|
|
Staropanieństwo - 2011/01/30 17:03
Zauważyłam u wielu moich koleżanek mających skaleczony Księżyc lub Słońce kwadraturą lub koniunkcją z Uranem, że są starymi pannami. A jakie są Wasze spostrzeżenia odnośnie staropanieństwa i starokawalerstwa?
|
|
|
O:Staropanieństwo - 2011/01/30 22:54
Mam Słońce w koniunkcji z Uranem i zdążyłam już jednego męża zaliczyć (swojego naturalnie - nie obcego) i w przyszłości zamierzam jeszcze mieć następnego
|
|
|
O:Staropanieństwo - 2011/01/31 09:22
sett cytat: Mam Słońce w koniunkcji z Uranem i zdążyłam już jednego męża zaliczyć (swojego naturalnie - nie obcego) i w przyszłości zamierzam jeszcze mieć następnego Ja tak samo, tyle że kwadratura i żona
|
|
|
O:Staropanieństwo - 2011/01/31 11:47
I ja ..mam kwadrat Słońca i Księżyca do Urana( duże orby, bo 8st)..hmmm...wnioskuję, że dobrze mi samej...nie lubię miec kogoś 24h przy sobie.... Mocny Uran u mnie ot co (bo aspektuje mi tez ASC)
Edytowany przez alishe21: 2011/01/31 12:54
|
|
|
O:Staropanieństwo - 2011/01/31 12:21
Określenie wprawdzie już przechodzi do lamusa no ale temat ciekawy. Dziś "staropanieństwo" ma nieco inny wymiar bo kobiety w ogóle później zakładają rodziny. Druga sprawa że jakaś cześć wcale ich nie chce posiadać i jest to ich świadomy wybór. Ludzie z silnymi wpływami Barana, Bliźniąt, Strzelca i Wodnika mają większą potrzebę wolności.
Tendencje partnerskie to DSC ( jakich relacji szukamy ) i Wenus ( rodzaj preferowanych związków, skłonność do flirtów, romansów itp ) , tendencje rodzinne i potrzeby emocjonalne ( Księżyc ). Słońce jest ważne o tyle że określa naszą ogólną strukturę i dążenia.
Temat zainteresował mnie o tyle, że w głowach niektórych bliskich mi osób rodzi się już pewnie pytanie "Kiedy się ona ustatkuję" i odpowiedź brzmi być może nigdy. Wcale bym się nie zdziwiła choć nie jest to moim celem. Przeciwnie MC w Raku sugeruję że powinnam się nieco udomowić. Jeśli chodzi o aspekty to występuję u mnie luźna opozycja Słońce-Uran i luźny trygon Księżyc-Uran.
|
|
|
O:Staropanieństwo - 2011/01/31 12:53
Przyjdzie czas i na Danielę i na alishe21 Trafi się taki również niezależny i uraniczny dla którego swoboda w związku nie będzie przeszkodą. Będzie miło,bez nacisku i okaże się,że wolność może być czynnikiem wiążącym i stabilizującym. Ja też trudno znoszę jak jakiś typ kręci mi się po chałupie,a nuda jest moim największym wrogiem (DSC w Bliźniętach, Wenus w Strzelcu),ale skorpioniasty Księżyc potrzebuje drugiej połowy,więc nie sądzę,żebym resztę życia miała spędzić tylko w swoim towarzystwie. Dla mnie te aspekty Światła-Uran bardziej kojarzą się z tendencjami rozwodowymi i trudnością z utrzymaniem bezpiecznej przystani.
|
|
|
O:Staropanieństwo - 2011/01/31 15:10
Jesli chodzi o staropanienstwo to raczej planetą za to odpowiedzialana jest Saturn w 7 domu lub znak Koziorożca na DSC. Z moich obserwacji wynika, że albo pozno sie zenią(wychodzą za mąz) albo wcale. Tacy ludzie podchodzą bardzo ostroznie do zwiazkow formalnych.
|
|
|
O:Staropanieństwo - 2011/01/31 17:01
Jesli chodzi o staropanienstwo to raczej planetą za to odpowiedzialana jest Saturn w 7 domu lub znak Koziorożca na DSC. Z moich obserwacji wynika, że albo pozno sie zenią(wychodzą za mąz) albo wcale.
