«« start « poprz. 1 2 3 4 5 nast. » koniec »»
Astromix
    
Wątek dla zakochanych - 2010/10/30 13:48

To był taki pomysł Synastrii, nie wiem na ile dobrze zrozumiałem Jej intencje, ale chyba chodziło o to, żeby stworzyć coś w rodzaju Vademecum dla Zakochanych. Pomysł jest dobry, bo problemy zakochanych bardzo często występują w postach, a żeby je rozwiązać niekoniecznie trzeba analizować horoskopy, wystarczy czasami zrozumieć pewne zależności, emocje, zachowania.

Każdy ma jakieś doświadczenia w tej materii, można je na przykład wypunktować, a komuś takie jasne przedstawienie swojego punktu widzenia może bardzo pomóc. Proszę tylko o rzeczowość i powściągliwość, oraz ewentualną merytoryczną dyskusję. Kiedy na forum pojawią się kolejne posty o sercowych rozterkach niniejszy wątek będzie linkowany i jeśli jego lektura nie uświadomi dostatecznie piszącemu o swoich problemach jakie błędy popełnia w swoich relacjach partnerskich, wtedy będzie można szukać odpowiedzi w horoskopach.


    
O:Wątek dla zakochanych - 2010/10/30 19:54
"O czym ludzie marzą najbardziej?
- O miłości.
Czego ludzie boją się najbardziej?
- Miłości"

Anthony de Mello

Interesujący wątek Pan zaczął. Ciekawa jestem wpisów forumowiczów.

No to może na początek zacznę od siebie. A raczej od tego, z czego staram się korzystać i pamiętać na co dzień. Postaram się by było jak najbardziej "hasłowo" Ponieważ lubię kolekcjonować fragmenty przeczytanych książek, artykułów, to będzie wybór spośród nich, a konkretnie z lektur p. Ewy Wojdyłło.

W dobrym związku:

-nigdy nie jesteśmy za starzy, aby trzymać się za ręce
-pamiętamy, aby powiedzieć "kocham cię" przynajmniej raz dziennie
nigdy nie idziemy spać w gniewie
-oboje szanujemy te same wartości i mamy wspólne cele w życiu
-razem stawiamy czoła przeciwnościom losu
-mówimy słowa uznania i okazujemy wdzięczność za wkład drugiej osoby we wspólne dobro (np.: dziękuję, że zmyłaś/ zmyłeś naczynia, dziękuję za herbatę - niby nic, a dość rzadko się słyszy)
-umiemy wybaczać i zapominać wzajemne urazy
-pozwalamy drugiej osobie być sobą i rozwijać to, co jest dla niej ważne
-NIE TYLKO WYBIERAMY SOBIE ZA PARTNERA ODPOWIEDNIĄ OSOBĘ. JESTEŚMY SAMI ODPOWIEDNIĄ OSOBĄ DLA SWOJEGO PARTNERA

-nie rób drugiemu, co tobie nie miłe. Dosłownie i w przenośni
-wysłuchaj, gdy partner chce się przed tobą wygadać
-ustąp, gdy partnerowi zależy na swojej racji
-wybacz, gdy popełni gafę lub niezręczność
-nie czepiaj się drobiazgów
-nie krytykuj
-nie ośmieszaj
-nie bądź wścibska/wścibski
-doceniaj
-podtrzymuj swoją atrakcyjność (nie tylko fizyczną
-rozwijaj się intelektualnie
-pozwól partnerowi brać udział w swoich zajęciach
-daj partnerowi trochę prywatności
-bądź uczciwy/uczciwa, godny/godna zaufania
-pogódź się z brakami partnera
-mów otwarcie o swoich potrzebach, odczuciach
-dbaj o dobre maniery
-WYKAZUJ SIĘ POCZUCIEM HUMORU
-szanuj partnera
-zawieraj kompromisy
-spieraj się konstruktywnie
-nigdy nie gróź odejściem - jeśli faktycznie, nie jest to twoim zamiarem
-zapomnij o przeszłości
-nie cudzołóż
-NIE ZAKŁADAJ, ŻE ZWIĄZEK BĘDZIE TRWAŁ WIECZNIE, BUDUJ GO CODZIENNIE OD NOWA
-nigdy się nie poddawaj
-szanuj siebie. wierz we własne siły i możliwości
-podkreślaj zalety, nie wady. Podkreślanie tych pierwszych skuteczniej pomaga wyzbywać się wad, niż ich wytykanie.
-nie udawaj kogoś, kim nie jesteś, bądź sobą
-okazuj, że druga osoba jest dla ciebie ważna, z zachowaniem wszelkich proporcji określających normalne zasady współżycia

