«« start « poprz. 1 2 nast. » koniec »»
zetablack
    
O:plutoniczny związek? - 2011/03/25 14:40
Marcuscynicus
„Co do transformującej roli Plutona , to ja jej nie widzę. Rzeczywiście, to czas głębokich przezyć, otarcia o zło i śmierć, wpadnięcie w sieć, bądź polowanie- Ale gdzie tu transformacja?”

Czytam to i się zastanawiam w czym tkwi problem. Może w nazewnictwie? Transformację rozumiem w ten sposób, że coś podlega zupełnej przemianie- światopogląd na przykład. Oczywiście silnie plutoniczny człowiek uwielbia mówić: Pluton? To wcale nie straszne! Choćby z tego względu, że sam już co nieco przerobił, a jak przystało na dobrego plutonowca, nie przyzna przecież, że coś go strwożyło. Plutonowcy uwielbiają mianowicie zapominać czym sami byli przed transformacją-która w obliczu tego co przeżyli nie taka straszna. Hmm, w ogóle jej nie było.
Pytasz gdzie transformacja? Jeśli człowiek otarł się o śmierć, śmię twierdzić, że zmienia się jego całe podejście do życia- następuje diametralne przesortowanie priorytetów- nowe rozumienie tego co w życiu istotne a co nie. To jest transformacja i to bardzo głęboka. Człowiek nigdy już nie będzie taki jak przedtem. Transformacja to wyciąganie wniosków z doświadczeń, swoista lekcja z wielkim sprawdzianem na końcu. Na przykład pewna młoda kobieta z mojego otoczenia miała tranzytującego konjunkcją Plutona przez Neptuna w XII , później przez AC, później kwadratura do Marsa, sekstyle do innych . Urodzeniowo Pluton w konj. z Saturnem, opozycja Słońce i Merkury. Co dzieje się w jej życiu to metamorfozy, transformacje- ma 29 lat, trójkę dzieci, jest sama, ma działalność. Mój brat ją podziwia, jej siłę, wytrwałość, że się nie załamała, że codziennie wstaje i jest coraz twardsza. Mówi o niej z podziwem. To taka delikatna, drobna, szczupła kobieta a emanuje od niej siła. Skąd bierze się siła? Z doświadczeń.
W moim przypadku tranzytujący Pluton tworzył sekstyle do stellum w Wadze, do AC, teraz zbliża się czas kwadratur. Gdybym powiedziała, że w tym czesie nie było transformacji, że mnie ten czas nie zmienił to byłoby to kłamstwem.


Marcuscynicus
„Jeśli ktos zakładanie masek uwaza za transformację to jest powierzchowny jak te maski.”

Wydaje mi się, że transformacja nie polega ani na zakładaniu maski, ani na jej zdejmowaniu. Transformacja odbywa się wewnątrz człowieka. Jeśli ktoś zakłada maskę to nie jest to transformacja, a jedynie jej surogat- czyli, że niczego się nie nauczył i właściwie niczego nie doświadczył. Transformacja to doświadczenie, które daje siłę, maska stwarza tylko pozory.
Silnie plutoniczni ludzie, mówi się, że się maskują. Zgadzam się tutaj częściowo. Ale oni nie robią tego świadomie, oni po prostu nie okazują tak wylewnie emocji, są powściągliwi, czujni, przez co powstaje aura tajemniczości, albo przez co odbierani są inaczej niż się czują. Ale to nie jest maska aktora. Tego typu maski przywdziewają chętnie ludzie z Neptunem na AC.

Marciscynicus

„Dla mnie transformującą rolę ma Uran. Działa jak w przypadku motyla, który przeistacza się z gasiennicy, albo węża, który pozbywa się starej skóry w czasie linienia. Jeśli ktoś oglądał Lucky Lucka , to może pamięta ,ze prawie wszyscy jechali do San Francisco rozpocząć nowe życie. Uran, to takie nowe życie.”




No może i nowe ale na pewno nie po czasie inkubacji. Uran moim zdaniem to nie piekarnik, w którym powstają z wolna świeże chlebki...Uran zssyła niespodzianki. Mówi się, że tam gdzie w horoskopie Uran, tam potrzebna będzie elastyczność,będzie pragnienie nowych wrażeń, nieobliczalność, zaskoczenie, coś nietypowego, wyrywającego się z wzorców. Jeśli poczwarkę traktujesz jak taki wzorzec, to uraniczność tej poczwarki widziałabym w tym, że w zasadzie nie wiem jaki motyl mi z niej wyskoczy i kiedy dokładnie+ wyraz Twojej twarzy, gdy wygramoli się z niej zupełnie coś innego niż się spodziewasz- mianowicie zamiast pięknego motyla , szara ćma o tłustym dupsku- albo odwrotnie, albo zupełnie nic. Ale samą przemianą jest moim zdaniem Pluton.


Edytowany przez zetablack: 2011/03/25 14:43

Astromix
    
O:plutoniczny związek? - 2011/03/25 17:10
Marcuscynicus cytat:
Jak widać w przypadku Jaruzelskiego facet siedzi na beczce prochu juz prawie 90 lat, a beczka nie potrafi wybuchnać. Jego plutoniczni kamraci dbają ,zeby jakiś uraniczny typ za blisko się nie zblizył do tej beczki i jej nie wysadził.

Może nie znasz historii jego życia, szczególnie młodości? Bardzo dobry przykład transformacji światopoglądowej. Był taki dokument telewizyjny "Towarzysz Generał".

Zastanawialem się co mogłoby Ci się w niej podobać oprócz wspomnianego waloru, skoro tyle nieciekawych aspektów porównawczych.


http://astromix.pl/component/option,com_joomlaboard/Itemid,8/func,view/catid,3/id,14380/#msg14380

Jesli nie wiesz dlaczego zajałeś się astrologią, to Ci odpowiem, masz Słonce na szczycie ósmego domu, powinienes zmienić domifikację, bo ta na portalu za bardzo szwankuje.


W innych domifikacjach jest w VIII domu, ale to bardzo nieciekawe położenie, niech sobie zostanie w VII. Astrologią zajmuję się tylko dorywczo.