O tak DSC w Koziorożcu to duże wymagania względem innych osób. Druga sprawa że osoby takie często poszukuję relacji tak bardzo pewnych że niemożliwych i krytycznie oceniają potencjalnych kandydatów. Wszelkie umowy traktują tak poważnie że ciężko jest się im zadeklarować.
Przyjdzie czas i na Danielę i na alishe21 Trafi się taki również niezależny i uraniczny dla którego swoboda w związku nie będzie przeszkodą.
Może się trafi a może nie ze świecą nie szukam Druga sprawa to im więcej mamy możliwości tym bardziej kręcimy nosem że to jeszcze nie ten, że nie chcę się ograniczać i takie tam. Póki co dobrze mi tak jak jest. Bywam , poznaje bardzo fajnych ludzi i wreszcie nikt mnie nie ogranicza swoimi oczekiwaniami. Księżyc w VII domu wskazuję jednak że potrzebuję mieć w kimś oparcie tyle, że nie jest powiedziane że musi to być jedna osoba na całe życie chociaż miło by było zafascynować się kimś do tego stopnia. A jeśli jesteśmy już przy fascynacjach to piękną nową fotkę ma Alishe. 
Edytowany przez Daniela: 2011/01/31 17:14
|
|
|
O:Staropanieństwo - 2011/02/01 23:46
Witam 
Hohoho, no to ja już chyba zaliczam się do grona starych panien i to z takim bogatym 7-mym domem, hmmm, chyba jestem jakimś kosmicznym wyjątkiem
Co do planet w 7-mym domu, znam kogoś, kto ma tam Saturna i w końcu - późno jak na przyjęte normy - się pierwszy raz zaręczył..jak na Saturna przystało, wybrał on nieco starszą partnerkę, która poważnie myśli o rodzinie i jest gotowa na całkowite poświęcenie się sprawom domowym i rodzinie...jako że nie są już tak młodzi, a zegar biologiczny tyka, w ekspresowym tempie było dziecko- kredyt na dom- ślub.
Znam też kogoś z Marsem w tym domu i ta osoba po wielu burzliwych związkach, w końcu doszła do takiego etapu, że chce być sama.
Ja mam w 7-mym domu stellum ..i póki co też jestem na takim etapie życia, że nie szukam jakoś specjalnie..
Aaa w ogóle to jestem zdania, że my kobiety mamy coraz większe " jaja" i żyjemy tak, jak chcemy i nie wydaje mi się określenie " stara panna" właściwe jak na te czasy...
Z tym Uranem to się zgadzam..ja mam go na Asc i chyba dlatego mam takie silne poczucie niezależności
Sweet dreams 
Gemini
|
|
|
O:Staropanieństwo - 2011/02/02 14:21
Zdecydowanie kazdemu wg potrzeb ja np jestem "potrojnie" skorpioniasta i potrzebuje u partnera w horoskopie duzo zywiołu wody, sam ogien i ziemia nie wystarczy, bo emocje zbyt wyświdrowane do góry, a zaden powietrzny czy ognisty żywiol w horoskopie tego by nie wytrzymał Sama mam Slonce, Wenus i Jowisza w Bliznietach a jednak nigdy zaden facet, ktory mial Slonce, Ksiezyc ,Wenus lub Marsa w Bliznietach nie zafascynował mnie. Mało tego.. nie dogaduje sie zupelnie z męzczyznami z planetami osobistymi w Blizniętach,dlatego tez taki Mars w Blizniatch w koniunkcji z moją Wenuską, chyba by tylko wzbudził antypatie co najwyzej, albo obojętnosc, , ale tez solarne Ryby mnie "odrzucają", a Ksiezyc mam w znaku Ryb, wiec niby "zgodnosc" jest. Najwiecej facetow, ktorzy mają ze mną energetyczne powinnowactwo, to Skorpiony (zaangazowanie), z domieszką Lwa (gentelmen) i Panny (pracuś)
|
|
|
O:Staropanieństwo - 2011/02/02 14:54
