretacje przyjac chlodno.
Oczywiscie ze pracujemy nad naszym zwiazkiem o czym pisalam juz wczesniej i obydwoje mamy swiadomosc ze latwo nie jest. Swiadomi tez jestesmy gdzie nalezy sie podciagnac aby nie irytowac tej drugiej osoby.
Popatrzylam sobie na tranzyty Urana i widac ze wejdzie w znak Barana w przyszlym roku w II polowie marca. Mysle ze w tym czasie znowu czeka mnie wyjasnianie spraw z partnerem.
Jak wczesniej pisalam miedzy nami nie ma klotni o sprawy powazne, sa to najczesciej glupoty ale ktora moga uprzykrzyc zycie. Ja z natury jestem uparta wiec czasem musze dac sobie na luz choc przychodzi mi to opornie.
Juz raz przezylam rewolucje Saturna w okolicy mojej 30 co spowodowalo rozpad malzenski z 8 letnim stazem, depresje, nagle zakochanie, rozczarowanie a potem euforie i nadzieje i wszystko to w tym samym roku. Tak ze te Saturny mnie przerazaja. Co wynioslam z poprzedniego zwiazku - to ze o 8 lat za dlugo trwal!
|
|
|
O:czy ten zwiazek ma szanse? - 2010/09/12 12:27
Jeśli juz patrzysz na tranzyty Urana to sprawdź kiedy w sposóbścisły zero stopniowy ( do jednego stopnia)aspektuje powyższe planety. To jest bardzo ważny czas! Uran będzie szedł i się potykał o nie, to bedzie widać ( moim zdaniem oczywiscie) Pozdrawiam.
|
|
|
O:czy ten zwiazek ma szanse? - 2010/09/12 19:47
Jeszcze muszę Cos napisać na pocieszenie.
Teraz Pluton tranzytujacy jest w 2 stopniach Koziorożca. Tym samym za moment poruszy ( wejdzie na ) tą Waszą piękną koniunkcję Księzyca i Marsa. Będzie się działo. Ogólnie to Pluton na Księżycu faceta to namietność, Pluton na Marsie kobiety moze być tez energetycznie ( chociaz?) Napewno można mówic o koniunkcji Plutona tranzytującego na Waszą koniunkcje, a to dosyć sporo czasu zajmie. Przepraszam, ze tak chaotycznie podchodzę do interpretacji, ale robie to z doskoku. Dobrze by było aby Astromix sie wypowiedział. Ma wiedze i duże wyczucie. W zestawieniu z tym co poprzednio pisałam jest bardzo ciekawie.... Pzdr.
|
|
|
O:czy ten zwiazek ma szanse? - 2010/09/13 11:14
Teraz Pluton tranzytujacy jest w 2 stopniach Koziorożca. Tym samym za moment poruszy ( wejdzie na ) tą Waszą piękną koniunkcję Księzyca i Marsa. Będzie się działo. Ogólnie to Pluton na Księżycu faceta to namietność, Pluton na Marsie kobiety moze być tez energetycznie ( chociaz?) Napewno można mówic o koniunkcji Plutona tranzytującego na Waszą koniunkcje, a to dosyć sporo czasu zajmie.
To by sie zgadzalo, bo ten tranzyt daje sie nam we znaki natomiast tranzyt Urana, jak wspominal(a) konto, raczej nie (na szczescie!).
Jak ktos czyta ten moj post to sobie mysli ze byc moze niezla wariatka ze mnie. A propo czy ja mam cos z wariatki w natalnym (pytanie retoryczne albo prosze mi to podeslac na poczte )
Jak zauwazylas Klaro moj uklad jest dosc intensywny zarowno za jak i przeciw. I tak czasami jest sielanka wprost niebianska a czasami niezly hades. Zgadzam sie z Toba ze w zwiazku nalezy rozmawiac z druga osoba i nie ukrywac nigdy czegos co nas irytuje w partnerze ale mowiac o tym w spokojny sposob nie wstrzynajac klotni. Zwiazek to nie uleglosc jednej osoby (by nie macic spokoju) to wspolna praca nad wlasnym rozwojem, ktora owocuje w przyszlosci. Tak staram sie do tego podchodzic z moim obecnym partnerem. Niestety jestem czlowiekiem i mam swoje slabosci a w dodatku te tranzyty, ktore powoduja ze z nieznanych mi przyczyn zachowuje sie w dziwny sposob. Dzieki Waszym interpretacjom wiem ze pewne rzeczy w moim zwiazku sa nieuchronne i kruche i potrzeba mi nie lada wysilku aby to opanowac i utrzymac. Przynajmniej dzieki Wam wiem na jakiej plaszczyznie mi nie dziala, zawsze to czulam ale zrodlo tych konfliktow nie bylo mi znane.