Łaczy was ta sama planeta_Pluton, wzbudzajacy lęk i agresję, nie potrafiący zapomnieć

Szkoda, że sama się nie wypowie, widzi tę całą sprawę zupełnie prozaicznie, chociaż z drugiej strony bardzo ją pociągają praktyki szamańskie i eksperymenty z własną świadomością.


Edytowany przez Astromix: 2011/03/25 17:12

Marcuscynicus
    
O:plutoniczny związek? - 2011/03/26 12:38
cytat zetablack:
Czytam to i się zastanawiam w czym tkwi problem. Może w nazewnictwie? Transformację rozumiem w ten sposób, że coś podlega zupełnej przemianie- światopogląd na przykład. Oczywiście silnie plutoniczny człowiek uwielbia mówić: Pluton? To wcale nie straszne! Choćby z tego względu, że sam już co nieco przerobił, a jak przystało na dobrego plutonowca, nie przyzna przecież, że coś go strwożyło. Plutonowcy uwielbiają mianowicie zapominać czym sami byli przed transformacją-która w obliczu tego co przeżyli nie taka straszna. Hmm, w ogóle jej nie było.
Pytasz gdzie transformacja? Jeśli człowiek otarł się o śmierć, śmię twierdzić, że zmienia się jego całe podejście do życia- następuje diametralne przesortowanie priorytetów- nowe rozumienie tego co w życiu istotne a co nie. To jest transformacja i to bardzo głęboka. Człowiek nigdy już nie będzie taki jak przedtem. Transformacja to wyciąganie wniosków z doświadczeń, swoista lekcja z wielkim sprawdzianem na końcu. Na przykład pewna młoda kobieta z mojego otoczenia miała tranzytującego konjunkcją Plutona przez Neptuna w XII , później przez AC, później kwadratura do Marsa, sekstyle do innych . Urodzeniowo Pluton w konj. z Saturnem, opozycja Słońce i Merkury. Co dzieje się w jej życiu to metamorfozy, transformacje- ma 29 lat, trójkę dzieci, jest sama, ma działalność. Mój brat ją podziwia, jej siłę, wytrwałość, że się nie załamała, że codziennie wstaje i jest coraz twardsza. Mówi o niej z podziwem. To taka delikatna, drobna, szczupła kobieta a emanuje od niej siła. Skąd bierze się siła? Z doświadczeń.
W moim przypadku tranzytujący Pluton tworzył sekstyle do stellum w Wadze, do AC, teraz zbliża się czas kwadratur. Gdybym powiedziała, że w tym czesie nie było transformacji, że mnie ten czas nie zmienił to byłoby to kłamstwem.


Mniej więcej dobrze rozumiesz transformację, choć niekoniecznie ona polega na całkowitej przemianie, to raczej trwałe przeistoczenie, czyli inaczej niż w przypadku Plutona, który zakłada maskę i zdejmuje ją kiedy trzeba.

Teraz wyjasnię Ci w czym tkwi bład w Twoim podejściu do Plutona. Otóż Pluton nie daje szansy na dalsze zycie, transformację, czy cokolwiek w tym stylu. Pluton to w najtwardszym wydaniu śmierć, albo zabijesz kogos , albo sama sie zabijesz- koniec życia, brak szans na nowe. To że ktoś ma jakis silny tranzyt Plutona, czy progresję tej planety, to nie znaczy ,ze inne planety nie działają. Szansę na przezycie dają inne planety-jak Słońce,Jowisz, Uran ,czy Mars.
Pluton nie jest też gromadzicielem doświadczenia, za które odpowiada Saturn-czyli starzec, który się nażył i może Ci opowiedziec o życiu.
Pytasz się skąd siła owej wspomnianej kobiety?. Z pewnoscią nie dał jej Pluton, który prowadzi do smierci. Jesli chcesz żyć musisz mieć mocne Słonce, jesli doświadczył Cię zły los, to się podniesiesz dzięki optymistycznemu Jowiszowi, jeśli chcesz się odrodzić to Uran Ci w tym pomoże, itd. , ale Pluton co najwyzej poprowadzi Cię na skraj przepaści i każe skoczyć w dół, a czy skoczysz z niej , czy nie ,zalezy od reszty planet w horoskopie, tylko one wtedy mogą uchronić przed śmiertelnym skokiem..

zetablack cytat;
Wydaje mi się, że transformacja nie polega ani na zakładaniu maski, ani na jej zdejmowaniu. Transformacja odbywa się wewnątrz człowieka. Jeśli ktoś zakłada maskę to nie jest to transformacja, a jedynie jej surogat- czyli, że niczego się nie nauczył i właściwie niczego nie doświadczył. Transformacja to doświadczenie, które daje siłę, maska stwarza tylko pozory.
Silnie plutoniczni ludzie, mówi się, że się maskują. Zgadzam się tutaj częściowo. Ale oni nie robią tego świadomie, oni po prostu nie okazują tak wylewnie emocji, są powściągliwi, czujni, przez co powstaje aura tajemniczości, albo przez co odbierani są inaczej niż się czują. Ale to nie jest maska aktora. Tego typu maski przywdziewają chętnie ludzie z Neptunem na AC.

No własnie sama dałas sobie odpowiedź, -transformacja nie polega na zakładaniu masek , jak to robi Pluton, a więc on za nią nie odpowiada. Jak już wczesniej pisałem Pluton nie odpowiada też za gromadzenie doswiadczeń i wyciaganie z nich wniosków tylko Saturn za to odpowiada.
Ludzie plutoniczni jak najbardziej zkładają maski swiadomie, a powód jest prosty-chcą się chronić lub nie być rozpoznani, maska ma ich uryć, to jest dla nich tak samo naturalne jak gadanie dla osoby z silnym Merkurym, czy szukanie kontaktów z innymi osobami dla osób mocno wenusjańskich..
Maska osób neptunicznych, to zupełnie inna sprawa, to jest coś w rodzaju przyklejenie sobie czyjejs twarzy, gdy własnej się nie posiada. Neptunicy nie chca sie ukryc w ten sposób, tylko wypełnić pustkę, tak jak się nalewa wodę do pustego naczynia,zeby było pełne.

zetablack cytat:
No może i nowe ale na pewno nie po czasie inkubacji. Uran moim zdaniem to nie piekarnik, w którym powstają z wolna świeże chlebki...Uran zssyła niespodzianki. Mówi się, że tam gdzie w horoskopie Uran, tam potrzebna będzie elastyczność,będzie pragnienie nowych wrażeń, nieobliczalność, zaskoczenie, coś nietypowego, wyrywającego się z wzorców. Jeśli poczwarkę traktujesz jak taki wzorzec, to uraniczność tej poczwarki widziałabym w tym, że w zasadzie nie wiem jaki motyl mi z niej wyskoczy i kiedy dokładnie+ wyraz Twojej twarzy, gdy wygramoli się z niej zupełnie coś innego niż się spodziewasz- mianowicie zamiast pięknego motyla , szara ćma o tłustym dupsku- albo odwrotnie, albo zupełnie nic. Ale samą przemianą jest moim zdaniem Pluton.


