|
|
Kłopoliwe znajomości - 2010/11/13 11:24
Do założenie tego wątku skłonił mnie inny zatytułowany "Nachalny wielbiciel". Od kilka lat krąży obok mnie pewien mężczyzna, który budzi we mnie sympatie jako osoba i wyjątkową niechęć jako mężczyzna. W przypływie złości wywołanej przez jego nachalne żeby nie powiedzieć bezczelne zachowanie zdarzyło mi się powiedzieć mu wprost co sądzę o jego umizgach.Ale ponieważ zazwyczaj jestem dość wyrozumiała to osobnik ten liczył chyba że wymusi coś na siłę albo podstępem. Sama nie wiem jak to określić ale jego zachowanie było żenujące ( podglądanie, ocieranie itp). Zastanawiam się w związku z tym co nim powoduję że nie może sobie odpuścić i mną że tak bardzo mnie drażni. Co w naszych horoskopach za to odpowiada i czy ogólnie można odnaleźć pewne prawidłowości odpowiadające za taki stan rzeczy.
|
|
|
O:Kłopoliwe znajomości - 2010/11/13 19:15
"On" ma koniunkcję Księżyca i Jowisza. Szukałem określenia i przyszło mi do głowy tylko jedno - obleśna Ale to tak pół żartem, pół serio, bo równie dobrze można ją nazwać cudowną  Z pewnością źle, że jest ona na południowym węźle księżycowym, a że wyjątkowo irytuje Cię jego zachowanie to kwestia opozycji tego wszystkiego do Twojej pierwszoplanowej koniunkcji Słońca i Marsa. Koniunkcja jego Wenus i Marsa przy Twoim Ascendencie też robi swoje, ja bardzo nie lubię tego aspektu w czyimś horoskopie, moim zdaniem trudno się porozumieć z posiadaczami tego aspektu. Temat kłopotliwych i upierdliwych wielbicieli jest mi znany z autopsji więc chętnie pociągnę ten wątek. No cóż, w moim przypadku było tak, że gdy zorientowałem się, że coś nie gra, chciałem się wylogować z tego układu, bardzo przypadkowego i efemerycznego i ... nie mogłem. Zostałem kłopotliwym znajomym (że powstrzymam się od bardziej dosadnych określeń). Pierwszy i ostatni raz w życiu, mam nadzieję, spotkało mnie coś takiego. To nie jest proste wyjaśnić w kilku słowach mechanizm takiej upierdliwości, oczywiście mówię tutaj o ciężkich przypadkach Mogą tutaj mieć znaczeniu różne rodzaju kompleksy, chce się za wszelką cenę być kimś godnym uwagi, a z niskim poczuciem własnej wartości nie da rady, powstaje frustracja i czepianie się drugiej osoby. Z drugiej strony, obiekt który olewa kłopotliwego wielbiciela, gra do swojej bramki, czasami robi to celowo, bo lubi takie niezdrowe emocje, wtedy cała sytuacja robi się toksyczna, a trup pada gęsto Pewne zależności są proste - im bardziej obiekt jest w typie wielbiciela tym gorzej dla nich obojga. Można by pomyśleć, że pojawienie się innego obiektu w sferze zainteresowania wielbiciela, mogłoby załatwić sprawę, ale to nie takie proste. Dopóki zostaną niedopowiedzenia i niejasne sytuacje pomiędzy obiektem i wielbicielem, to lipa, trzeba w sobie poodkręcać pewne sprawy, żeby obiekt mógł sobie popłynąć w swoją stronę, nie nękany już przez nikogo. Nie wiem natomiast, czy długość i głębokość znajomości ma wpływ na zaistnienie takiej relacji i czy kwestia "zaliczenia łóżka" ma tu znaczenie. Jako freudysta podejrzewam, że może mieć znaczenie - tak, czy inaczej, ciekawy temat.
