|
|
Pechowy radix? - 2010/10/14 19:56
Po pierwsze witam serdecznie,wogole na forum jako nowy uzytkownik  Chetnie zasiegnelabym waszej opini odnosnie mego radixu w kwestiach uczuciowych masci damsko meskiej. nie wiem czy to ta wenus w wodniku w domu 12 tak dziala czy tranzyty ale w tego tpu relacjach straszna kapa.. Nie zeby mi na stalym,trwalym zwiazku az po grob zalezalo (przeciwnie flirt przyjazn..) ale jak mi sie ktos iscie spodoba (mam okreslony typ..zwracam uwage na urode,charyzme,styl taki wykrecony mroczny pt.tatuaze pasje jak i status spoleczny ot taki mam gust)to z drugiej strony (nie narzucam sie, ciut zem niesmiala z dystansem,ale uprzejma,pewne znaki czlek wysyla..) albo niechec,brak inicjatywy albo od razu wchodzi w inny zwiazek..zas lgna do mnie (w sensie zauroczenia,nieznosna adoracja) no istne ciule..i wizualnie i intelektualnie..niby 'dobrzy',ale z kims z litosci i z poczucia wdziecznosci nie bede wiadomo Tak mnie nurtuje czy w mych aspektach planetarnych sa tylko tego typu sprawy zapisane,pt fatalne westchnienia i zwiazki z kims wbrew mym ciągotom,slabszym..? Z góry dzieki za rozjasnienie.. poki co w astrologii jestem poczatkujaca opieram sie na pobieznych opisach char.polozenie planet w okr.znaku totez ciekawa jestem.
 - Pozycje planet: Słońce 00° Koziorożca 32' - Księżyc 26° Wagi 48' - Merkury 20° Koziorożca 26' - Wenus 05°
Wodnika 29' - Mars 02° Strzelca 56' - Jowisz 06° Raka 34' ® - Saturn 14° Koziorożca 25' - Uran 05°
Koziorożca 10' - Neptun 11° Koziorożca 35' - Pluton 16° Skorpiona 48' -
- Pozycje domów: I dom Ascendent (AS) 26° Wodnika 05' - II dom 00° Byka 09' - III dom 29° Byka 26' - IV dom Imum Coeli (IC) 18° Bliźniąt 01' - V dom 04° Raka 08' - VI dom 22° Raka 44' - VII dom Descendent (DS) 26° Lwa 05' - VIII dom 00° Skorpiona 09' - IX dom 29° Skorpiona 26' - X dom Medium Coeli (MC) 18° Strzelca 01' - XI dom 04° Koziorożca 08' - XII dom 22° Koziorożca 44' -
|
|
|
O:Pechowy radix? - 2010/10/14 21:18
schismatic cytat: to z drugiej strony (nie narzucam sie, ciut zem niesmiala z dystansem,ale uprzejma,pewne znaki czlek wysyla..) albo niechec,brak inicjatywy albo od razu wchodzi w inny zwiazek..zas lgna do mnie (w sensie zauroczenia,nieznosna adoracja) no istne ciule..i wizualnie i intelektualnie..
Pięknie to napisałaś , chyba zrobię z tego coś w rodzaju cytatu miesiąca  Faktycznie, z Wenus w XII domu to szczęścia w miłości raczej nie zaznasz Fatalne położenie, można by o tym książkę napisać. Księżyc w VII domu - rzeczywiście, możesz przyciągać delikatnych i poprawnych facetów. Koniunkcja Słońca z Uranem + opozycja do Jowisza podpowiada, że takie ciepełko i stabilizacja to nie w Twoim typie i nigdy to się nie zmieni.
|
|
|
O:Pechowy radix? - 2010/10/14 22:19
No dosc nieskladnie,niejasno sie wyrazilam ,ale pisalam na szybko totez..;] No wlasnie jest w tym jakis dysonans..miedzy oczekiwaniami a tym co czlek dostaje/przyciaga,a wenus w 12 domu to tylko wzmacnia (na niekorzysc..)a jesli ma byc tak,ze samych nieciekawych pantofli mam miec w posiadaniu to juz wole w samotnosci wzdychac do kogo tam zechce  albo tę energie na inne dziedziny przenieść (typu tworczosc..muzyka,sztuki wizualnie mnie niezmiernie pociągają)
|
|
|
O:Pechowy radix? - 2010/11/02 20:16
też mam Księżyc w VIId. i również przyciągam takich facetów...troskliwych, milutkich, nieśmiałych, bez jaj, charyzmy i ognia takie lejby
Chyba musicie poszukać gdzie indziej. Ja również mam Księżyc w VII domu i przyciągam niemal wyłącznie dominujących partnerów. Pewnych siebie, zaradnych, z wysokimi aspiracjami czasem wręcz przesadnie ambitnych pracoholików.