Poczwarkę i motyla dałem jako przykład jeden z wielu. Można sobie dobrać dowolny-np, z kijanki żaba, albo z larwy chrząszcz. Nie jest powiedziane nigdzie,ze to będzie przeistoczenie na lepsze, bo może byc to równie dobrze coś w rodzaju-"zamienił stryjek siekierkę na kijek" w każdym razie to będzie coś nowego, czego jeszcze nie było.
Pluton może w jednym przypadku Cię przetransformowac,-zrobic z Ciebie trupa, ale o nowym zyciu zapomnij, chyba ,że będzie to nowe życie dla larw muchy rozkładającej zwłoki , pożywka dla bakterii i nawóz pod rośliny z rozłożonego ciała.

Marcuscynicus
    
O:plutoniczny związek? - 2011/03/26 13:00
astromix cytat:
Może nie znasz historii jego życia, szczególnie młodości? Bardzo dobry przykład transformacji światopoglądowej. Był taki dokument telewizyjny "Towarzysz Generał".


A skąd wiesz,że to Pluton mu zmiemił swiatopogląd?
w ogóle za światopogląd odpowiadaja dwie planety-Słońce , jako okulary przez które patrzymy na świat i Jowisz, czyli synteza pozyskanych informacji. Ale co ma do tego Pluton?
Wg. mnie np. Słońce mogło mu w progresjach wejsć na jakaś planetę, albo przeszedł silny tranzyt do Słońca i juz mamy zawirowanie w życiu i zmienia się spojrzenie, -ot i wytłumaczenie.




Co do aseska, to gdzie znalazłes ów punkt, który Ci aktywowała. Ja tam widzę kwadratury , które Ci jeszcze wzmogła swoim horoskopem.



cytat astromix:
W innych domifikacjach jest w VIII domu, ale to bardzo nieciekawe położenie, niech sobie zostanie w VII. Astrologią zajmuję się tylko dorywczo.

No astromixie możesz się oszukiwać i wsadzać głowę w piasek jak struś udając ,że go nie ma , ale przed swoim ósmodomowym Słońcem nie uciekniesz)



cytat astromix:
Szkoda, że sama się nie wypowie, widzi tę całą sprawę zupełnie prozaicznie, chociaż z drugiej strony bardzo ją pociągają praktyki szamańskie i eksperymenty z własną świadomością.

To by się zgadzało. Plutoniczne Słońce i asc z Wenus w lwie u aseska. Podobno szamani to centralne jednostki w zyciu społecznym plemion.

Astromix
    
O:plutoniczny związek? - 2011/03/26 13:29
Marcuscynicus cytat:

To by się zgadzało. Plutoniczne Słońce i asc z Wenus w lwie u aseska. Podobno szamani to centralne jednostki w zyciu społecznym plemion.


Właśnie, ma chyba wszystkie predyspozycje żeby być kimś takim jak Kajsa Segerros.
Nie sądzę, żeby moje Słońce było ósmodomowe. Jeśli chodzi o ezoterykę, to jest wiele innych elementów w moim horoskopie na to wskazujących - Neptun, Uran, Pluton, Jowisz, Księżyc. Nie mam skłonności do zajmowania się typowymi sprawami ósmego domu, nie pociąga mnie ciemna strona ludzkiej natury.

zetablack
    
O:plutoniczny związek? - 2011/03/26 18:39
Marcusiecynicusie, muszę powiedzieć, ze miejscami nie rozumiem Twoich poglądów. Uczę się astrolgii i jeśli potrafisz wyjaśnij mi dokładniej dlaczego, co i jak.

Marcuscynicus cytat
„Mniej więcej dobrze rozumiesz transformację, choć niekoniecznie ona polega na całkowitej przemianie, to raczej trwałe przeistoczenie, czyli inaczej niż w przypadku Plutona, który zakłada maskę i zdejmuje ją kiedy trzeba”.

Tutaj np. nie rozumiem Twojego stwierdzenia, że transformacja nie jest- jak ja myślę- całkowitą przemianą- a Twoim zdaniem- „raczej trwałym przeistoczeniem”. Gdzie tkwi różnica pomiędzy całkowitą przemianą a trwałym przeistoczeniem? I nie rozumiem dlaczego piszesz obok „Pluton, który zakłada maskę i zdejmuje ją kiedy trzeba”?Czyli, że co, Pluton nie jest tranformacją na stałe, a jedynie sprawia, że człowiek przywdziewa maskę i gra kogoś innego, bo mu tak jest w danej chwili na rękę? A za rok wraca do starego modelu myślenia i postępowania? Czyli tranzyty Plutona rozumiesz jako czas, w którym, w zależności od dziedziny którą dotyka, przywdziewamy w niej maskę? Czyli Pluton to fałszywstwo?

Wydaje mi się, że ciągle piszesz tu o jednej fasecie Plutona, a on, podobnie jak wszystkie inne planety w zależności od ich położenia i aspektów realizuje się w różny sposób. Później piszesz:
Marcuscynicus cytat
„Pluton może w jednym przypadku Cię przetransformowac,-zrobic z Ciebie trupa, ale o nowym zyciu zapomnij, chyba ,że będzie to nowe życie dla larw muchy rozkładającej zwłoki , pożywka dla bakterii i nawóz pod rośliny z rozłożonego ciała.”



Czyli jednak transformacja. Ale to brzmi tak jak byś był zdania, że Pluton uśmierca człowieka + powoduje przywdziewanie masek. I koniec. Gdyby tak było, każdy tranzyt Plutona byłby atakiem na nasze życie. A przecież w zależności od położenia w natalnym, od położenia w domu i aspektów, Pluton realizuje się w różnych dziedzinach życia. Sprawia, że one ulegają transformacji.