Edytowany przez Astromix: 2010/11/13 19:16
|
|
|
O:Kłopoliwe znajomości - 2010/11/14 01:18
"Obleśna" to jest całkiem trafne określenie. Zauważ że wypada ona blisko ASC co powoduję że wygląd tego osobnika jest mało męski i jakiś taki klapnięty. Moje Słońce i Mars jest blisko jego DSC stąd jego zainteresowanie i mój agresywny stosunek względem niego. Jego Wenus w moim XII domu w kwadraturze do Neptuna wskazuję na jednostronne przyciąganie.
To nie jest proste wyjaśnić w kilku słowach mechanizm takiej upierdliwości, oczywiście mówię tutaj o ciężkich przypadkach
Ja również. Z natury jestem osobą dość wyrozumiałą ( koleżanki twierdzą że za bardzo ) i staram się być taktowna ale... jeśli ktoś nie czuje granicy po przekroczeniu której atrakcyjny przestałby być absolutnie każdy to bywa że i mnie poniesie. I tak jest właśnie w tym przypadku. Jeśli ktoś uzurpuje sobie prawo do mojej osoby nie mając ku temu żadnych racjonalnych przesłanek a mimo to zachowuję się jak coś nas łączyło albo miało łączyć no to niestety wywołuje moją wrogość pomimo że w innych okolicznościach raczej by jej nie było.
Z drugiej strony, obiekt który olewa kłopotliwego wielbiciela, gra do swojej bramki, czasami robi to celowo, bo lubi takie niezdrowe emocje, wtedy cała sytuacja robi się toksyczna, a trup pada gęsto
Może i gra ale cóż ma zrobić? Rzucić się natrętowi w ramiona? Jeśli ktoś robi to celowo to chyba ma jeszcze większy problem niż kłopotliwy wielbiciel.
Dopóki zostaną niedopowiedzenia i niejasne sytuacje pomiędzy obiektem i wielbicielem, to lipa, trzeba w sobie poodkręcać pewne sprawy, żeby obiekt mógł sobie popłynąć w swoją stronę, nie nękany już przez nikogo. Nie wiem natomiast, czy długość i głębokość znajomości ma wpływ na zaistnienie takiej relacji i czy kwestia "zaliczenia łóżka" ma tu znaczenie. Jako freudysta
Widzisz to jest trochę tak że jak ktoś chce zobaczyć to zobaczy. Wielbiciel często urabia pewne sytuację i sam siebie oszukuje czasem nawet mając tego świadomość. Obiekt bywa że sobie pogrywa i wtedy sam sobie jest winien. Ja od samego początku dość jasno choć może zbyt mało stanowczo określiłam mój stosunek względem niego. btw nie było żadnych inny stosunków
Edytowany przez Daniela: 2010/11/14 01:20
|
|
|
O:Kłopoliwe znajomości - 2010/11/14 15:25
Daniela zauwaz, że on ma Plutona na Twoim Saturno-Plutonie wiec moze cie mocno irytowac i poprostu wkurzac. Dodatkowo to mocno skorpioniasty facet i łatwo nie odpuszcza, podkręcając emocje.I ten Mars w twoim 12 domu, domu ukrytych wrogow, tez nie dodaje romantyzmu. Natomiast opozycja Slonce, Mars do jego Ksiezyca moze sprawiac, że ty go rowniez masakrujesz tym swoim Marsem raniąc jego uczucia  Pzdr.
|
|
|
O:Kłopoliwe znajomości - 2010/11/14 19:12
Przesada z tym masakrowaniem, przecież to opozycja, a nie koniunkcja czy kwadratura. Przede wszystkim pytanie, czy Daniela ma predyspozycje do "masakrowania"? Słońce w Bliźniętach, Księżyc w Baranie, Wenus we Lwie, Mars w Bliźniętach, zero Skorpiona, zero Koziorożca - to musi być fajna babka Skłonności do robienia komuś krzywdy to chyba ciężko aspektowany Mars, na przykład Uranem, czy Plutonem.
