|
|
O:Syn burzy - czy mam jeszcze szansę...??? - 2010/10/21 23:37
Młoda Damo... Napiszę tak... Nie rozumiem co Cię razi...???
Dokładnie. Nie jesteś w stanie zrozumieć co mnie razi. I po dalszej części Twojego wywodu wcale mnie to nie dziwi.
Kobieta ma być kobietą, powinna wiedzieć czy chce mieć dzieci czy nie i dlaczego, powinna się szanować, wyglądać jak kobieta, a nie przeżywać dramaty z powodu kompleksów na tle swojej urody czy talentów, nie powinna się na siłę upodabniać do produktów marketingowych i być naturalna, nie powinna chłonąć tego całego chłamu medialnego i być sobą..
Kobieta powinna... ile tego już było. A na sam koniec jeszcze że przy tym wszystkim powinna być sobą. Czyli kim? Twoim czy jej wyobrażeniem o niej?
Powiedz..., czy tylko z tego powodu, że normą stało się to, co kiedyś było patologią, mam zmienić swoje postrzeganie dziwolągów... ???
A Ty mi powiedz ile tego co dziś jest patologią kiedyś było normą?
Edytowany przez Daniela: 2010/10/21 23:48
|
|
|
O:Syn burzy - czy mam jeszcze szansę...??? - 2010/10/21 23:59
"to bardzo krzywdz ące stwierdzenie, czy Asc w Bliźnietach nie wskazuje na to, że wierzę w przeznaczenie.. ?? A jeśli się spełni, to dlaczego uważasz, że kobieta, którą uznam za swoją 2 połowę, będzie podlegała ocenie...???" Profess uraziłam Cię? To przepraszam.Nie uważam,że "ta" kobieta będzie podlegała ocenie.Myślę,że zanim trafi do finału przejdzie baaardzo szczegółowe testy i twarde eliminacje.
"lubię kobiety charakterne, z pazurem gdy jest to niezbędne, a szare myszki do takich nie należą..." Oj,zapewniam Cię,że pierwsze wrażenie może mylić.Szara myszka może przy bliższym poznaniu zamienić się w tygrysicę (również w sferze miłej Wenus w skorpionie).Ja z pozoru jestem cicha,nieśmiała i małomówna...a później rozkręcam się jak karuzela w lunaparku i ludziom otwierają się buzie ze zdziwienia."Poznałem taką grzeczną dziewczynkę"-tak,tak gdybym się nie hamowała nie byłoby nastepnego spotkania.
"jeżeli znalazłem i czuję, że to jest to, nie pozwolę się porzucić ani, że będę cierpiał przez tę jedyną, właściwą kobietę" Tu mogłoby podpisać się całe moje skorpioniczne stellum,hmm...też tak myślałam,do czasu kiedy znalazłam...i przestraszyłam się. No ale Tobie życzę udanych poszukiwań.
|
|
|
O:Syn burzy - czy mam jeszcze szansę...??? - 2010/10/22 11:38
"lubię kobiety charakterne, z pazurem gdy jest to niezbędne, a szare myszki do takich nie należą..."
Nie wiem może się mylę ale według mojej oceny Twój ideał to partnerka sporo młodsza ale bez typowym dla tego wieku rozterek. Rozsądna i taka co liczyć umie ale nie daj Boże interesowana. Dla innych twierdza nie do zdobycia dla Ciebie zawsze chętna i namiętna. Kobieta pozbawiona wątpliwości i napięć przedmiesiączkowych. Grzeczna i niegrzeczna zarazem, prawdomówna i lojalna jak pies. W 100& naturalna bez konserwantów. Tradycjonalistka nie zaprzątająca sobie głowy wymysłami "kobiet świata zachodniego" i stroniąca od zdemoralizowanego towarzystwa swych rówieśniczek. Skromna a jednocześnie pewna swej wartości której potwierdzenia szuka jedynie w oczach swego mężczyzny. Krótko rzecz ujmując wielofunkcyjny cyborg przewrotnie zwany partnerką.
|
|
|
O:Syn burzy - czy mam jeszcze szansę...??? - 2010/10/22 20:35
Daniela cytat: Krótko rzecz ujmując wielofunkcyjny cyborg przewrotnie zwany partnerką. Mam podobne odczucie, czytając wypowiedzi Profess...
|
|
|
O:Syn burzy - czy mam jeszcze szansę...??? - 2010/10/25 23:55
Daniela cytat: Młoda Damo... Napiszę tak... Nie rozumiem co Cię razi...???
