|
|
O:Bardzo proszę o interpretację - 2010/11/07 13:17
Szczerze wszystko do gory nogami w tranzycie do Wenus, po 2 letniej znajomosci koniec w pracy tez do d... a w przyszlosci tranzyt Saturna do planet w koziorozcu tak jak mac39. Moze ktos nam pomoze do ch...?
|
|
|
O:Bardzo proszę o interpretację - 2010/11/07 21:48
"kwadratury to duza intensywnosc dlatego z regulysie bardzie uwidaczniaja, sa wazniejze bo to je najpierwe trzeba roziwazac opanowac."
Seiw83 a co można powiedzieć o opozycjach?
"druga taka grupa(miedzy iinymi ja jestem w tej grupie ) tot tranzyz saturna przez domy 1-3 lub dokladniej 1 cwiartke kosmogramu. to tez sa bardzo wazne sprawy w zyiu czlowieka."
Właśnie też jestem w tej sytuacji, jak to można przepracować?
Edytowany przez hedonism79: 2010/11/07 22:29
|
|
|
O:Bardzo proszę o interpretację - 2010/11/07 22:55
Gdy miałam tranzyt Plutona do Księżyca i Wenus równocześnie, a dokładniej - kwadratury, to odważyłam sie zmienić prace na lepszą, zerwałam również zaręczyny z mężczyzną, którego nie kochałam, co na moje ówczesne zakompleksienie, strach przed samotnością i totalny brak wiary we własne siły - to był nie lada wyczyn. Wcześniej nie miałam na tyle odwagi i asertywności by zakończyć związek. W natalnym mam Wenus w opozycji do Saturna i Księżyca oraz Ksieżyc w koniunkcji z Saturnem - no to u mnie strach przed bliskością i generalnie trudne relacje. To sobie chcę przepracować na tyle, na ile będę mogła. No i dalej, jeszcze na tych tranzytach pokochałam bardzo i związałam sie z mężczyzną, z którym to związek po kilku latach rozpadł sie gdy Saturn wszedł do 12 domu, i zrobił koniunkcje do natalnego Saturna No ale na dobre mi to wyszło, bo byłam totalnie emocjonalnie uzależniona od tego mężczyzny. Transformacja, zmiana stosunku do świata, ludzi, siebie samej. Fajne są takie tranzyty, ale to dopiero z perspektywy czasu można stwierdzić i docenić. Plutona w koniunkcji z Asc nie będę miała (mam w Pannie).
Edytowany przez hedonism79: 2010/11/07 23:04
|
|
|
O:Bardzo proszę o interpretację - 2010/11/08 18:54
Bardzo nieśmiała prośba do seiwa83 o interpretację tranzytu Saturna do pierwszej ćwiartki Mam całkiem podobny natalny.
|
|
|
O:Bardzo proszę o interpretację - 2010/11/08 19:11
Przytocze dosiwadczenia znajomych ale odnosnie Plutona i jego tranzytow do Wenus i Ascendentu. W przypadku Wenus para oddalała si ei zbliżałą, kłóciła się i godziłą, aż w końcu wszystko się rozpdało. Jeśli chodzi o Asc, mój kolega zachowywał się strasznie dziwnie przez około 2-3 lata, kłócił się i godził, rzucał palenie i dalej palił. W końcu wynormalniał, stał się bardzo pewny siebie i pozbył sie nałogu.
|
|
|
O:Bardzo proszę o interpretację - 2010/11/12 19:35
Tranzyt Saturna przez VIII dom w astrologii jeśli polaczony z negatywnymi aspektami jest trudny i zazwyczaj wyraza zniechecenie, ciosy losu i jak sadze w tym wypadku cos w rodzaju destrukcji a raczej autodestrukcji (kwadrat Pluton XII dom) byc moze sieganie po srodki pobudzajace. Co wiecej tranzyt Saturna juz minal, ale teraz Saturn bedzie kwadratem uderzal w czule punkty horoskopu, w tym wypadku ascendent, Slonce, I dom i pare innych planet. Dom I jest dosc duzy, wiec to nasze Ja, podkreslone przez slonce, ascenedent i pare innych punktow bedzie transformowane. Co wiecej, Pluton bedzie stopniowo tranzytowal Merkurego w XII domu (trudny tranzyt), choc jak sadze wlasciciel po tranzycie z Wenus i kwadracie z Plutonem plus natalna Wenus w XII domu plus kwadrat z Plutonem ma chyba na razie dosc (mam nadzieje z obserwacji ze seiw83 to przeczyta bo jestem ciekaw jego obserwacji. Po Merkurym przyjdzie czas na Ascendent (bedzie czuc go w kosciach), Slonce, Jowisz, itd. Natalny jest nieciekawy bo bedzie polkrzyz (mniej wiecej), Pluton, Saturn, Uran, wiec wlasciciel ma duzo wyzwan przed soba, ale jego osobowosc bedzie pozniej ciekawsza, a na pewno zmieniona.
|
|