|
|
|
O:Kłopoliwe znajomości - 2010/11/14 21:48
Astromix cytat: Przesada z tym masakrowaniem, przecież to opozycja, a nie koniunkcja czy kwadratura. Przede wszystkim pytanie, czy Daniela ma predyspozycje do "masakrowania"? Słońce w Bliźniętach, Księżyc w Baranie, Wenus we Lwie, Mars w Bliźniętach, zero Skorpiona, zero Koziorożca - to musi być fajna babka Skłonności do robienia komuś krzywdy to chyba ciężko aspektowany Mars, na przykład Uranem, czy Plutonem.
No przepraszam bardzo, ale Ona ma DSC w Baranie (wladca Mars) ,ktory jest w koniunkcji ze Sloncem, daje jej duzo ognia jednak, niecierpliwosc i irytacja jesli chodzi o zwiazki partnerskie (7 dom). Do tego ma tam Ksiezyc, ktory reaguje chaotycznie i łatwo sie złosci. Slonce i Mars w znaku powietrznym i ognistym domu nie daje jej podloza do zbytniej tolerancji i wyciszenia emocji. Ja nie mowie, ze komukolwiek robi krzywde. skad ci to przyszlo do glowy, ale wiesz.. energia Ksiezyca nijak ma sie do energii Marsa. A swoją drogą nie zdziwilabym sie jak sie jednak kiedys spodoba ten Pan bo jednak jego Ksiezyc jest w 3 domu (znak Blizniat) w Strzelcu, a jej Slonce-Mars w Blizniatach w domu Strzelca. Ładna recepcja hehe Wiec moze cos z tego bedzie jednak? Patrze tak pobieznie, moze jakby przeanalizowac dokladnie to cos w tym jest  Co do koniunkcji Ksiezyc w koniunkcji z Jowiszem akurat u tego Pana jest bardzo pozytywna. To bardzo tworczy facet moim zdaniem. No ale trzeba dalej popatrzec..Daniela zna astro wiec sobie poradzi 
Edytowany przez wenusia: 2010/11/14 21:49
|
|
|
O:Kłopoliwe znajomości - 2010/11/14 22:50
Daniela zauwaz, że on ma Plutona na Twoim Saturno-Plutonie wiec moze cie mocno irytowac i poprostu wkurzac.Dodatkowo to mocno skorpioniasty facet i łatwo nie odpuszcza, podkręcając emocje.I ten Mars w twoim 12 domu, domu ukrytych wrogow, tez nie dodaje romantyzmu. Natomiast opozycja Slonce, Mars do jego Ksiezyca moze sprawiac, że ty go rowniez masakrujesz tym swoim Marsem raniąc jego uczucia
Wszystko tak poza ostatnim. Wkurza mnie jego nachalność i właśnie to że pomimo braku jakikolwiek sygnałów z mojej strony wciąż się łudzi. I żeby tylko on w bezczelny sposób narzuca się jakby nie zdawał sobie sprawy że tak się nie da. Jeśli ranie jego uczucia to na pewno nie celowo. I nie w sensie że napadam na niego albo co gorsza bawię się nim. Parę lat temu być może nie byłam zbyt stanowcza ale teraz ograniczyłam kontakty do minimum bo widzę że nie potrafi być moim kolegą choć żałuje bo tak ogólnie to jest całkiem fajnym facetem. Druga sprawa że miałam taką refleksje kto jest w tych naszych spotkaniach bardziej pokrzywdzony. On bo wciąż ma nadzieję czy ja by jestem główną ich atrakcją. Wyszło że oboje więc się nie widujemy.
No przepraszam bardzo, ale Ona ma DSC w Baranie (wladca Mars) ,ktory jest w koniunkcji ze Sloncem, daje jej duzo ognia jednak, niecierpliwosc i irytacja jesli chodzi o zwiazki partnerskie(7 dom). Do tego ma tam Ksiezyc, ktory reaguje chaotycznie i łatwo sie złosci.