Marcuscynicus cytat
„Teraz wyjasnię Ci w czym tkwi bład w Twoim podejściu do Plutona. Otóż Pluton nie daje szansy na dalsze zycie, transformację, czy cokolwiek w tym stylu. Pluton to w najtwardszym wydaniu śmierć, albo zabijesz kogos , albo sama sie zabijesz- koniec życia, brak szans na nowe. To że ktoś ma jakis silny tranzyt Plutona, czy progresję tej planety, to nie znaczy ,ze inne planety nie działają. Szansę na przezycie dają inne planety-jak Słońce,Jowisz, Uran ,czy Mars.”

Czy ja to dobrze zrozumiałam? Piszesz, że Pluton to kosmiczny morderca i gdyby nie inne planety sprawiłby, że by nas ktoś zabił, albo my kogoś? Wydaje mi się to bardzo jednowymiarowe. Skąd takie wnioski? Plutonowi przypisywane są m.in. siły regeneracji i uzdrawiania.

A w jakim sensie szansę na przeżycie daje Uran? Uran zsyła coś nowego, zaskakującego, to rewolucjonista, nowatorstwo i przebłyski geniuszu przy korzystnym jego położeniu. Ale to jeszcze nie gwarancja na przeżycie. Taką gwarancją jest cały horoskop- horoskop to życie i jedna planeta nie jest w stanie go odebrać. Natomiast niekorzystnie położony Uran może dać zacietrzewiałą potrzebę do robienia wszystkiego inaczej, niecierpliwości i przez to powierzchowności czy nawet impertynencji. I z geniuszu nici.


Marcuscynicus cytat
„No własnie sama dałas sobie odpowiedź, -transformacja nie polega na zakładaniu masek , jak to robi Pluton”

Hmm, tego nie napisałam. Czytaj proszę uważnie. Moim zdaniem naturą Skorpiona może być powściągliwość i skrywanie swego oblicza- jeśli to rozumiesz pod „maską”-ok. Ale on nie będzie zakładał tysiąca różnych masek i grał kogoś kim nie jest w zależności od środowiska czy sytuacji, w której się znalazł- niczym Kameleon- skoro już tak zoologicznie metaforyzujemy.


Marcuscynicus cytat

„...a więc on za nią nie odpowiada. Jak już wczesniej pisałem Pluton nie odpowiada też za gromadzenie doswiadczeń i wyciaganie z nich wniosków tylko Saturn za to odpowiada.
Ludzie plutoniczni jak najbardziej zkładają maski swiadomie, a powód jest prosty-chcą się chronić lub nie być rozpoznani, maska ma ich uryć, to jest dla nich tak samo naturalne jak gadanie dla osoby z silnym Merkurym, czy szukanie kontaktów z innymi osobami dla osób mocno wenusjańskich..
Maska osób neptunicznych, to zupełnie inna sprawa, to jest coś w rodzaju przyklejenie sobie czyjejs twarzy, gdy własnej się nie posiada. Neptunicy nie chca sie ukryc w ten sposób, tylko wypełnić pustkę, tak jak się nalewa wodę do pustego naczynia,zeby było pełne.”


Czyli Twoim zdaniem za co odpowiada Pluton?Za maski i śmierć?Czym jest dla Ciebie Pluton dokładnie, a czym Uran? Gdzie widzisz różnicę? A może dostrzegasz tu przeciwstawność energii?
Jaka jest Twoim zdaniem różnica między nowatorstwem a odrodzeniem?

Ps. Mam do Ciebie pytanie światopoglądowe. Stawiam je jednak na forum towarzyskim, żeby tu nie odbiegać od wątku.


Edytowany przez zetablack: 2011/03/26 18:43

lisek1711
    
O:plutoniczny związek? - 2011/03/27 00:02
Otóż Pluton nie daje szansy na dalsze zycie, transformację, czy cokolwiek w tym stylu. Pluton to w najtwardszym wydaniu śmierć, albo zabijesz kogos , albo sama sie zabijesz- koniec życia, brak szans na nowe. To że ktoś ma jakis silny tranzyt Plutona, czy progresję tej planety, to nie znaczy ,ze inne planety nie działają. Szansę na przezycie dają inne planety-jak Słońce,Jowisz, Uran ,czy Mars.
Pluton nie jest też gromadzicielem doświadczenia, za które odpowiada Saturn-czyli starzec, który się nażył i może Ci opowiedziec o życiu.


Marcus, fajnie to interpretujesz Zgadza się, Pluton ustawił się teraz w opozycji do mojego Słonka i straszy je różnymi potwornymi maskami (ale to tylko maski). Jednak Słońce ma też innych planetarnych doradców i nie słucha karła Plutona Pomaga mu w tym cały radix (dobrze kontrolowany przez Saturna i nie obawiający się nagłej skuteczności Urana) od dziecińswa obeznany z prymitywnymi zagrywkami Plutona. Zresztą Słonko zdecydowanie wspiera się ideami głoszonymi przez Jowisza (jako, że na szczycie IX domu inaczej być nie może).
To coś w stylu "Na potegę posępnego Czerepu (Pluton), mam władzę-czyli wskrzeszenie (Jowisz)". Pluton potrafi tylko "tyrać" i pokazywać "nędze świata tego" (małość, podłość, zawiść, granie na emocjach,wykorzystywanie, chorą miłość, ,manipulacje,wymuszanie,zdradę, dominację, kompleksy,próbę sił, złośliwość, nienawiść, obsesje i całą masę wstrętnych zachowań). Jowisz jest świetnym lekarstwem na Plutona i ucisza tego ujadacza skutecznie Uran też potrafi w ciagu sekundy "opróznić szambo". Słońce zdecydowanie oświetla mroki
Na Plutona znajdzie się zawsze jakieś remedium.
Pozdrawiam nocną porą.
Lisek


Edytowany przez lisek1711: 2011/03/27 00:04


Edytowany przez lisek1711: 2011/03/27 00:15

Astromix
    
O:plutoniczny związek? - 2011/03/27 00:55
Również się nie zgadzam z Marcusem w kwestii Plutona. Tradycyjnie Pluton jest sygnifikatorem spraw ostatecznych, ale działanie ma bardzo pozytywne w skutkach, transformuje i zawsze daje szansę, której nie daje Saturn, czy Uran. Plutoniczni ludzie mają dużą moc sprawczą, są o wiele silniejsi od całej reszty.

gemini84
    
O:plutoniczny związek? - 2011/03/27 16:27
Astromix cytat:

Plutoniczni ludzie mają dużą moc sprawczą, są o wiele silniejsi od całej reszty.

