|
|
O:Pechowy radix? - 2010/11/06 21:02
Hmm akurat moje oczekiwania,pragnienia,to co chce w zyciu osiagnac jest w pewnym stopniu połączone z uczuciami.. tj. czesto czuje,ze to jest to to jest wlasciwe,tak chce i koniec za wszelką cene de facto..isc po trupach do celu,chocbym miala potem rozpaczac,zranic kogos (to mi akurat nie robi..samarytanska postawa duzo nerwow mi zepsula totez..;]lubie nawet pelne nienawisci skrajne sytuacje,walczyc,atakowac )ale osiagnac to,dopiąc swego.. Mimo,ze cos rzekomo moze byc lepsze (np cieply misio z sąsiedztwa,fan gier komputerowych i czytelnik rozpraw dilozoficznych co na kawe ino do kfc zaprosi )ale dla mnie nie atrakcyjne nie zgodne z tym co chce (wogole jestem 'materialistką',nie lubie nader intelektualizowania, skupiania sie na duchowosci,głębi itd..nurzy mnie to ;] a 'największą' miłością poza kilkoma.. jest niezmiennie muzyka.. idąc na takei koncerty zapadam w trans,jak nacpana..a gdy se pomysle,jakby to bylo gdybym takie show dawala (ku elektronice/gitarze mnie sklania) to.. nie ma nic piekniejszego.. te fortuny,adoratorzy (tez muzycy, z takimi naj sie dogaduje,pociaga mnie ta pasja,stawianie jej na piedestale +specyficzny image) bylyby tylko dodatkiem do tego spelnienia.
|
|
|
O:Pechowy radix? - 2010/11/06 22:10
slonce w koziorozcu sie klania, w 10 domu. To co bym hcial napisac nie bedzie przyjemne, zabarwione moimi przykrymi doswiadzeniami, dlatego lepiej bedzie jak zamilkne.
|
|
|
O:Pechowy radix? - 2010/11/06 22:13
no zapewne,ze kapa i brak powodzenia w planach.frustracja i szara rzeczywistosc (matka ma w wadze w 10 domu i ..no beznadizeja np) nic ino se w skron strzelic albo złoty strzał.. (w sumie nie raz to rozważałam)
|
|
|
O:Pechowy radix? - 2010/11/06 22:16
zreszta mialam juz pewne doswiadczenie pt.choroba nowotworowa, operacja i 2,5roku jest git,lekarze sie dziwia,ze zyje,ze musze miec cos waznego do zrobienia na tym swiecie bo inaczej.. w sumie to mnie jeszcze trzyma przy tym,ze sie nie poddaje,nadzieja,ze cos fajnego bd robic.. inaczej poprosze reemisje i do wora ;] co sie meczyc
|
|
|
O:Pechowy radix? - 2010/11/07 21:10
ten wazny cel to wezel ksiezycowy w 12 domu, zbyt blisko sa neiktore rzeczy rzeby do nich nie dotrwac. uran przez asc jak nagla zmiana w sposobie wyrazania sie
|
|
|
O:Pechowy radix? - 2010/11/07 22:53
hm ten wezel w 12 domu w wodniku jak przeczytalam nic dobrego.. izolacja,niewola,nędza..tez ofiarowanie sie innym (jeszcze rozumiem zdawkową pomoc,jakies spoleczne akcje,ale nie zeby to byl cel nadrzedny..:/nie mam w sobie tego typu wspolczucia,poczucia misji.. ale to moze tez wplyw kwadratur plutona w scorpio w 8 domu do asc. w wodniku i marsa w 9domu strzelca do asc. itd..) bądz zwrocenie sie ku religii (ktore odrzucam..kilka miesiecy temu anwet sie wyrzeklam..same klopoty mi ta 'wiara' et.c przyniosla więc..lepiej rpzejsc na ciemną strone mocy )przezyciom duchowym.. co jak wiadomo predzej do obledu prowadzi nizli.. juz serio wole zajmowac sie tym co lubie,wrecz kocham i miec swiety spokoj bez tych wszystkich przemian,transcendencji itd no ale..
|
|
|
O:Pechowy radix? - 2010/11/07 23:16
seiw83 cytat: slonce w koziorozcu sie klania, w 10 domu. To co bym hcial napisac nie bedzie przyjemne, zabarwione moimi przykrymi doswiadzeniami, dlatego lepiej bedzie jak zamilkne.