-Nie rób za nikogo tego, co on może zrobić sam
-Chcąc kogokolwiek miłować z pożytkiem, mądrością i trwale, trzeba zacząć od umiłowania siebie

Warto mówić:

-dobrze mi z tobą
-czuję radość na myśl o tobie
-lubię cię słuchać
-podziwiam cię za to, co robisz
-lubię na ciebie patrzeć
-ciekawie jest z tobą żyć
-umiesz mnie rozweselić
-mam ci tyle dobrego do powiedzenia
-kocham cię

Wyznania, słowa, zwierzenia - szantaże, kajdany, przyssawki:

-nie mogę bez ciebie żyć
-od ciebie zależy mój dobry nastrój
-musisz być ze mną
-życie bez ciebie nie ma sensu
-tylko ty dajesz mi radość
-bez ciebie jestem niczym
-jesteś moim światem
-wszystko dla ciebie zrobię

Niby takie "oczywiste oczywistości", a jakże często trudne do wcielania w życie. Warto jednak próbować, zwłaszcza, że ma się dużo radości i satysfakcji, kiedy widać efekty. Może jestem jakimś ułomnym wyjątkiem i inni ludzie na co dzień myślą w ten sposób? Nie wiem. Wiem, że odkąd zaczęłam stawiać sobie pytania w rodzaju: dlaczego chcę być z tą osobą, co od niej dostaję, a co ja daję jej, czego oczekuję i jakie są oczekiwania drugiej strony. Nie zawsze idą one niestety w parze. No i wtedy jest przykro. Dobrze jest też, dostrzec, że nasz partner jest dla nas jak lustro, w którym możemy obejrzeć samych siebie.

Miało być krótko, a wyszło jak zawsze.

Pozdrawiam,

Weronika

PS. Mam jeszcze taki ulubiony cytat, a propos: "Jeśli ktoś nie lubi ciebie na tyle, żeby chcieć z tobą urządzać wspólne życie, to nie polubi cię ani trochę bardziej, kiedy o drugiej w nocy obudzi go płacz cierpiącego na kolkę niemowlaka". Nie pamiętam autora, natomiast zdarza mi się go przytoczyć koleżankom.

Astromix
    
O:Wątek dla zakochanych - 2010/10/31 17:23
pherenike1982 cytat:

Interesujący wątek Pan zaczął. Ciekawa jestem wpisów forumowiczów.

Pozdrawiam,

Weronika


Nagminnie narusza Pani NeTYkietę Zwraca się Pani do innych per Pan/Pani, a podpisuje - Weronika, coś tu najwyraźniej nie gra, Pani Weroniko . Na tym forum zwrot per Pan/Pani uznawany jest za prowokację

Astromix
    
O:Wątek dla zakochanych - 2010/10/31 17:37
To miało być Vademecum dla nieszczęśliwie, lub problematycznie zakochanych, a tu takie pensjonarskie rady

pherenike1982 cytat:

-nigdy nie jesteśmy za starzy, aby trzymać się za ręce
-pamiętamy, aby powiedzieć "kocham cię" przynajmniej raz dziennie

Pierwsze fajne, akurat ja bardzo to lubię, drugie niepotrzebne, takie rzeczy się czuje, cokolwiek "kocham cię" znaczy. Spojrzenie, uśmiech, zachowanie mówi więcej niż banalne słowa.

-oboje szanujemy te same wartości i mamy wspólne cele w życiu
-razem stawiamy czoła przeciwnościom losu

Pierwsze niekoniecznie, drugie koniecznie.