W 100% się zgadzam z powyższym. Plutoniczni mają w sobie jakąś moc, która pozwala im osiągnąć wiele, jak jest dobrze wykorzystana.

Ja najlepiej się dogaduję właśnie z osobami o silnych wpływach Plutona w horoskopie urodzeniowym.

Pozdrawiam,

Gemini

Marcuscynicus
    
O:plutoniczny związek? - 2011/03/28 11:07
Cytat zetablack:
Marcusiecynicusie, muszę powiedzieć, ze miejscami nie rozumiem Twoich poglądów. Uczę się astrolgii i jeśli potrafisz wyjaśnij mi dokładniej dlaczego, co i jak.


Jak najbardziej rozumiesz moje poglądy, dlatego się z nimi spierasz. Gdybys nie rozumiała co piszę, to byś się nie spierała, tylko prosiła o wyjaśnienie, czy dobrze pojmujesz.
Ja też w przeszłości myślałem ,ze Pluton oznacza przemiany, bo tak się nauczyłem od innych. Powtarzałem jak papuga co przeczytałem i myślałem ,że pisze prawdę skoro inni piszą tak-tzw. autorytety. Nawet kiedyś tutaj w jednym poscie okresliłem Plutona jako przynoszącego przemiany. Ale wiedza powtarzana po innych to jedno, a praktyka to drugie, Czym dłużej siedzę w astrologii tym bardziej krytycznie patrzę na to czego się nauczyłem. Oczywiscie wiele rzeczy się potwierdza, których się nauczyłem z ksiażek, ale niektóre to straszne bzdury, które trzeba plewić jak chwasty w ogródku.

Nie będę się odnosił do wszystkich Twoich watków bo zaczyna to przypominać przelewanie pustego w próżne, tylko odniosę się ogólnie.
Błąd w podejsciu do działania Plutona polega na tym ,ze mysli się ,że jest odpowiedzialny za przemiany, ale czy coś co umrze może się odrodzić? Czy morderca , którego celem jest zabicie ma ochotę na ożywienie swojej ofiary,? Przypisywane mu sa dwie skrajne cechy, podczas gdy daje tylko jedna z nich. Zeby to zobrazować przyrównam to do liczb. Pisze się o nim jakby był jedynką i dwójką jednoczesnie, choć on jest tylko jedynką, Dwójka to już następna cyfra. Tak samo jest z przemianami-śmierć, to pluton, odrodzenie to Uran., tylko ,że pluton uśmierca na trwałe, a Uran przeobraza coś co żyje. Jeżeli pluton usmierci zycie, to nie będzie można się przeobrazić.
odo Urana, to nie wszysko o nim piszą , jeszcze jest słabo rozpoznay, ale to z pewnoscią on odpowiada za przemiany.Porzuca stare i rozpoczyna nowe, czyli wszystkie rzeczy konieczne dla przemian są spełnione. Nie usmierca jak Pluton, tylko przeistacza stara formę w nową, nie ma tu zakończenia zycia, jest cagłosć , ale w nowej formie.

Co do masek Plutona, to jak pisałem zakłada je by się ukryć, tak jak przestępca stara się ukryć przestępcze dziłania. Gdyby nie założył maski to by budził strach i byłby omijany z daleka, jak trędowaty, który okaże swoje nieciekawe oblicze. Gdyby okazał swoją naturę nie mógłby korzystać ze swojej broni- manipulacji.

.

gemini84
    
O:plutoniczny związek? - 2011/03/28 12:36
Totalnie się nie zgdzam z Marcusemcynicusem i z liskiem w kwestii Plutona. To ja jako osoba silnie plutoniczna ( mam bardzo dużo ścisłych plutonicznych aspektów w natalnym - trygon Słońca ( orba 0.07 st), Wenus, Merkurego do Plutona, przeszłam też sporo tranzytów Plutona, m. in koniunkcję Plutona do Asc, koniunkcję do Urana, kwadraturę do Księżyca, opozycję do Słońca, Wenus i Merkurego, sekstyl do natalnego Plutona, teraz mam koniunkcję Plutona do Jowisza i niedługo tranzytujący Pluton ułoży się w sekstylu do mojego natalnego Saturna i Marsa...wow, powinnam być już chyba żywym trupem albo zombi jak kto woli A zombi zdecydowanie nie przypominam teraz Gdyby Pluton faktycznie oznaczał tylko śmierć, maski, zło wcielone, mordercę, to co powinno mi na dzień dzisiejszy z życia zostać? Hmmm, z mojego doświadczenia mogę śmiało powiedzieć , że Pluton mi pomaga - wszystkie tranzyty przyniosły POZYTYWNE zmiany, mimo iż towarzyszyły tym zmianom ciężkie przeżycia i trudne życiowe próby. Jestem wdzięczna za Plutona i jego transformacyjne działanie, bo ja się zmieniłam bardzo w wyniku tych tranzytów, z roku na rok jestem silniejszą i bardziej zdecydowaną osobą.

Heheh, i żeby było jeszcze śmieszniej, jestem uznawana w gronie moich znajomych za "dziecko szczęścia"...często słyszę komentarze typu " I znów Ci się udało...ale masz szczęście" czy typu " ale Ci zazdroszczę.." Ach ten Pluton Co prawda, nie lubię, jak ktoś tak mi mówi, bo ja nie wierzę w "fuksa" tylko w ciężką pracę i determinację, mało kto wie, ile pracy włożyłam w to swoje "szczęście"..

Pozdrawiam,

Gemini


Edytowany przez gemini84: 2011/03/28 12:38


Edytowany przez gemini84: 2011/03/28 13:13

lisek1711
    
O:plutoniczny związek? - 2011/03/28 14:57
Marcuscynicus cytat:
Co do masek Plutona, to jak pisałem zakłada je by się ukryć, tak jak przestępca stara się ukryć przestępcze dziłania. Gdyby nie założył maski to by budził strach i byłby omijany z daleka, jak trędowaty, który okaże swoje nieciekawe oblicze. Gdyby okazał swoją naturę nie mógłby korzystać ze swojej broni- manipulacji.