Hitler miał Saturna w 10 domu ))
Edytowany przez hedonism79: 2010/11/07 23:16
|
|
|
O:Pechowy radix? - 2010/11/09 15:31
Co do Ksiezyca w VII domu to jest poszukiwanie bezpieczenstwa w partnerstwie poprostu i znajdowanie go Podobnie jest z Wenus czy niektorymi znakami na DSC Wlasciciel Ksiezyca identyfikuje sie tak mocno z partnerem ze calkowicie zatraca sie w tej relacji. Pzdr.
|
|
|
O:Pechowy radix? - 2010/11/16 13:41
schismatic mi z tymi "niezdarami" chodziło o to, że tylko tacy kręcą się koło mnie Ale to może wynikać trochę z takiego "rozdarcia" w moim kółku. Bo tak sobie myślę, że mój MARS jest w Lwie w VIIId. czyli wychodziłoby, że facet z zasadami, pewny siebie, z charakterem, dzielny i zdecydowany, 8d może dać trochę cech tajemniczości i takiej drapieżności. No i wychodzi mój ideał - facet cholernie męski i taki pierwotny, przy tym z szlachetny i prawy jakiś Harlegiun mi powstaje W każdym razie do tego mam Księżyc i Wenus w RAKU - i ta część domaga się troskliwości bezpieczeństwa i ciepła - Siła i pewność siebie takiego samca Alfa mnie onieśmiela i płoszy. Dodatkowo mam Słońce w kwadracie z Saturnem- ogólnie niska samoocena i brak pewności siebie - więc na widok takiego gościa tylko smętnie wzdycham, bojąc się zrobić pierwsza jakiś krok, żeby się nie skompromitować, że szara myszka porywa się z motyka na słońce. W rezultacie pozostają takie właśnie "niezdary" miłe, ale takie przygaszone, niezdecydowane, "bez jaj" i charyzmy. Traktuje ich jak kolegów, ale nie śnię o nich po nocach Przykro mi tylko, że ranie ich nie umiejąc odwzajemnić ich zainteresowania, lub czasem, co gorsza, Ci mili spokojni panowie, "odrzuceni" potrafią pokazać bardzo brzydkie cechy charakteru i okazują się dupkami i być może na tym polega owa pechowość, że marzenia są nieadekwatne do rzeczywistości. Bo tacy faceci z moich znów istnieją naprawdę, tylko że nie zwracają na mnie uwagi, bo niestety nie ma na co zwracać, nie jestem porywającą pięknością z cudownym charakterem i fascynującą osobowością
|
|
|
O:Pechowy radix? - 2010/11/17 16:42
saturn w 10 domu to dluzsza historia, wszyscy ktorzy go tam maja maja coz z wladza, Jan Pawel 2 tez go ta mmial krolowa angli elzbieta 2 i wiele wiele innych ludzi wladzy.
pozatym patrzac na twoj 5 dom bo od tego sie zazyna widzimy tma raka czyli emoje, mars odpowiada za zwierzeca nature relacji damsko meskich, jesli chcesz opierac na tym swoje relacje twoja wolna wola. musisz sobiezdawac ze to niesa z reguly trwale relacje.
mala lektura dla zrozumienia problrmu http://www.astrology-x-files.com/x-files/evolutionary-astro.html Edytowany przez seiw83: 2010/11/17 16:46
Edytowany przez seiw83: 2010/11/17 17:06
|
|