-mówimy słowa uznania i okazujemy wdzięczność za wkład drugiej osoby we wspólne dobro (np.: dziękuję, że zmyłaś/ zmyłeś naczynia, dziękuję za herbatę - niby nic, a dość rzadko się słyszy)
Może być.

-umiemy wybaczać i zapominać wzajemne urazy
Zdecydowanie tak. Numer 1, bez tego nie da rady, wszystko traci sens.

-pozwalamy drugiej osobie być sobą i rozwijać to, co jest dla niej ważne
Numer 2


Edytowany przez Astromix: 2010/10/31 17:54

Astromix
    
O:Wątek dla zakochanych - 2010/10/31 17:52
Mam wrażenie, że typowe zakochanie jest ułomnością, świadczy o słabości, takie doraźne rozwiązanie problemów egzystencjalnych i lęku przed samotnością Moim zdaniem liczy się szacunek, uznanie, no i oczywiście lojalność. Druga sprawa, że wiele, a może nawet wszystko zależy od spraw łóżkowych, wbrew powszechnej opinii to nie jest tylko męski priorytet

Lillith
    
O:Wątek dla zakochanych - 2010/10/31 18:53
Astromix cytat:
Mam wrażenie, że typowe zakochanie jest ułomnością, świadczy o słabości, takie doraźne rozwiązanie problemów egzystencjalnych i lęku przed samotnością Moim zdaniem liczy się szacunek, uznanie, no i oczywiście lojalność. Druga sprawa, że wiele, a może nawet wszystko zależy od spraw łóżkowych, wbrew powszechnej opinii to nie jest tylko męski priorytet

a moim zdaniem można bez najmniejszego problemu połączyć szacunek, uznanie, lojalność, miłość i super seks

miłość to siła ...

Astromix
    
O:Wątek dla zakochanych - 2010/10/31 19:39
No właśnie, to nie jest tylko męski priorytet Cola z lodem i piosenka ze starą historią w tle na schłodzenie emocji
http://www.youtube.com/watch?v=ShN8UIk5-mw

    
O:Wątek dla zakochanych - 2010/11/01 08:56
Astromix cytat:
pherenike1982 cytat:

Interesujący wątek Pan zaczął. Ciekawa jestem wpisów forumowiczów.

Pozdrawiam,

Weronika


Nagminnie narusza Pani NeTYkietę Zwraca się Pani do innych per Pan/Pani, a podpisuje - Weronika, coś tu najwyraźniej nie gra, Pani Weroniko . Na tym forum zwrot per Pan/Pani uznawany jest za prowokację


O jej, najmocniej przepraszam. Głupio mi pisać na "Ty" do kogoś, kogo teoretycznie nie znam, a w dodatku jest ode mnie starszy. Osobiście nie lubię tego obecnego, powszechnego "tykania", pewnie między innymi dlatego nie odnajduję się w klimatach biurowych. Widocznie jestem z mocno staroświeckiej bajki.

Pozdrawiam,

Pani Weronika (żeby już nie wywoływać u Pana dysonansu)

    
O:Wątek dla zakochanych - 2010/11/01 09:21
Astromix cytat:
To miało być Vademecum dla nieszczęśliwie, lub problematycznie zakochanych, a tu takie pensjonarskie rady


Dziękuję, nie dość żem staroświecka, to jeszcze do tego pensjonarka.

btw. Może one i pensjonarskie, a może nie. Moim zdaniem, nieszczęście w miłości (trochę szumne słowo, jak dla mnie), wynika między innymi stąd, że większość nie zastanawia się nad takimi prostymi sprawami, o których pisałam wyżej. Poza tym, oprócz tego, że w związku ważny jest seks (i jeśli tutaj ludzie się nie dogadują, to niestety święty boże nie pomoże), ważne jest też to, żeby drugą osobę zwyczajnie lubić. Pokochać łatwo, ale polubić to już nie koniecznie. W związek trzeba też włożyć trochę własnego wysiłku, a mam wrażenie, że dzisiaj ludzie oczekują szybkich efektów, trochę jak z bólem głowy, który migiem mija po zażyciu tabletki. Zakochanie i związane z nim "motyle w brzuchu" szybko mijają, a potem przychodzi codzienność i zaczynają się schody. Warto też niekiedy zastanowić się, dlaczego jestem z tą osobą? Czego tak naprawdę od niej i od relacji z nią oczekuję? I co chcę dać ze swojej strony?