.


Co fakt, to fakt Fajnie, że nie owijasz w bawełne i nie bawisz się w subtelne manipulacje, które ta planeta stosuje na każdym kroku w celu mamienia ogółu. Pluton to zło ( o czym jako osoby z niestety silnym Plutonem wiemy doskonale), które należy w porę zobaczyć i wykazać się pokorą (inaczej skutki mogą być nieodwracalne). Na szczęście nie żyjemy w próżni i możemy zawsze liczyć na dobroczynne działanie pozostałych planet i aspektów - o ile sami postaramy się żyć jak najlepiej.
Pozdrawiam serdecznie


Edytowany przez lisek1711: 2011/03/28 15:35

zetablack
    
O:plutoniczny związek? - 2011/03/28 19:58
Marcuscynicus cytat

„Jak najbardziej rozumiesz moje poglądy, dlatego się z nimi spierasz. Gdybys nie rozumiała co piszę, to byś się nie spierała, tylko prosiła o wyjaśnienie, czy dobrze pojmujesz.”


No przecież własnie o wyjaśnienie poprosiłam ?

„UCZĘ SIĘ ASTROLGII I JEŚLI POTRAFISZ WYJAŚNIJ MI DOKŁADNIEJ DLACZEGO, CO I JAK.”

Nie rozumiem Twoich poglądów, ponieważ nie wiem dlaczego tak myślisz. Pytam, bo chcę dowodów. Bo jak masz rację Marcusiecynicusie, to znaczy, że możesz zrewolucjonizować astrologię. A wszystkich, którzy się z teorią niszczyciela Plutona bez zdolności regeneracji nie zgadzają, oświecić. Ja jestem jak najbardziej za innowacjami, ale zanim sama dla siebie takie dopuszczę, to chciałabym zrozumieć na jakimś przykładzie, dlaczego tak jest.

Marcuscynicuscytat

„Ja też w przeszłości myślałem ,ze Pluton oznacza przemiany, bo tak się nauczyłem od innych. Powtarzałem jak papuga co przeczytałem i myślałem ,że pisze prawdę skoro inni piszą tak-tzw. autorytety. Nawet kiedyś tutaj w jednym poscie okresliłem Plutona jako przynoszącego przemiany. Ale wiedza powtarzana po innych to jedno, a praktyka to drugie, Czym dłużej siedzę w astrologii tym bardziej krytycznie patrzę na to czego się nauczyłem. Oczywiscie wiele rzeczy się potwierdza, których się nauczyłem z ksiażek, ale niektóre to straszne bzdury, które trzeba plewić jak chwasty w ogródku.”


Czyli np. co robi właśnie Pluton na Twoim Merkurym? Jak działa?


Marcuscynicus cytat
„Nie będę się odnosił do wszystkich Twoich watków bo zaczyna to przypominać przelewanie pustego w próżne, tylko odniosę się ogólnie.”

Przykro mi, że tak to odbierasz .A uogólniając masz mnie szybko z głowy.Fakt.

Marcuscynicus cytat

„Błąd w podejsciu do działania Plutona polega na tym ,ze mysli się ,że jest odpowiedzialny za przemiany, ale czy coś co umrze może się odrodzić? Czy morderca , którego celem jest zabicie ma ochotę na ożywienie swojej ofiary,? Przypisywane mu sa dwie skrajne cechy, podczas gdy daje tylko jedna z nich. Zeby to zobrazować przyrównam to do liczb. Pisze się o nim jakby był jedynką i dwójką jednoczesnie, choć on jest tylko jedynką, Dwójka to już następna cyfra. Tak samo jest z przemianami-śmierć, to pluton, odrodzenie to Uran., tylko ,że pluton uśmierca na trwałe, a Uran przeobraza coś co żyje. Jeżeli pluton usmierci zycie, to nie będzie można się przeobrazić.
odo Urana, to nie wszysko o nim piszą , jeszcze jest słabo rozpoznay, ale to z pewnoscią on odpowiada za przemiany.Porzuca stare i rozpoczyna nowe, czyli wszystkie rzeczy konieczne dla przemian są spełnione. Nie usmierca jak Pluton, tylko przeistacza stara formę w nową, nie ma tu zakończenia zycia, jest cagłosć , ale w nowej formie."


Gdyby Pluton nie uśmiercał, życie nie miałoby ciągłości. Nie miałoby warunków do ponownego narodzenia, nie miałoby miejsca. Tak jest np. z miłością. Żeby zrobić miejsce nowej, trzeba uśmiercić starą. Nie da się starej miłości przeistoczyć w nową, nie da się rozpamiętuąc jedną osobę rozpocząć normalnego związku z drugą, bo szczęścia nie będzie, a stara historia będzie ciągnąć się za człowiekiem jak smród i zakłócać sielankę.Nowa miłość to nowy rozdział w życiu i Pluton wymiatając doszczętnie starą, daje możliwość regeneracji, stwarza pole do powstania nowego uczucia- albo przyjazni. On oczyszcza i na tym polega jego zdolność uzdrawiania. Pluton wywleka na powierzchnię wszelkie słabości i brudy. Tylko na powierzchni można nad nimi pracować, można posprzątać. Jak ktoś ich nie ma, to nie musi się obawiać Plutona. Tylko ci, którzy budują misterne domki z kart i wieszczą wszem i wobec , że to wielkie i solidne fundamenty, stracą kiedyś ziemię pod nogami.
Więc mimo, że stara miłość zostaje uśmiercona,to miłość sama w sobie, pozostaje miłością. Ja wierzę w cykliczność i w to, że zło jest potrzebne, że jest ono częścią nas.


A a jak myślisz, dlaczego Pluton jest podkreślony np. u psychologów, skoro jest on niszczycielem?