Dokładnie. Nie jesteś w stanie zrozumieć co mnie razi. I po dalszej części Twojego wywodu wcale mnie to nie dziwi.
Kobieta ma być kobietą, powinna wiedzieć czy chce mieć dzieci czy nie i dlaczego, powinna się szanować, wyglądać jak kobieta, a nie przeżywać dramaty z powodu kompleksów na tle swojej urody czy talentów, nie powinna się na siłę upodabniać do produktów marketingowych i być naturalna, nie powinna chłonąć tego całego chłamu medialnego i być sobą..
Kobieta powinna... ile tego już było. A na sam koniec jeszcze że przy tym wszystkim powinna być sobą. Czyli kim? Twoim czy jej wyobrażeniem o niej?
Powiedz..., czy tylko z tego powodu, że normą stało się to, co kiedyś było patologią, mam zmienić swoje postrzeganie dziwolągów... ???
A Ty mi powiedz ile tego co dziś jest patologią kiedyś było normą?
Edytowany przez Daniela: 2010/10/21 23:48
Odeszliśmy od tematu... Danielo, razi Cię to, że gdy Astromix zarzucił mi, że obrażam wszystkie kobiety na tym forum, a ja wyraziłem przekonanie, że mój pogląd na temat dzisiejszych kobiet świata zachodniego, nie dotyczy uczestniczek tego forum, to według Ciebie okazałem się fałszywym hipokrytą...
Na pozostałą część odpowiem w całości... Wiesz doskonale, że mnie nie można oszukać, prawda.. ??? Otóż, gdy w tym roku nadszedł znak bliźniąt, okazało się, że mam tak wielu znajomych spod tego znaku, że codziennie komuś składałem życzenia, niekiedy nawet 3-krotnie w ciągu dnia, znam mnóstwo ludzi ale nie tak blisko aby pamiętać o ich urodzinach, ze zdumieniem zauważyłem też, że to w 95 % kobiety samotne, choć w sumie bardzo młode... To średnia reprezentatywna, najwięcej wśród kobiet wolnych jest bliźniaczek..., dlaczego.. ??? Bo mają takie podejście do sprawy jak Ty. Wiesz też, że Cię bardzo lubię ale to nie znaczy, że nie powiem co myślę. Nie odróżniasz prawdziwego uczucia od partnerstwa, nie czytasz dokładnie co piszę od dawna, na temat mojego postrzegania relacji damsko - męskich i nie chcesz przyjąć do wiadomości, że kobieta ma wybór, bo ma wolną wolę ale musi za swoje decyzje ponosić odpowiedzialność... Być sobą, oznacza umieć się przyznać do swoich czynów, słów i myśli, tylko tyle i aż tyle...
A wiesz, że to nieładnie odpowiadać pytaniem na pytanie...??
Cóż..., dzisiejsze wytatuowane kobiety i męczyzźni byli kiedyś wytuowanymi przestępcami w więzieniach, dzisiejsze zakolczykowane panie i panowie, byli kiedyś aktorami w filmach porno, a dzisiejsze zdrady małżeńskie były kiedyś kłótniami małżeńskimi...
|
|
|
O:Syn burzy - czy mam jeszcze szansę...??? - 2010/10/26 00:12
Profess uraziłam Cię? To przepraszam.Nie uważam,że "ta" kobieta będzie podlegała ocenie.Myślę,że zanim trafi do finału przejdzie baaardzo szczegółowe testy i twarde eliminacje.