Może to i naiwne, niedojrzałe i dziewczęce myślenie z mojej strony, ale takie podejście póki co uchroniło mnie od różnych "katastrof" sercowych.

I tak na koniec, nie uważam mówienia "kocham" za zbędne. Nie chodzi o bezmyślne klepanie na okrągło słowa, za którym nic więcej nie idzie. Wbrew pozorom - "kocham" - nie dla każdego jest tak oczywiste, jak się Panu wydaje.

Przypuszczam, że znowu mi Pan coś "miłego" napisze, więc chyba już się pożegnam.

Pozdrawiam

Astromix
    
O:Wątek dla zakochanych - 2010/11/01 09:59
pherenike1982 cytat:
W związek trzeba też włożyć trochę własnego wysiłku, a mam wrażenie, że dzisiaj ludzie oczekują szybkich efektów, trochę jak z bólem głowy, który migiem mija po zażyciu tabletki. Zakochanie i związane z nim "motyle w brzuchu" szybko mijają, a potem przychodzi codzienność i zaczynają się schody.

No właśnie przed tymi motylami trzeba się uchronić, to może nie pojawią się schody, a z tymi szybkimi efektami to najprawdziwsza prawda - na dobry związek składają się wspólnie i pozytywnie spędzone lata, a nie tygodnie.

Daniela
    
O:Wątek dla zakochanych - 2010/11/01 16:26
Mam wrażenie, że typowe zakochanie jest ułomnością, świadczy o słabości, takie doraźne rozwiązanie problemów egzystencjalnych i lęku przed samotnością Moim zdaniem liczy się szacunek, uznanie, no i oczywiście lojalność. Druga sprawa, że wiele, a może nawet wszystko zależy od spraw łóżkowych, wbrew powszechnej opinii to nie jest tylko męski priorytet


Ciekawe w moim odczuciu to właśnie lęk przed zakochaniem się jest oznaką słabość. Człowiek który jest w miarę ukształtowany potrafi oddać się miłości z całym jej dobrodziejstwem inwentarza. Oczywiście większość z nas boi się odrzucenia jednak nieangażowanie się jako forma ochronny jest dla mnie przejawem tchórzostwa. Człowiek silny liczy się z możliwością porażki jednak nie jest to dla niego powód do rezygnacji i szukania pociechy w przyjaźni czy innych substytutach. Człowiek słaby boi się uczucia ponieważ boi się odrzucenia. Jest zbyt słaby żeby uporać się z porażką więc woli nie ryzykować i szuka łatwiejszej drogi.


Szacunek i lojalność są pożądane w wielu relacjach nie tylko tych o charakterze damsko-męskim. Ludzie wiążą się ze sobą z różnych powodów. Jedni dlatego że kochają inni po to zagłuszyć samotność czy tez uzyskać status którego sami nie są w stanie sobie zapewnić. Powodów może być wiele jednak nie można stawiać pomiędzy nimi znaku równości. Kochać kogoś to nie to samo co szanować kogoś choć uczucia te się nie wykluczają a co więcej zazwyczaj idą w parzę. Różnica jest jednak taka że szanuję się kogoś za coś a kocha się tak naprawdę za nic. I w ten sposób tylko miłość jest uczuciem całkowicie szczerym i bezinteresownym. Jest przejawem czegoś totalnie autentycznego i miażdżącego wszystko inne.

konto
    
O:Wątek dla zakochanych - 2010/11/01 17:03
Danielo, bardzo mądre i piękne słowa. Popieram w 100% Twoją wypowiedz.

pozdrawiam K.

    
O:Wątek dla zakochanych - 2010/11/01 18:47
"Daniela cytat:
Różnica jest jednak taka że szanuję się kogoś za coś a kocha się tak naprawdę za nic. I w ten sposób tylko miłość jest uczuciem całkowicie szczerym i bezinteresownym. Jest przejawem czegoś totalnie autentycznego i miażdżącego wszystko inne."