|
|
|
O:Pechowy radix? - 2010/11/02 20:31
W aspektach do Słońca szukajcie, a VII dom i aspekty do planet w nim znajdujących się to swoją drogą - plus aspekty do Wenus.
|
|
|
O:Pechowy radix? - 2010/11/03 10:06
hmmm, to patrząc na swoje kółko i schismatic ( że sobie tak pozwolę) to obie mamy opozycje Słońca do Jowisza. Jeśli zaś chodzi o działania tych samych planet to ja mam Słonce w koniunkcji z Marsem i w trygonie do Urana. schismatic w półsekstylu z Marsem i w koniunkcji do Urana. Wiem, że planety w znakach działają różnie, ale zauważyłam taka zależność - ja mam Wenus w Raku, Jowisz w Wodniku połączone Kwinkstusem, schismatic Wenus w Wodniku Jowisz w Raku w takim samym aspekcie, Ale chyba niemożliwe żeby energia tych 2 planet tak sie przejawiała, jeżeli są w odwrotnych znakach i innych domach?? W VII domu obie mamy tylko księżyc, z połączeń planetarnych powtarza sie tylko Wenus- ja słabiutka koniunkcja. schismatic kwadrat Wenus- Księżyc. Dodatkowo ja mam Wenus kwinkstus Uran. schismatic w półsekstylu z tą planeta.
|
|
|
O:Pechowy radix? - 2010/11/03 22:00
witam w piekle, wenus w 12 domu masakra plus ksieyc w 7 domu jeszcze wieksza masakra, piekielnie idealistyczny az do bolu nie idacy w sprawach milosci i litosci typ. Musisz znalesc kogos tak samo bezkompromisowego jak ty czyli ktos kto ma wenus w 12 domu, latwiej sie bedzie dogadac i poczuc ta podswiadoma nic porzumienia, ksiezyc w 7 domu to potrzeba zwaizku zbudowanego na emocjach, u ciebie w znaku wagi - waga t orownowaga a zatem rownowaga emocji, fakt zwaizek z kim z znaku wagi i wenus jako planeta(odniesienie do twojej wenus w 12 dpmu) no i masz tam jeszcze panne merkury i lew slonce calkie mspory wachlarzmozliwosci do wyboru i szczesia w zwiazku, jak patrzymy na milosc to dom 5 u cibie rak. no coz mars jest w znaku skorpiona wiec nic dzienwgo ze pociagaja ciebie mroczni jescy z tatuazami i kosa na karku, takie fizyczne ciagoty do takich typow ta zwierzeca natura lubi takie a co na to wenus w 12 domu- ona lubi inaczej, ot taki konflikt. popatrz na moj kosmogram
 - Pozycje planet: Słońce 12° Byka 16' - Księżyc 21° Koziorożca 48' - Merkury 25° Byka 27' ® - Wenus 22°
Bliźniąt 59' - Mars 20° Byka 16' - Jowisz 08° Strzelca 56' ® - Saturn 00° Skorpiona 14' ® -
Uran 08° Strzelca 07' ® - Neptun 28° Strzelca 56' ® - Pluton 27° Wagi 46' ® -
- Pozycje domów: I dom Ascendent (AS) 12° Raka 23' - II dom 27° Raka 46' - III dom 15° Lwa 24' - IV dom Imum Coeli (IC) 08° Panny 55' - V dom 14° Wagi 02' - VI dom 01° Strzelca 52' - VII dom Descendent (DS) 12° Koziorożca 23' - VIII dom 27° Koziorożca 46' - IX dom 15° Wodnika 24' - X dom Medium Coeli (MC) 08° Ryb 55' - XI dom 14° Barana 02' - XII dom 01° Bliźniąt 52' -
|
|
|
O:Pechowy radix? - 2010/11/04 10:42
U Ciebie seiw to opozycja Wenus - Neptun dorzuca swoje 3 grosze. Intrygująca jest obecność Neptuna na południowym węźle księżycowym - poprzednie wcielenie się kłania , mogłeś być wizjonerem wielkiego formatu
|
|
|
O:Pechowy radix? - 2010/11/04 14:14
Witam 
Podłączę się trochę pod temat. Jak słusznie zauważył Seiw Księżyc w VII domu to potrzeba związku opartego na emocjach. U mnie wypada w Baranie a zatem potrzeba doświadczania niezwykle silnych i ekscytujących doznań. Oznacza to że gdy już opadanie maska ASC Wagi ( czyt. dystans) pojawiają się nazbyt spontaniczne reakcje. Im ktoś jest bardziej bezpośredni tym lepiej. Osobniki zamknięte w typie "zgadnij o czym teraz myślę" odpadają w przedbiegu. Im większe ryzyko tym większe moje zaangażowanie. W zasadzie to w każdej chwili jestem gotowa zdać się na to co nowe. Władca horoskopu- Wenus w X domu w Lwie to silny wabik. Przyciąga do mnie panów o wysokim statusie społecznym. Sama zresztą przyznam się bez bicia że facet musi mi imponować inaczej nic się nie narodzi. No i teraz w czym problem. W przeciwieństwie do schismatic przyciągam Panów nazbyt dobrze radzących sobie w życiu którzy albo starają się pokierować także moim, albo traktują mnie jako sympatyczny przerywnik pomiędzy pracą. Po ostatnie znajomości doszłam do wniosku że mężczyźni którzy robią na mnie wrażenie nie są w stanie mnie zrozumieć a Ci co są nie robią na mnie wrażenia.Pojawia się zatem pytanie kogo szukać?