Sam Saturn w 5 domu u kogoś jest niekorzystnym usytuowaniem dla miłości czy ekspresji zyciowej. Własciciel Saturna ma wpływ przygnebiajacy, melancholijny, może nawet hamować rozwój partnera.
Zgadza sie, ale az tak zle nie jest. Nie jestem pesymistka! Natomiast moj partner zarzuca mi zmiennosc nastrojow co wrecz go drazni.
Ten sam Saturn Edy jest w kwadraturze z Neptunem Cry ( w jego 7 domu) - no to chyba bez komentarza. Odczuwa destrukcję w partnerstwie i na dodatek nie potrafi jej umiejscowić, a sygnały idą od Saturna Edy w 5 domu. Byłoby pieknie gdyby był trygon, a tutaj mamy zmacenie uczuć kwadraturą.
I oto w ten sposob swiruje ... jak jest dobrze zaczynam myslec ze chyba jest zle... czesto tez nie daje wiary ze moj partner darzy mnie wystarczajacym uczuciem. Mi sie wydaje ze ja kocham bezwarunkowo za to ze jest ale odczuwam ze ja musze "zapracowac" na to uczucie z jego strony.
Na koniec dodam ze jak juz sobie wyjasnimy te nasze sprawy, wszystko uklada sie rewelacyjnie. Z tym ze ile razy ten moj biedny partner moze jedno i to samo wyjasniac ze mna w nieskonczonosc.
Widzę piękną koniunkcję Neptuna z Merkurym w porównawczym, moim zdaniem porozumienie bez słów, nawet czytanie w myślach..
Dokladnie tak! Mimo iz nie iskrzy nam na linii Merkury-Merkury wiedzialam ze istnieje jakas inna koniunkcja.
Bardzo wciaga mnie ta astrologia i chcialabym sprobowac sama cos wyczytac ale brakuje mi podstaw. Zatem wyciagam wnioski studiujac Wasze interpretacje oraz sledzac losy innych. Moze kiedys dobrne. A do tej pory zdaje sie na Was i mysle ze z nie jednym pytaniem tu jeszcze wyskocze.
Pozdrawiam wszystkich forumowiczow!
|
|
|
O:czy ten zwiazek ma szanse? - 2011/06/01 20:14
klara cytat: Między Saturnem Cry, a Marsem Edy jest ważna ścisła opozycja (4 stopni), którą rozpatruje sie w stopniach, a nie w konstelacjach czy zywiołach. Przy retrogradacji Urana i jego powrotach, moim zdaniem będzie ona atakowana. Szczególnie jesli Uran znajdzie się w 1 stopniu Barana będzie odczuwalny silny efekt, gdyz w sposób dynamiczny zaatakuje ścisła kwadraturą wszystkie trzy elementy w.w. tj.Saturna - C, Marsa -E, MC i IC- E....
Stary wątek, ale skoro się nawrócił to odpowiem. Astrologia to gra żywiołów i jakości. Są 4 żywioły i 3 jakości to daje 12 znaków. 12 znaków, które poprzez energie żywiołów i jakości łącza się harmonijnie lub nie. Prosty przykład: Słońce w ostatnich stopniach Lwa i Słońce w pierwszych stopniu Panny. Czy tak postawione słońca pary są w koniunkcji? Czym jest koniunkcja? Koniunkcja jest wspólnym spoglądaniem na konkretną sprawę z tej samej perspektywy i tymi samymi kategoriami. Czy oba słońca maja tę sama perspektywę? Czy maja te same wartości? Czy patrzą tymi samymi kategoriami? Lew: znak stały, ognisty. Panna: znak zmienny i ziemski. Czy mają wspólną płaszczyznę porozumienia? Nawet tranzyty błyskawicznego Księżyca w takiej konfiguracji nie da takiego efektu "koniunkcji", bo tranzty Księżyca we Lwie podkręci Księżyc we Lwie ale Pannę już uziemi.
Jak zostalo powiedziane Uran mial mi namieszac w zwiazku a dokladnie Uran w 1°, jak widac teraz jest juz w 3° a moj zwiazek ma sie swietnie
Nie miał podstaw by ruszyć 
Mars Edyty jest tylko "w orbie" opozycj do Saturna Cry, a w znakach niezgodnych z opozycją. Dlatego też tu nie ma opozycji i nie ma objawów opozycji. Odległośc w znakach i objawy jak połączenie ziemi i powietrza, czyli jak kwinkunks.
Można powiedzieć że jest opozycja pomiedzy Saturnem Cry a Słońcem Edyty, ale orba za duża by poczuć tranzyt. Więc ogólne tło związku i owszem, ale ten tranzyt raczej nie ruszy tej pary.
Tylko dokładne aspekty porównawcze (do 2 stopni) dają zmiany w związku podczas tranzytu.
pozdrawiam K.
|
|