wenusia cytat: Zdecydowanie kazdemu wg potrzeb ja np jestem "potrojnie" skorpioniasta i potrzebuje u partnera w horoskopie duzo zywiołu wody, sam ogien i ziemia nie wystarczy, bo emocje zbyt wyświdrowane do góry, a zaden powietrzny czy ognisty żywiol w horoskopie tego by nie wytrzymał Sama mam Slonce, Wenus i Jowisza w Bliznietach a jednak nigdy zaden facet, ktory mial Slonce, Ksiezyc ,Wenus lub Marsa w Bliznietach nie zafascynował mnie. Mało tego.. nie dogaduje sie zupelnie z męzczyznami z planetami osobistymi w Blizniętach,dlatego tez taki Mars w Blizniatch w koniunkcji z moją Wenuską, chyba by tylko wzbudził antypatie co najwyzej, albo obojętnosc, , ale tez solarne Ryby mnie "odrzucają", a Ksiezyc mam w znaku Ryb, wiec niby "zgodnosc" jest. Najwiecej facetow, ktorzy mają ze mną energetyczne powinnowactwo, to Skorpiony (zaangazowanie), z domieszką Lwa (gentelmen) i Panny (pracuś)
Ja jestem potrójnie baraniasta i potrzebuję wyzwania. Dynamicznego i odważnego faceta która ma za sobą trochę przeżyć. Osobiście jestem zdania że nie ma nic gorszego niż robić za nauczycielkę dla mężczyzny. Dla mnie facet musi wiedzieć co i jak w każdej sferze. No i musi być odważny i otwarty na nowe doświadczenia a przy tym wszystkim bystry. Nie ukrywa też że lubię mężczyzn którzy potrafią o siebie zadbać na tym świecie i minimum 2-3 lata starszych ode mnie. Młodsi kompletnie mnie nie interesują. Koniunkcja Słońce-Mars, DSC w Baranie i Wenus w Lwie w kwadracie do Saturna i Plutona w pełni odzwierciedlają te potrzeby. Zainteresowanie budzę głownie u Baranów, Strzelców i Byków potem Bliźniąt, Skorpionów i Lwów. Czasem też u Raków ale z nimi bywa u mnie różnie podobnie jak z Wagami. I nie zawsze chodzi o znak zodiaku. Może być to silny wpływ danego znaku w horoskopie. Z Wodnikami z reguły tylko przyjaźń i nie wiem dlaczego często mam super porozumienie z Pannami.
Edytowany przez Daniela: 2011/02/02 14:56
|
|
|
O:Staropanieństwo - 2011/02/02 18:23
Daniela cytat:
Ja jestem potrójnie baraniasta i potrzebuję wyzwania. Dynamicznego i odważnego faceta która ma za sobą trochę przeżyć. Osobiście jestem zdania że nie ma nic gorszego niż robić za nauczycielkę dla mężczyzny. Dla mnie facet musi wiedzieć co i jak w każdej sferze. No i musi być odważny i otwarty na nowe doświadczenia a przy tym wszystkim bystry. Nie ukrywa też że lubię mężczyzn którzy potrafią o siebie zadbać na tym świecie i minimum 2-3 lata starszych ode mnie. Młodsi kompletnie mnie nie interesują. Koniunkcja Słońce-Mars, DSC w Baranie i Wenus w Lwie w kwadracie do Saturna i Plutona w pełni odzwierciedlają te potrzeby. Zainteresowanie budzę głownie u Baranów, Strzelców i Byków potem Bliźniąt, Skorpionów i Lwów. Czasem też u Raków ale z nimi bywa u mnie różnie podobnie jak z Wagami. I nie zawsze chodzi o znak zodiaku. Może być to silny wpływ danego znaku w horoskopie. Z Wodnikami z reguły tylko przyjaźń i nie wiem dlaczego często mam super porozumienie z Pannami.
Ja mam "pecha" do mlodszych facetow ode mnie Chyba nigdy nie zainteresowal sie mna na powaznie starszy facet (i vice versa) Nawet moj kilkunastoletni partner byl mlodszy ode mnie o 1 rok
Edytowany przez Daniela: 2011/02/02 14:56
|
|
|
O:Staropanieństwo - 2011/02/02 19:29
Daniela cytat:
Dynamicznego i odważnego faceta która ma za sobą trochę przeżyć. Osobiście jestem zdania że nie ma nic gorszego niż robić za nauczycielkę dla mężczyzny. Dla mnie facet musi wiedzieć co i jak w każdej sferze. No i musi być odważny i otwarty na nowe doświadczenia a przy tym wszystkim
Zgadzam się z powyższym w 100% - ja może nie jestem "Baraniasta", za to Bliźniaczo- Skorpioniasta , nieco też mam z Koziorożca i Ryby, z silnym Asc w Strzelcu, ale tak samo jak Ty, Danielo, nie cierpię być " nauczycielką", prowadzić za rączkę i jeszcze pokazywać, co i jak..bleee, uciekam od takich facetów..