Dobrze, że na świecie istnieją jeszcze pojedyncze jednostki, wierzące w siłę i potęgę miłości.

Ostatnio mam wrażenie, że większość [niestety], wierzy bardziej w siłę mamony, niż w serce i drugiego człowieka.

Dla mnie najważniejsze, to znaleźć "złoty środek", równowagę - między sercem a rozumem. Tak sobie myślę, ale mogę się mylić. Nie jestem ekspertem.

Pozdrawiam




Edytowany przez pherenike1982: 2010/11/01 18:48

seiw83
    
O:Wątek dla zakochanych - 2010/11/01 19:05
trudno kocha w dzisiewjszych czasach, mowie tu o prawdziwej milosci a nie zwiazkach gdzie kazdy chce uciec przeza samotnoscia i probuje zawsze z kims. czlowiek ktory kocha jest bezbronny, ale jednoczesnie ma w sobie tyle sily i zapalu ze w stanie bez milosci nie jest w stanie tak siezachowywac. Mam tu na mysli ta milosc duchowa a nie fizyczna. Bo ta fizyczna, tak bardzo teraa promowana i wciskana z kazdej strony juz nie jest taka fajna dokonca, jest chwilowa ulotna, tak jak snieg znika i pojawia sie. alenie ma jej zawsze. z astrologicznego punktu widzenia w horoskopah stan pomiedzy dwoma osobami jest wyrazony poprzezawladcow znakow slonecznych i aspekty tranztujacy wladca zanku do wladcy znaku slonca w urodzeniowym pokazuje stan wlkasnie taki

Astromix
    
O:Wątek dla zakochanych - 2010/11/01 20:04
piękny post seiw wyprodukował zawsze w niego wierzyłem

Astromix
    
O:Wątek dla zakochanych - 2010/11/01 20:31
Daniela cytat:

Ciekawe w moim odczuciu to właśnie lęk przed zakochaniem się jest oznaką słabość. Człowiek który jest w miarę ukształtowany potrafi oddać się miłości z całym jej dobrodziejstwem inwentarza. Oczywiście większość z nas boi się odrzucenia jednak nieangażowanie się jako forma ochronny jest dla mnie przejawem tchórzostwa. Człowiek silny liczy się z możliwością porażki jednak nie jest to dla niego powód do rezygnacji i szukania pociechy w przyjaźni czy innych substytutach. Człowiek słaby boi się uczucia ponieważ boi się odrzucenia. Jest zbyt słaby żeby uporać się z porażką więc woli nie ryzykować i szuka łatwiejszej drogi.
Niezaangażowanie jako forma ochrony? Strach przed odrzuceniem? Kto tu się boi? Zakochanie jest takie bezrozumne, jak ktoś lubi tak sobie odlecieć to jego sprawa. Raczej strach przed uzależnieniem od narkotyku miłości. Można być jednością bez rozedrganych emocji. Emocje sie kończą, kończy się miłość. Chodzi o relację na całe życie, a nie wakacyjną miłość. Nie wiem czy mówimy o tym samym. Zakochać się można sto razy, ale ten najważniejszy raz będzie wspólnota myśli, uczuc, doznań, a nie burzą emocji. Będzie działał stabilnie, równomiernie przez resztę życia, zakochanie jest ulotne, a ja mam na mysli taką głęboką pewność, że to już tu i teraz.

Różnica jest jednak taka że szanuję się kogoś za coś a kocha się tak naprawdę za nic. I w ten sposób tylko miłość jest uczuciem całkowicie szczerym i bezinteresownym. Jest przejawem czegoś totalnie autentycznego i miażdżącego wszystko inne.
Piękne, ale nieprawdziwe Miłość jest bardzo interesowna - jest zaspokojeniem egoistycznego głodu uczuć. Kocham i jest mi tak bosko. Kocham i nawet nie myślę czy on/ona mnie kocha