Ależ skąd Mnie nie można urazić swoim zdaniem. Zanim trafi do finału owszem, zgadzam się. Ale ja pisałem, o tym co będzie gdy wygra 
"lubię kobiety charakterne, z pazurem gdy jest to niezbędne, a szare myszki do takich nie należą..." Oj,zapewniam Cię,że pierwsze wrażenie może mylić.Szara myszka może przy bliższym poznaniu zamienić się w tygrysicę (również w sferze miłej Wenus w skorpionie)....
Nie wątpię w ani jedno Twoje słowo ale miałem na myśli ciężkie życiowe chwile, gdy faceci wymiękają, gdy trzeba zostać głową rodziny - Matką Chrzestną 
"jeżeli znalazłem i czuję, że to jest to, nie pozwolę się porzucić ani, że będę cierpiał przez tę jedyną, właściwą kobietę" Tu mogłoby podpisać się całe moje skorpioniczne stellum,hmm...też tak myślałam,do czasu kiedy znalazłam...i przestraszyłam się. No ale Tobie życzę udanych poszukiwań.
Przykro mi..., i dziękuję za miłe słowo, ja się nie przestraszę
|
|
|
O:Syn burzy - czy mam jeszcze szansę...??? - 2010/10/26 08:53
Synu Burzy, dlaczego cię aż tak obchodzi zepsucie współczesnego świata? Masz jakąś misję odnowy moralnej i nowego wspaniałego świata? Każdy ma prawo robić ze swoim ciałem to co mu się żywnie podoba i nic ci do tego. Świat zawsze miał dwa oblicza, a ty niezdrowo pławisz się w tematach zdrady, więzień, filmów porno. Przestań o tym myśleć, poczujesz się lepiej i może dostaniesz jeszcze jakąś szansę, bo w takim stanie, to Synu Burzy - nie masz żadnej szansy.
|
|
|
O:Syn burzy - czy mam jeszcze szansę...??? - 2010/10/26 10:04
Astromix cytat: Synu Burzy, dlaczego cię aż tak obchodzi zepsucie współczesnego świata? Masz jakąś misję odnowy moralnej i nowego wspaniałego świata? Każdy ma prawo robić ze swoim ciałem to co mu się żywnie podoba i nic ci do tego. Świat zawsze miał dwa oblicza, a ty niezdrowo pławisz się w tematach zdrady, więzień, filmów porno. Przestań o tym myśleć, poczujesz się lepiej i może dostaniesz jeszcze jakąś szansę, bo w takim stanie, to Synu Burzy - nie masz żadnej szansy.
Astromixie, póki się żyje, szansa jest
Ach, ta moja gwiazdka biała .... a czemu nie czarna ??? mam czarne podniebienie
|
|
|
O:Syn burzy - czy mam jeszcze szansę...??? - 2010/10/26 11:47
Jak dla Ciebie, to tylko gwiazda szeryfa Nie wierzę w Twoje czarne podniebienie, ale kto wie, może zawitam w północne strony...
|
|
|
O:Syn burzy - czy mam jeszcze szansę...??? - 2010/10/26 17:54
Danielo, razi Cię to, że gdy Astromix zarzucił mi, że obrażam wszystkie kobiety na tym forum, a ja wyraziłem przekonanie, że mój pogląd na temat dzisiejszych kobiet świata zachodniego, nie dotyczy uczestniczek tego forum, to według Ciebie okazałem się fałszywym hipokrytą..
Tak razi mnie Twoja postawa. Nie lubię ludzi z uprzedzeniami. Świat się rozwija czy tego chcemy czy nie. Mnie też nie wszystko się podoba ale daleka jestem od tego by obrażać kogokolwiek. Wszyscy mamy jakieś preferencję ale powinniśmy szanować się nawzajem. Czy to że ja lubię męskich facetów daje mi prawo nazywać innych dziwolągami? To jest tylko mój punkt widzenia nic więcej. Ty robisz ze swojego wyznacznik wszystkiego. Wypowiadasz się jakby ktoś dał Ci prawo osadzać. Krytykujesz z maniera inkwizytora. Drogi Profess. Szacunek jest wartością ponadczasową.