To pełna zgoda choć to oczywiście niepełny obraz
A swoją drogą nie zdziwilabym sie jak sie jednak kiedys spodoba ten Pan bo jednak jego Ksiezyc jest w 3 domu (znak Blizniat) w Strzelcu, a jej Slonce-Mars w Blizniatach w domu Strzelca. Ładna recepcja hehe
Nie ma takiej możliwości. To osoba która mnie odrzuca fizycznie i drażni jak mało kto.
|
|
|
O:Kłopoliwe znajomości - 2010/11/14 23:37
Przede wszystkim pytanie, czy Daniela ma predyspozycje do "masakrowania"? Słońce w Bliźniętach, Księżyc w Baranie, Wenus we Lwie, Mars w Bliźniętach, zero Skorpiona, zero Koziorożca - to musi być fajna babka
|
|
|
O:Kłopoliwe znajomości - 2010/11/15 21:04
bliznaki sa w jegosiodmym domu wiec bedzie sieo ciebie staral skorpiony nie rezygnuja latwo i sa mocno emocjonalne a on ma tam cala brygade planet w tym znaku
|
|
|
O:Kłopoliwe znajomości - 2010/11/15 23:04
bliznaki sa w jegosiodmym domu wiec bedzie sieo ciebie staral skorpiony nie rezygnuja latwo i sa mocno emocjonalne a on ma tam cala brygade planet w tym znaku
No to mu współczuję bo nic to nie da. Nie kręci mnie i nic tego nie zmieni i naprawdę nie rozumiem po co sam sobie robi krzywdę i upiera się przy osobie której jest totalnie obojętny. I jeszcze niepotrzebnie psuję sobie inne relację ( zerwał z dziewczyną zaraz po tym jak ja rozstałam się z moim byłym ) .
|
|
|
O:Kłopoliwe znajomości - 2010/11/16 10:07
Oj, kobieto, jak Ty na niego patrzysz tak jak na tej nowej fotce w profilu, to ja też mu współczuję
|
|
|
O:Kłopoliwe znajomości - 2010/11/17 19:05
Oj, kobieto, jak Ty na niego patrzysz tak jak na tej nowej fotce w profilu, to ja też mu współczuję
Problem w tym, że nie za bardzo akurat na niego patrze.
Zastanawia mnie jednak coś innego. Co sprawia że on się tak przyczepił? Planeta obsesji - Pluton raczej tu nie miesza więc co? Kwadratura Wenus-Neptun aż tak mydli mu oczy? Czy może ta moja Wenus w jego VIII domu? Dlaczego ktoś kto tyle razy usłyszał nie wciąż się stara? Znacie jakieś prawidłowości astrologiczne związane z tym zjawiskiem?
|
|
|
O:Kłopoliwe znajomości - 2010/11/17 19:38
Daniela cytat: Oj, kobieto, jak Ty na niego patrzysz tak jak na tej nowej fotce w profilu, to ja też mu współczuję
Problem w tym, że nie za bardzo akurat na niego patrze.
Zastanawia mnie jednak coś innego. Co sprawia że on się tak przyczepił? Planeta obsesji - Pluton raczej tu nie miesza więc co? Kwadratura Wenus-Neptun aż tak mydli mu oczy? Czy może ta moja Wenus w jego VIII domu? Dlaczego ktoś kto tyle razy usłyszał nie wciąż się stara? Znacie jakieś prawidłowości astrologiczne związane z tym zjawiskiem?