Daniela
    
O:Wątek dla zakochanych - 2010/11/01 21:00
Niezaangażowanie jako forma ochrony? Strach przed odrzuceniem? Kto tu się boi? Zakochanie jest takie bezrozumne, jak ktoś lubi tak sobie odlecieć to jego sprawa. Raczej strach przed uzależnieniem od narkotyku miłości. Można być jednością bez rozedrganych emocji. Emocje sie kończą, kończy się miłość. Chodzi o relację na całe życie, a nie wakacyjną miłość. Nie wiem czy mówimy o tym samym. Zakochać się można sto razy, ale ten najważniejszy raz będzie wspólnota myśli, uczuc, doznań, a nie burzą emocji. Będzie działał stabilnie, równomiernie przez resztę życia, zakochanie jest ulotne, a ja mam na mysli taką głęboką pewność, że to już tu i teraz.

Obawiam się że chyba troszkę się rozjeżdżamy w naszych wyobrażeniach o miłości. Ty wychodzisz z założenia że stan euforii towarzyszący zakochaniu się jest czymś złym ponieważ przemija. A to przecież zupełnie naturalne że nie jesteśmy w stanie stale funkcjonować na tego typu obrotach, mija więc zauroczenie i pojawia się odpowiedź kim jest dla mnie ta osoba. Czy to chwilowe czy jednak łączy nas coś więcej. To jest o wiele bardziej uczciwsze podejście niż fajnie mi się z nią rozmawia a może spróbujemy. Przy zakochaniu ludzi spaja ze sobą coś unikalnego, coś o wiele ważniejszego niż podobieństwo przekonań. Nie deprecjonowałabym tego bo nie trwa wiecznie. Nic pięknego na tym świecie nie trwa wiecznie.
Rozsądek ważna rzecz ale raczej przy budowie domu. Miłość ze swej natury nie ma nic wspólnego z rozsądkiem choć tak gwoli sprawiedliwości połączenia "Piękna i bestia " zdarzają się dość rzadko a więc jakaś podświadoma selekcja występuje.


Piękne, ale nieprawdziwe Miłość jest bardzo interesowna - jest zaspokojeniem egoistycznego głodu uczuć. Kocham i jest mi tak bosko. Kocham i nawet nie myślę czy on/ona mnie kocha

Tak myślisz? To ciekawe bo ja tak nie mam. Miłość jako taka może być uczuciem wyniszczający dlatego tylko odwzajemniona ma sens. Inaczej niczego nie zaspokaja. Nie jestem taką masochistką żeby delektować się swoim uczuciem podczas gdy odbioru z drugiej strony brak.

    
O:Wątek dla zakochanych - 2010/11/02 14:43
"Rozsądek ważna rzecz ale raczej przy budowie domu. Miłość ze swej natury nie ma nic wspólnego z rozsądkiem."

Jeśli mówimy o związkach chwilowych, to na pewno górę nad rozsądkiem bierze miłość z całą gamą hormonów. I tyle. Jak ktoś ma potrzebę odczuwania ciągłych "motyli w brzuchu", to wszystko ok, pod warunkiem, że przy okazji nie krzywdzi innych. Natomiast jeśli chcemy stworzyć coś trwałego, to jednak rozsądek będzie ważniejszy niż uczuciowa mieszanka, która gra nam w sercu i duszy.

W bajkę o Królewnie Śnieżce i Rycerzu na Białym Koniu można wierzyć, jak się jest dzieckiem, później jak już człowiek dorasta, widzi, co dzieje się dookoła niego i potrafi jeszcze z tego wyciągnąć odpowiednie wnioski, to do bajek i tym podobnych historii podchodzi co najwyżej z rozrzewnieniem. Miło na to popatrzeć, ale wiemy, że z życiem nie ma to nic wspólnego.