To średnia reprezentatywna, najwięcej wśród kobiet wolnych jest bliźniaczek..., dlaczego.. ??? Bo mają takie podejście do sprawy jak Ty. Wiesz też, że Cię bardzo lubię ale to nie znaczy, że nie powiem co myślę. Nie odróżniasz prawdziwego uczucia od partnerstwa, nie czytasz dokładnie co piszę od dawna, na temat mojego postrzegania relacji damsko - męskich i nie chcesz przyjąć do wiadomości, że kobieta ma wybór, bo ma wolną wolę ale musi za swoje decyzje ponosić odpowiedzialność...
Prawdę powiedziawszy to wprawiłeś mnie w lekką konsternację. No bo nie bardzo rozumiem czego chcesz tym dowieść? To, że Bliźnięta mają naturę motyla to wiadomo nie od dzisiaj. Nie wiem jednak czy zastanawiałeś się kiedyś dlaczego? Czy ten ciągły niepokój, ciągłe poszukiwanie nowej perspektywy służy czemuś poza zaspokojeniem zwykłej ciekawości? A może chodzi o coś więcej? Może po prostu Ty nie jesteś w stanie zrozumieć tego pędu bo nie odczuwasz pewnych potrzeb egzystencjalnych? I to co nazywasz brakiem odpowiedzialności jest w rzeczywistości przejawem najwyższej odpowiedzialności. Może to co Ty postrzegasz jako niezdecydowanie jest wynikiem poszukiwań prawdziwej bratniej duszy ( brakującego Bliźniaka). Oczywiście prościej jest nie komplikować sobie życia i pokierować się mnie wydumanymi kryteriami wyboru ( żeby był gospodarny i takie tam ). Tyle że nie wszyscy tak chcą i potrafią.
Kwestie tego czy potrafię odróżnić prawdziwe uczucie od partnerstwa pozostawię słodką tajemnicą a co do bycia sobą to wchodzisz na grunt na którym najtęższe głowy poległy. Być sobą to być może zapomnieć o sobie. Wyjść poza siebie tak by nie ograniczać się sobą. Pytanie tylko czy bycie sobą jest stanem korzystnym i dla kogo?
Edytowany przez Daniela: 2010/10/26 17:55
|
|
|
O:Syn burzy - czy mam jeszcze szansę...??? - 2010/10/26 18:57
pluton w 5 domy potrzebuje czystosci ducha, a ze swiat zepsutu jest. to wiadmo nie od dzisaj kolejne pokolenia z plutone mw strzelvu czy nawet kozirozcu to bedzie dopiero jazda. Profess sloncew bliznietach daje pewne niesamowite rzeczy ktoryh nie da sie pojac, bliznieta to dwie drogi ktore moha jednoczesnie sie przenikac jak DNA. Dlatego nie da sie nadarzyc za nimi merkury szybko sie porusza, a ze jedynieksiezyc rak jest szybszy w ruchu. No coz takie zycie. Problem,em nie sa kobiety o podejscie do nich. Zrozumienie natury.
|
|
|
O:Syn burzy - czy mam jeszcze szansę...??? - 2010/10/31 14:20
Daniela cytat: "lubię kobiety charakterne, z pazurem gdy jest to niezbędne, a szare myszki do takich nie należą..."