Edytowany przez Daniela: 2010/11/04 23:02
|
|
|
O:Pechowy radix? - 2010/11/04 22:49
tak astromiksie, to nie tylko ten neptun w opozycji do wenus i obok pld wezla ksiezycowego, wenus w polblizu wezla polnocenego w 12 domu w dodatku ijeszcze w znaku blizniat to jest dopiero jazda. wenus w 12 domu to dom ukrytych kochanek, miedzy innymi. Ale ta wenus jest w aspekcie 150 stopni do ksiezyca a obie rzeczy koniunkcja plutona z saturnem w 5 domu, siec naczyn polaczonych az zabardzo, zastanawianm sie czemu nie widac tutaj kwadratury ksiezyc pluton saturn bo to jest prowakator calej imprezy.Ta wenus tez jes w koniunkci z gwiazda tworzaca rogi byka do zludzenia przypominajace ksiezyc, oj za duzo pisania ide sie uczyc.
Daniela doskonale opisujesz ksiezyc w 7 domu. pociagaja ciebierzeczy powierzchowne - a gdybys dala szanse tym co nie sa spod znaku ognia i nie rozpalaja sie szybko tak samo szybko gasnac- sa wyjatki.tylk oczy potrafisz przezyc pierwszy moment znudzenia.
|
|
|
O:Pechowy radix? - 2010/11/04 23:32
Daniela doskonale opisujesz ksiezyc w 7 domu. pociagaja ciebierzeczy powierzchowne - a gdybys dala szanse tym co nie sa spod znaku ognia i nie rozpalaja sie szybko tak samo szybko gasnac- sa wyjatki.tylk oczy potrafisz przezyc pierwszy moment znudzenia.
Posłodzimy sobie trochę ale Ty to lepiej określiłeś. Fakt moje fascynacje nie dość że opierają się na rzeczach powierzchownych to jeszcze w dodatku same w sobie są dość powierzchowne.Niestety jakoś tak jestem zaprogramowana że gdy trafiam na pewnych osobników to nie oglądam się na nikogo i na nic. A powinnam. Co ciekawe przy całym moim przewrażliwieniu żeby tylko wyjść na swoje ustawicznie tracę. Powód. Przekora. Jak jest zbyt dobrze to zawsze z czymś wystrzele. Łatwo wzbudzić mój entuzjazm i jeszcze łatwiej gniew. Angażuje się w sposób bardzo gwałtowny i emocjonalny. Przez ten nieszczęsny Księżyc w VII domu moje życie jest zdominowane przez związki ale podejście mam do nich problematyczne. Radzisz żeby przetrzymać pierwszy moment znudzenia. Może i racja. Tylko czy da się tak oszukać swoje pragnienia?
|
|
|
O:Pechowy radix? - 2010/11/05 08:37
Daniela cytat:
No i teraz w czym problem. W przeciwieństwie do schismatic przyciągam Panów nazbyt dobrze radzących sobie w życiu którzy albo starają się pokierować także moim, albo traktują mnie jako sympatyczny przerywnik pomiędzy pracą. Po ostatnie znajomości doszłam do wniosku że mężczyźni którzy robią na mnie wrażenie nie są w stanie mnie zrozumieć a Ci co są nie robią na mnie wrażenia.Pojawia się zatem pytanie kogo szukać? Kogo szukać? Złe pytanie. Czego szukać, a raczej czego nie szukać - zrozumienia - bo i po co?
|
|
|
O:Pechowy radix? - 2010/11/05 16:36
Kogo szukać? Złe pytanie. Czego szukać, a raczej czego nie szukać - zrozumienia - bo i po co?