Uważam, że jeśli ktoś na poważnie myśli o stworzeniu stałej relacji z inną osobą, to powinien usiąść i szczerze sobie odpowiedzieć: Czego oczekuję od związku? Niestety tak jest, czy tego chcemy czy nie, że w związku zaspokajamy swoje mniej lub bardziej uświadomione potrzeby, więc jak ktoś mi mówi, że jest bezinteresowny w swojej relacji to zwyczajnie nie wierzę w takie deklaracje. Związek dwojga ludzi jest interesowny. Mówiąc interesowny nie mam na myśli interesu typu: ożenię się z nią (wyjdę za niego za mąż), to dostanę w spadku super dom, itp., inaczej wyrachowania, cynizmu(choć i takie syt. się zdarzają), ale to, że ktoś kto np.: ma potrzebę posiadania potomstwa siłą rzeczy szuka człowieka, który podziela jego potrzebę. I to już jest interes.I jeśli spotyka taką osobę, to wszystko ok. (w swojej naiwności wierzę, że są ludzie, którzy decyzję o potomstwie podejmują z rozmysłu, a nie z przypadku). Gorzej, jak ktoś na siłę szuka związku, bo np.: boi się być sam. I tutaj powinna się zapalić w głowie myśl: dlaczego się boję, skąd ten lęk? Związek to w końcu nie gabinet psychoterapeuty. Mam wrażenie, że tragedią naszych czasów jest nie tylko to, że chcemy by wszystko dało się rozwiązać za pomocą wszystko kojącej tabletki, i to w jak najkrótszym czasie, ale również nie umiejętność pobycia samemu w swoim własnym towarzystwie, cisza, brak zajęć - przeraża.

Przyszła mi do głowy jeszcze taka myśl, że w gruncie rzeczy, to nie różnice ciągną ludzi do siebie, ale podobieństwa, choćby tylko wziąć pod uwagę popularną teorię dwóch połówek jabłka. Jasne, że każda z tych połówek może się różnić, choćby intensywnością barwy, ale nie można zapominać, że nadal są to połówki pochodzące od tej samej całości. Czasami, warto więc szaleństwo letniej nocy odłożyć na bok, a do głosu dopuścić rozsądek, przypatrzeć się sobie i swojemu partnerowi - czy oby na pewno jesteśmy połówkami pochodzącymi od tego samego jabłuszka. Tego rodzaju podejście, moim zdaniem nie ma nic wspólnego z wyrachowaniem, jak zapewne nie jeden by określił, ma natomiast sporo wspólnego z odpowiedzialnością za uczucia (sic!) swoje, jak i drugiej strony. Niestety, jakoś tak jest, że przeważa postawa: jakoś to będzie, później się zobaczy, a póki, co kochajmy się!

Rozpisałam się, przepraszam, czasami "wyłazi" ze mnie gaduła.

Pozdrawiam

    
O:Wątek dla zakochanych - 2010/11/02 22:05
Różowe okulary nie powinny być w żadnym przypadku (sytuacji), używane jako zastępstwo rozumu. Nie należy przeceniać własnych i cudzych możliwości. To, czego się chce, a fakty, to dwie różne sprawy.

Pzdr.

Synastria
    
O:Wątek dla zakochanych - 2010/11/03 09:00
Astromix cytat:

To był taki pomysł Synastrii, nie wiem na ile dobrze zrozumiałem Jej intencje, ale chyba chodziło o to, żeby stworzyć coś w rodzaju Vademecum dla Zakochanych. Pomysł jest dobry, bo problemy zakochanych bardzo często występują w postach, a żeby je rozwiązać niekoniecznie trzeba analizować horoskopy, wystarczy czasami zrozumieć pewne zależności, emocje, zachowania.


Astromixie, moim zamyslem nie bylo stworzenie czegos na ksztalt vademecum dla zakochanych, lecz wyodrebnienie osobnego dzialu, w ktorym beda analizowane kosmogramy wszystkich zakochanych, ktorzy o to poprosza.
Moim zdaniem, na forum zrobil sie maly balagan tematyczny. Watki zakochanych, proszacych o interpretacje porownawcza zwiazku, pojawiaja sie praktycznie w kazdym dziale.