Podobnie jak Wenusię, baaardzo ciągnie mnie do Skorpionów, zarówno solarnych, jak i lunarnych...mam Księżyc w Rybach, więc najlepiej dogaduję się z facetami z lunarnymi znakami w żywiole wody, chociaż zależy od całości, absolutnie nie jest to regułą..
Mój wymarzony partner to taki tajemniczy, opanowany, zdecydowany i pewny siebie, nieco chłodny na pozór Skorpion z silną domieszką Koziorożca, ale też z jakimś mocnym Bliźniaczym akcentem, bo musi być bardzo inteligentny i za mną nadążać..
Heheh, ale my mamy wymagania Ale to dobrze, grunt wiedzieć, czego się chce 
Pozdrawiam,
gemini
|
|
|
O:Staropanieństwo - 2011/02/02 20:34
gemini84 cytat: Mój wymarzony partner to taki tajemniczy, opanowany, zdecydowany i pewny siebie, nieco chłodny na pozór Skorpion z silną domieszką Koziorożca, ale też z jakimś mocnym Bliźniaczym akcentem, bo musi być bardzo inteligentny i za mną nadążać..
O tak! Takie swojskie znane mi klimaty...plus Marsik w fajnym znaku zelektryzowany...mniam
|
|
|
O:Staropanieństwo - 2011/02/02 21:56
sett cytat: gemini84 cytat: Mój wymarzony partner to taki tajemniczy, opanowany, zdecydowany i pewny siebie, nieco chłodny na pozór Skorpion z silną domieszką Koziorożca, ale też z jakimś mocnym Bliźniaczym akcentem, bo musi być bardzo inteligentny i za mną nadążać..
O tak! Takie swojskie znane mi klimaty...plus Marsik w fajnym znaku zelektryzowany...mniam
No, ale ja jestem zdania, że nieważne co sie chce, tylko co sie dostaje Każda dziewczyna marzy o facecie silnym,opanowanym, inteligientnym najlepiej romantyku ale kwestia jest taka jak my pasujemy do tego ideału z punktu widzenia astrologi. Znacie jakąs kobiete, ktora by chciala slabego zakompleksionego faceta? Bo ja nie
|
|
|
O:Staropanieństwo - 2011/02/02 22:20
Sett cytat:
O tak! Takie swojskie znane mi klimaty...plus Marsik w fajnym znaku zelektryzowany...mniam
Heehehe, widzę, że w tym temacie to się rozumiemy..dokładnie - mniam i jeszcze żeby ten Mars był w Skorpionie, żebyśmy czuli wzajemną fizyczną atrakcyjność i żeby była ta CHEMIA...hmm, rozmarzyłam się 
Wenusia cytat:
Każda dziewczyna marzy o facecie silnym,opanowanym, inteligientnym najlepiej romantyku ale kwestia jest taka jak my pasujemy do tego ideału z punktu widzenia astrologi. Znacie jakąs kobiete, ktora by chciala slabego zakompleksionego faceta? Bo ja nie
No właśnie nie każda..ja np nie przepadam za romantykami, a wiele kobiet właśnie tak Sporo z moich koleżanek uwielbia romantycznych facetów z duszą artysty, którzy np wyznali im milość w świetle Księżyca, zabierali je na romantyczne kolacje czy filmy o miłości..a mnie te tematy nie kręcą...jakbym dostała od faceta dajmy na to "wiersz miłosny", to bym czuła zażenowanie albo bym nie wiedziała, czy mam się śmiać czy płakać...nie lubię też agresywnych facetów typu "macho"..nie lubię takich w gorącym ogniu kąpanych, co szybko się angażują, co zbyt szybko podejmują decyzję. Nie lubię facetów, którzy są nazbyt opiekuńczy, co chcą swoją kobietkę otoczyć czułością aż do granic, co muszą czuć, że mają słabą kobietkę, którą koniecznie muszą się zając..i znowu - wiele kobiet marzy, żeby właśnie facet się nimi ZAOPIEKOWAŁ..a mi się marzy układ partnerski, gdzie każdy ma swoje konto, swoją karierę, pracę i marzenia, ale wzajemnie się wspiera i wówczas jak przyjdzie decyzja o założeniu rodziny, to obowiązki dzielone są na równi.
Takie są właśnie moje preferencje
|
|