No i tu być może dokładnie uderzasz w sedno sprawy. Mój problem jest taki że kryteria wyboru mam dość powierzchowne a potem rozczarowuje mnie brak porozumienia w pewnych kwestiach. Np. jestem wegetarianką bardzo wyczuloną na krzywdę zwierząt i nie chodzi już o to żeby mój partner był tak wrażliwy jak ja ale jeśli nie wykazuję elementarnego zrozumienia dla ważnych dla mnie spraw to mnie to wkurza. Mam jednak wrażenie że Tobie chodzi o coś innego i nie ograniczającego się tylko do mojego przypadku. Po co szukać w ogóle zrozumienia w drugiej osobie? Może zamiast zawracać sobie głowę pierdołami warto skupić się na jakiś praktycznych przesłankach.
Edytowany przez Daniela: 2010/11/05 16:38
|
|
|
O:Pechowy radix? - 2010/11/06 00:01
Druga sprawa, że tę niepewność którą tak lubisz w związkach, można porównać z niezrozumieniem - lepiej tego nie zamieniać na zrozumienie bo przestanie być ciekawie. To co nazywasz pierdołami, niekoniecznie musi nimi być. Kochasz zwierzęta, jesteś wegetarianką, to raczej nie pokochasz myśliwego, czy właściciela posesji z psem na łańcuchu, ale jak ktoś lubi jeść mięsko, to już nie powinno robić Ci różnicy - najwyżej będzie się stołował w knajpie Kwestia odpowiedniej optyki.
Z tą niepewnością to skomplikowane trochę. Lubię być pewna że jestem dla kogoś ważna a jednocześnie potrzebuję ...no chyba właśnie niezrozumienia. Pełna czytelność faktycznie może zanudzić tyle, że ważne jest to na jakim polu pojawia się te niedomówienie. No bo być dla kogoś totalnym Sfinksem ( a ja często tak mam ) to chyba nie jest dobrze?
|
|
|
O:Pechowy radix? - 2010/11/06 11:13
Daniela cytat: No bo być dla kogoś totalnym Sfinksem ( a ja często tak mam ) to chyba nie jest dobrze? Rzeczywiście chyba tak masz Ciekawe tylko, dlaczego tak masz?
|
|
|
O:Pechowy radix? - 2010/11/06 13:31
Dzięki wszystkim za dopowiedzenie :] Octopus nie tyle ja troskliwych przyciągam (zaden mnie ledwie na kawe nie zaprosil.. jakies no dupki egoistyczne, niedorajdy zyciowe ino narzekające, z kompleksami,wysylają dziwne znaki,wpatrują jak cielęta..dobrze,ze ino to.. Mozliwe,ze te aspekty wenus/ksiezyca u mnie wysylaja jakies sygnaly,ze ino tacy..ktorymi sie trza zajac,wspolczuc co jest sprzeczne z mym gustem (mars itd..)co budzi pewien konflikt Iscie mnie deprymujący. Dodatkowo kwadrat ksiezyca do wenus mimo,zem uczuciowa,jak sie w kims zaurocze to wiadomo rozowe okulary,głód uczucia,gdy ten wykaze jakies glebsze zainteresowanie,nie wiem flirt,mila pogawedka (generalnie rzadko bo sa wierni niczym burki tym swoim damom ) automatycznie sie dystansuje,czuje taki dziwny strach niechęc.. walcze z tym no ale aa i mimo ksiezyca w 7 domu dosc szerokim w tej nieszczesnej wadze idea jednego stalego związku na lata ,spokojnego,milusiego mnie odrzuca,, prędzej romans oparty na wzajemnej atrakcji,dogadywaniu się i z wieloma ,no uczuciem takim cieplejszym moge darzyc kilku i nie wiąze sie to z jakimi nikczemnymi zamiarami et.c jak to jest przez ogół przyjęte. coz albo swe frustracje na polu artystycznym wreszcie wyzyje albo..'przygarne kropka' ciamajde
|
|
|
O:Pechowy radix? - 2010/11/06 17:07
ja nie widze kwadratury wenus ksiezyc bardziej wkadrature ksiezyc polnocny wezel ksiezycowy.a to oznacza ze ele zyiowe to czego chcesz sie nauzyc i osiagnac w tym zyciu nie sa zgodne z uczuciami a przez to ida na pierwszy ogien sa energia ktora najbardziej ciebie ksztaltuje. i o ile w twoim horoskopie nie ma wiecej kwadratur to mozesz miec pewnosc ze to bedzie cos co bedzie cie gnebic az nie opanujesz tego. Jak juz wiesz co to jest , bo wlasnie napisalem o tym to teraz rozssadne byloby poczytac co to oznacza jak wyglada i czym sie je a pozniej narzekac powodzenia w odkrywaniu siebie.
|
|
|
O:Pechowy radix? - 2010/11/06 19:27
Rzeczywiście chyba tak masz Ciekawe tylko, dlaczego tak masz?
Dobre pytanie.
Edytowany przez Daniela: 2010/11/06 19:31
|
|