«« start « poprz. 1 2 3 4 5 nast. » koniec »»

Forum astrologiczne: * Astrologia - teoria i praktyka * Horoskopy - interpretacja * Twój horoskop * Funkcjonowanie Astromix.pl * Forum towarzyskie *

Uwaga: Zasady korzystania z Forum Astromix.pl

Ostatnie 40 postówOstatnie 40 wątków
Ascendent i MC - smoczyca Ascendent i MC (1)
O:Astromix Reaktywacja :) - smoczyca horarny z grudnia się sprawdził :) (1)
O:Astromix Reaktywacja :) - Astromix Astromix Reaktywacja :) (21)
O:Astromix Reaktywacja :) - AniaLu10 idealna partnerka (10)
O:Astromix Reaktywacja :) - adam03 Zmartwiona nowicjuszka - 7 kwad ... (6)
O:Astromix Reaktywacja :) - margarett Rozczarowanie (9)
O:Astromix Reaktywacja :) - CzarnaMamba koniunkcja wenus-mars (18)
O:Astromix Reaktywacja :) - dorota40 wezly ksiezycowe (3)
O:Astromix Reaktywacja :) - kaxa81 STRZELEC + BARAN (19)
O:Astromix Reaktywacja :) - ewza Tranzyt Neptuna przez ds i 7 domu (2)
horarny z grudnia się sprawdził :) - margarett prosze i interpretacje (3)
O:Astromix Reaktywacja :) - Profess relokacja (2)
O:Astromix Reaktywacja :) - Astromix czy... (24)
O:Astromix Reaktywacja :) - turandot Prośba o interpretację - związk ... (6)
O:Astromix Reaktywacja :) - Astromix pociąg namiętność satysfakcja s ... (30)
O:Astromix Reaktywacja :) - aneta377 2 dom w synatrii (3)
O:Astromix Reaktywacja :) - sett partnerskie porównanie (7)
O:Astromix Reaktywacja :) - Astromix Tranzyt Saturna przez Ascendent (5)
O:Astromix Reaktywacja :) - sett pomóżcie z chironem :) (3)
O:Astromix Reaktywacja :) - carolinew86 czy mars kwadrat saturn zadziala ? (5)
O:Astromix Reaktywacja :) - koko ROMANS czy odpuścić czy ciągnąć ... (5)
O:Astromix Reaktywacja :) - Astromix solariusz i nie tylko (2)
Astromix Reaktywacja :) - Astromix Czy jest szansa? (8)
O:Muzyka nocą - luppiter Problemy techniczne (3)
O:Zmartwiona nowicjuszka - 7 kw ... - luppiter Anty-Astromix.pl (103)
O:idealna partnerka - gigi Fenomen astrologii (42)
O:wezly ksiezycowe - Astromix dzieci (2)
O:idealna partnerka - gigi O:O co w tym wszystkim chodzi??? (14)
O:idealna partnerka - zetablack czy dobry dzisiaj dzien na powa ... (3)
O:idealna partnerka - zetablack Na stadionie... (1)
O:idealna partnerka - gigi Domy (18)
O:idealna partnerka - Caterina Prośba :-) (8)
O:idealna partnerka - gigi ksiazki artykuly (3)
O:wezly ksiezycowe - ruda77 Czy się zakocham z wzajemnością? (11)
O:Muzyka nocą - ruda77 O:Astrokartokartografia - inter ... (16)
O:Muzyka nocą - ruda77 kiedy? (1)
O:Rozczarowanie - ruda77 Czy to coś na dłużej? (9)
O:idealna partnerka - gigi czy przelamie blokade? (16)
O:idealna partnerka - zetablack kwadratura księżyc-uran (6)
O:Zmartwiona nowicjuszka - 7 kw ... - artais co o nim myślicie? (5)

Pokaż: 48h

Odwiedza nas 25 gości oraz 6 użytkowników: angelandwitch - krysme - Eliza - artfs - Dor1989 - Lidka -

Kalendarz i pozycje planet

Dzisiaj jest wtorek
22 maja 2012 r
Imieniny obchodzi
Julia, Wiesława, Helena

Aktualne pozycje planet
Słońce  1° Bliźniąt  
Księżyc  12° Bliźniąt  
Merkury  24° Byka  
Wenus  23° Bliźniąt ®
Mars  11° Panny  
Jowisz  25° Byka  
Saturn  23° Wagi ®
Uran  7° Barana  
Neptun  2° Ryb  
Pluton  9° Koziorożca ®
® = retrogradacja

Logowanie

Copyright © 2007-2012 by Astromix.pl
All paintings by Hieronymus Bosch in the PD