Edytowany przez zetablack: 2011/03/28 20:01

Marcuscynicus
    
O:plutoniczny związek? - 2011/03/30 10:00
Cytat zetablack;
Nie rozumiem Twoich poglądów, ponieważ nie wiem dlaczego tak myślisz. Pytam, bo chcę dowodów. Bo jak masz rację Marcusiecynicusie, to znaczy, że możesz zrewolucjonizować astrologię. A wszystkich, którzy się z teorią niszczyciela Plutona bez zdolności regeneracji nie zgadzają, oświecić. Ja jestem jak najbardziej za innowacjami, ale zanim sama dla siebie takie dopuszczę, to chciałabym zrozumieć na jakimś przykładzie, dlaczego tak jest

Oto odpowiedź- Pluton sygnifikuje śmierć. Czy śmierć jest regeneracją? Smierć jest jak żniwiarz, który zostawia za sobą puste pole- Pluton to takie pozostawione bez życia puste pole. Nie wiadomo , czy na nim coś jeszcze urośnie jak i nie wiadomo co zostanie zasiane. O tym czy znowu tam cos będzie(na tym polu) i co to będzie decydują inne planety.



Jak dział Pluton w trzcim domu i na Merkurym juz pisałem na niedawno poruszanym wątku, wystarczy spojrzeć do paru moich wpisów wstecz. Merkury- uczenie się , informacja, mówienie, pisanie. z Plutonem daje zainteresowanie wiedzą tajemną, chęć pójscia na skróty poprzez odnajdowanie ukrytych symboli i szyfrów w informacji, doszukiwanie się głębszych sensów w przekazie. Typowy jest taki Merkury dla odkrywców i badaczy. Np. badacze kodów mają takiego plutonicznego Merkurego. Osatnio mówi się o kodach Bilblii , czy kodzie Leonarda Da Vinci ukrytym w jego Ostatniej wieczerzy.


Cytatzetablachk :Gdyby Pluton nie uśmiercał, życie nie miałoby ciągłości. Nie miałoby warunków do ponownego narodzenia, nie miałoby miejsca. Tak jest np. z miłością. Żeby zrobić miejsce nowej, trzeba uśmiercić starą. Nie da się starej miłości przeistoczyć w nową, nie da się rozpamiętuąc jedną osobę rozpocząć normalnego związku z drugą, bo szczęścia nie będzie, a stara historia będzie ciągnąć się za człowiekiem jak smród i zakłócać sielankę.Nowa miłość to nowy rozdział w życiu i Pluton wymiatając doszczętnie starą, daje możliwość regeneracji, stwarza pole do powstania nowego uczucia- albo przyjazni. On oczyszcza i na tym polega jego zdolność uzdrawiania. Pluton wywleka na powierzchnię wszelkie słabości i brudy. Tylko na powierzchni można nad nimi pracować, można posprzątać. Jak ktoś ich nie ma, to nie musi się obawiać Plutona. Tylko ci, którzy budują misterne domki z kart i wieszczą wszem i wobec , że to wielkie i solidne fundamenty, stracą kiedyś ziemię pod nogami.
Więc mimo, że stara miłość zostaje uśmiercona,to miłość sama w sobie, pozostaje miłością. Ja wierzę w cykliczność i w to, że zło jest potrzebne, że jest ono częścią nas.


Dobrze kombinujesz, tylko znowu idziesz o krok za daleko, tak jak napisałem wyzej o Plutonie żniwiarzu. Pluton to śmierć, a regeneracja, to już nie on.
Da się odrodzić starą styraną miłośc, często się słyszy przykłady ,że ktoś zakochał się na nowo w tej samej osobie, powtórnie bierze z nia ślub, albo odnawia stare przyrzeczenia, wyjezdza na nowa podróz poslubna, itd. Takie odrodzenie to własnie Uran. Pluton nie odradza, tylko pozostawia wolne puste miejsce na coś zupełnie innego. Na inną miłosc, bo poprzednia została stracona na zawsze.

Pluton nie jest budowniczym , więc przykład z domkiem kart nietrafiony. Budowniczy to Saturn, on stoi twardo na ziemi, a fundamentem jest Księżyc. Z kolei sprzątanie, to Ceres.


Tak, miłosć, czyli Wenus pozostaje miłoscią, Pluton potrafi ja uśmiercić lub kontrolować, Uran zregenerować(odmłodzić)lub zamienic na nową)Saturn utrwalić, Jowisz rozszerzyć ,itd...

gemini84
    
O:plutoniczny związek? - 2011/03/30 11:00
Marcusiecynicusie,

tak z ciekawości wielkiej pytam - w takim razie jak Ty widzisz tranzyt Plutona do Jowisza natalnego ( w znaku 2-go domu), który przy okazji jest w sekstylu do Saturna i Marsa w Skorpionie ? Przypominam, że natalnie koniunkcję Plutona i Jowisza w drugim 2-mu ma Bill Gates..


Pozdrawiam,

Gemini.

Marcuscynicus
    
O:plutoniczny związek? - 2011/04/01 12:06
Marcusiecynicusie,

tak z ciekawości wielkiej pytam - w takim razie jak Ty widzisz tranzyt Plutona do Jowisza natalnego ( w znaku 2-go domu), który przy okazji jest w sekstylu do Saturna i Marsa w Skorpionie ? Przypominam, że natalnie koniunkcję Plutona i Jowisza w drugim 2-mu ma Bill Gates..


Pozdrawiam,

Gemini.
--------------------------------------------------------------------------------
Jowisz w drugim domu może oznaczać duże pieniądze zarabiane w sposób zgodny z prawem. Gdy do Jowisza dojdzie Pluton mamy sprzeczność- Jowisz prawo-i Pluton łamanie prawa, manipulacja. Z takiego połaczenia może wyjsc zarabianie pieniędzy poprzez manipulacje, ale zgodnie z prawem lub na granicy prawa . Bill Gates miał proces sądowy(Jowisz) za nadużycia monopolistyczne(Pluton), ale jakoś wybrnął z niego zapewne dzięki Jowiszowi, który hamował mu zapędy ku łamaniu prawa przy zarabianiu pieniędzy..
w Twoim przypadku sekstyl od Marsa i Saturna bardziej sprzyjają Plutonowi. Jowisz w koziorozcu, to nie najlepsze dla Jowisza miejsce. Masz tu sprzeczność kolejną, Saturn chce weść na szczyt, choćby za pomoca Plutona, ale Jowisz nakazuje zachować drogę moralną i zgodną z prawem.