Nie wiem może się mylę ale według mojej oceny Twój ideał to partnerka sporo młodsza ale bez typowym dla tego wieku rozterek. Rozsądna i taka co liczyć umie ale nie daj Boże interesowana. Dla innych twierdza nie do zdobycia dla Ciebie zawsze chętna i namiętna. Kobieta pozbawiona wątpliwości i napięć przedmiesiączkowych. Grzeczna i niegrzeczna zarazem, prawdomówna i lojalna jak pies. W 100& naturalna bez konserwantów. Tradycjonalistka nie zaprzątająca sobie głowy wymysłami "kobiet świata zachodniego" i stroniąca od zdemoralizowanego towarzystwa swych rówieśniczek. Skromna a jednocześnie pewna swej wartości której potwierdzenia szuka jedynie w oczach swego mężczyzny. Krótko rzecz ujmując wielofunkcyjny cyborg przewrotnie zwany partnerką.
Cóż, jak zawsze prawie perfekcyjnie mnie rozumiesz Prawie... Ponieważ niepozbawiona kobiecych przypadłości, napięć ani zmienności przynależnej kobietom, bo też umiem odróżnić kłamstwo od tego, że kobieta zmienną jest. I jeszcze jeden detal, nie szukająca potwierdzenia w oczach swojego mężczyzny ani kogkolwiek innego, bo znająca swoją wartość... Z pewnością też niezupełnie wolna od wszystkich wymysłów kobiet świata zachodniego, bo jak zupie przyprawy, tak kobiecie potrzebne są wady... Ogólnie jednak się zgadza wielofunkcyjny cyborg, przewrotnie zwany (przez Ciebie) partnerką
Żeby temat zakończyć, spotkałem już takie kobiety, w realu, są, żyją i mają się doskonale... Pozdrawiam serdecznie Danielo.
|
|
|
O:Syn burzy - czy mam jeszcze szansę...??? - 2010/11/01 19:17
cyborg kobieta - nie powiem tez moj ideal by byl. Ale od wielu lat niestworozony model, tajkby gatunek ktory wyginol,a mokze ostatnie egzemplarze juz wyszly z uzycia .a moze sa na etapie prototypu. To sa takie iluzje, ktory czlowiek sobie tworzy z kim moglby byc cholernie szczesliwy, jakie rodzaje zachowania sprawiaja ze on bylby sie w stanie otworzyc, juz nie szukac porywnywac, znajdywac, porzestwarzac, grupowac, przyporzadkowywac i analizowac. Czysty strumien nergi szczescia, nieczytania pomiedzy wierszami , o rozwijania kropek tak ze sie okazuje ze maja wiecej znaczenia niz zdanie je poprzedzajace. tak naprawde dzialana kobiet sa bardzo proste a calosc skomplikowania wzoru wynika tylko z jego wielokrotego zlozenia i roziwniecia. TAK Kbiety sa uwiezione w swoim dziwnym i bardzo brutalnym swiecie, i ciezko je z tamtad wydostac. Pozatym profess, wiekszosc sie boi takich ludzi jakim jestes ty, na dluzsza mete obecowaniez kims takim jest zbyt piekne, wiec albo odnajdziesz w sobie ta druga strone monety i zacznies bawic sie obiema, albo dni skoncza sie tak ja kuplywaja teraz.
|
|
|
O:Syn burzy - czy mam jeszcze szansę...??? - 2010/11/01 20:42
seiw83 cytat: tak naprawde dzialana kobiet sa bardzo proste a calosc skomplikowania wzoru wynika tylko z jego wielokrotego zlozenia i roziwniecia. Dzień seiwa. Nic dodać, nic ująć.
|
|
|
O:Syn burzy - czy mam jeszcze szansę...??? - 2010/11/01 21:08
tak naprawde dzialana kobiet sa bardzo proste a calosc skomplikowania wzoru wynika tylko z jego wielokrotego zlozenia i roziwniecia.
Cokolwiek to oznacza jest absurdalne. A może tak drodzy Panowie przestanie podchodzić do kobiet jako do projekcji Waszych wyobrażeń tylko rozejrzycie się dookoła. Rozumiem że zawsze lepiej dążyć do uproszczeń tyle, że te mają to do siebie że zazwyczaj są sztucznymi tworami zapewniającymi twardy grunt niepewnym.
Pozdrawiam 
Edytowany przez Daniela: 2010/11/01 21:10
|
|