Znamy Twoj Mars w Bliznietach na Jego DSC nasyca 7 dom złoscią i lokujesz mu sie w domu jawnych wrogow.(bez ogrodek mowisz co o tym myslisz) Poprostu nasycacie sie oboje tą energia, zloscią i irytacją, a jego Mars w twoim 12 domu robi to samo tylko juz z ukrycia. Pamietaj, ze Mars to nie tylko pożadanie ,ale tez zlosc, agresja, i pojscie prosto po trupach do celu, bez liczenia sie z uczuciami. A w Pannie taki Mars potrafi byc drobiazgowy, malostkowy i upierdliwy. Mars na DSC i w 12 domu to jedne z najgorszych polozen "Marsow" w synastrii. Pzdr.
|
|
|
O:Kłopoliwe znajomości - 2010/11/17 19:45
W skrócie - silne aspekty w porównawczym - to raz. Dwa, to jego aspekty w urodzeniowym, czyli jego charakter i osobowość. Tu można go spytać, czy wcześniej też miał problem "przyczepialności" z kimś innym
Silne aspekty ok ale to nie musi automatycznie oznaczać "przyczepności". Pytanie o jakie konkretnie aspekty chodzi. Czy miewał już takie historie to trudno jednoznacznie stwierdzić. Ogólnie to on się chyba lubi czepiać dziewczyn które niekoniecznie są odpowiednie dla niego a już na pewno przesadza z narzucaniem się. Jeśli jednak mnie pamięć nie myli to chyba miała kiedyś problem z byłą w tym sensie że nie chciała się pogodzić z rozstaniem.
|
|
|
O:Kłopoliwe znajomości - 2010/11/17 19:53
Silne konfrontacyjne - opozycyjne aspekty. Faktycznie, Wenusia ma rację z tym Descendentem.
|
|
|
O:Kłopoliwe znajomości - 2010/11/17 19:56
Daniela cytat: który budzi we mnie sympatie jako osoba i wyjątkową niechęć jako mężczyzna Jego koniunkcja Wenus - Mars na Twoim Ascendencie, Wenus budzi sympatię, Mars niechęć.
|
|
|
O:Kłopoliwe znajomości - 2010/11/17 19:56
Znamy Twoj Mars w Bliznietach na Jego DSC nasyca 7 dom złoscią i lokujesz mu sie w domu jawnych wrogow.(bez ogrodek mowisz co o tym myslisz) Poprostu nasycacie sie oboje tą energia, zloscią i irytacją, a jego Mars w twoim 12 domu robi to samo tylko juz z ukrycia. Pamietaj, ze Mars to nie tylko pożadanie ,ale tez zlosc, agresja, i pojscie prosto po trupach do celu, bez liczenia sie z uczuciami. A w Pannie taki Mars potrafi byc drobiazgowy, malostkowy i upierdliwy. Mars na DSC i w 12 domu to jedne z najgorszych polozen "Marsow" w synastrii.
No właśnie ten Mars to chyba przez jego opozycje do księżyca działa mi tak na nerwy bo jawi mi się jako ktoś kogo męskość ominęła wielkim kołem. Pracę nad sobą nie powiem wykonał kolosalną ( mam na myśli wygląd ) ale co z tego skoro jak tylko otworzy usta to mam ochotę je zamknąć i bynajmniej nie 
Edytowany przez Daniela: 2010/11/17 19:58
|
|
|
O:Kłopoliwe znajomości - 2010/11/17 20:09
Tutaj historia podobna z tym że przebieg bardziej burzliwy a osobnik bardziej agresywny. Obecnie zero kontaktów.
|
|
|
O:Kłopoliwe znajomości - 2010/11/17 20:53
To nie jest empatyczny facet. Zauwaz, że praktycznie nie ma żywiolu Wody, nie licząc Skorpiona . Skorpion owszem ma emocje, ale skierowane do siebie i potrafi byc bardzo egoistyczny, a takze skrajny w emocjach. Nie potrafi wczuc sie w uczucia drugiej osoby. Powierzchowny, malostkowy i grubianski. do tego mocno podkręcone emocje i nieuzasadniony optymizm(Ksiezyc z Jowiszem w Strzelcu) Za to duzo ma ognia i powietrza co mu nie daje wiarygodnosci jako osobie. A ty jako "Baranica" przyciagasz takowych 
Edytowany przez wenusia: 2010/11/17 20:56
|
|