kaxa81
    
O:plutoniczny związek? - 2011/04/01 21:20
Marcusiecynicusie,
bardzo podoba mi sie to co piszesz o Plutonie,przeszłam kilka lat temu kilka koniunkcji Plutona w 1 domu , do Ksiezyca i Wenus poczulam najmocniej,trwalam w beznadziejnej miłosci i zwiazku,powoli wygrzebywałam sie z ogromnego zniewolenia uczuciowego , uzależnienia wrecz od kogos,potem koniunkcja do Merkurego w 2 domu przyniosła duze zmiany w moim funkcjonowaniu zawodowym , zaczełam sie rozwijac i małymi kroczkami ale z wielkim trudem zaczełam osiagac jako takie sukcesy oczywiscie wszystko porównuje do makabrycznej sytuacji jaka była za mną.
I teraz moje pytanie i wątpliwosci , lęki...Pluton zbliża sie do mojego Słońca w 2 domu...Lew dom 9...kombinuję , boję sie co jeszcze moze mnie spotkać, powiem szczerze, jestem przerażona bo teraz zaczełam jako tako funkcjonowac po 10 latach bardzo złych i zastanawiam sie czego moze dotyczyc ta moja przyszłoroczna juz koniunkcja a zaraz po niej z Jowiszem? boje sie, ze strace prace i wszytko to co zdobyłam z wielkim trudem..a moze chodzi o jakis wyjazd? emigracje?czy moge prosić o jakies kierunki, moja wiedza astrologiczna jest dosc płytka i nie umiem ogarnąc całości ...
...no a może jest tak, ze już jakoś uodporniłam sie na koniunkcje Plutonowe , aaa no i natalnie mam kwadraturę Słońca i Plutona (wg astro.com)co pewnie mi nie pomoże ...będę bardzo wdzięczna za odpowiedz



FANETAK
    
O:plutoniczny związek? - 2011/04/04 22:23
belka cytat:
Niemniej w naszych horoskopach porównawczych sa aspekty z mocnym wplywem Plutona, czyli moja Wenus i moj Mars sa w kwadraturze do jego Plutona, a jego Pluton w sekstylu do mojego Książyca i Neptuna oraz w koniunkcji do mojego Plutona. Dodam ze jego wenus jest w sekstylu do mojego marsa
Moze sie myle ale takie aspekty Plutona maja chyba destrukcyjny wpływ i moze lepiej dać sobie spokoj i w to wszystko nie brnąć?


Chciałabym Ci Belko po amatorsku, ale po swojemu i na temat odpowiedzieć... Otóż dobiega rok jak jestem po takim mocnym, transformującym związku, z podobieństw astrologicznych: moja Wenus w kwadracie do jego Plutona, mój Pluton na jego Księżycu i nawet trygon jego Wenus do mego Marsa nie dał rady ocalić tej wspólnej destrukcji jaką się raczyliśmy, której nie żałujemy a przez ten trygon potrafimy być dla siebie mili i zawsze nas jakoś prowokuje... Ostre jazdy z udziałem policji miały miejsce, porywy dzikiej namiętności wbrew oficjalnej formie związku miały miejsce itd... By się nie rozwlekać napiszę tak: chcesz doświadczyć czegoś, co Cię być może nie zabije, ale wzmocni - brnij w to, weź lekcję, którą zapamiętasz do końca życia /oby, bo różnie bywa hehe/ natomiast jak chcesz mieć spokój i masz nacisk by stworzyć już związek, który będzie fundamentem do założenia rodziny - daj se spokój...

«« start « poprz. 1 2 nast. » koniec »»

Forum astrologiczne: * Astrologia - teoria i praktyka * Horoskopy - interpretacja * Twój horoskop * Funkcjonowanie Astromix.pl * Forum towarzyskie *

Uwaga: Zasady korzystania z Forum Astromix.pl

Ostatnie 40 postówOstatnie 40 wątków
Ascendent i MC - smoczyca Ascendent i MC (1)
O:Astromix Reaktywacja :) - smoczyca horarny z grudnia się sprawdził :) (1)
O:Astromix Reaktywacja :) - Astromix Astromix Reaktywacja :) (21)
O:Astromix Reaktywacja :) - AniaLu10 idealna partnerka (10)
O:Astromix Reaktywacja :) - adam03 Zmartwiona nowicjuszka - 7 kwad ... (6)
O:Astromix Reaktywacja :) - margarett Rozczarowanie (9)
O:Astromix Reaktywacja :) - CzarnaMamba koniunkcja wenus-mars (18)
O:Astromix Reaktywacja :) - dorota40 wezly ksiezycowe (3)
O:Astromix Reaktywacja :) - kaxa81 STRZELEC + BARAN (19)
O:Astromix Reaktywacja :) - ewza Tranzyt Neptuna przez ds i 7 domu (2)
horarny z grudnia się sprawdził :) - margarett prosze i interpretacje (3)
O:Astromix Reaktywacja :) - Profess relokacja (2)
O:Astromix Reaktywacja :) - Astromix czy... (24)
O:Astromix Reaktywacja :) - turandot Prośba o interpretację - związk ... (6)
O:Astromix Reaktywacja :) - Astromix pociąg namiętność satysfakcja s ... (30)
O:Astromix Reaktywacja :) - aneta377 2 dom w synatrii (3)
O:Astromix Reaktywacja :) - sett partnerskie porównanie (7)
O:Astromix Reaktywacja :) - Astromix Tranzyt Saturna przez Ascendent (5)
O:Astromix Reaktywacja :) - sett pomóżcie z chironem :) (3)
O:Astromix Reaktywacja :) - carolinew86 czy mars kwadrat saturn zadziala ? (5)
O:Astromix Reaktywacja :) - koko ROMANS czy odpuścić czy ciągnąć ... (5)
O:Astromix Reaktywacja :) - Astromix solariusz i nie tylko (2)
Astromix Reaktywacja :) - Astromix Czy jest szansa? (8)
O:Muzyka nocą - luppiter Problemy techniczne (3)
O:Zmartwiona nowicjuszka - 7 kw ... - luppiter Anty-Astromix.pl (103)
O:idealna partnerka - gigi Fenomen astrologii (42)
O:wezly ksiezycowe - Astromix dzieci (2)
O:idealna partnerka - gigi O:O co w tym wszystkim chodzi??? (14)
O:idealna partnerka - zetablack czy dobry dzisiaj dzien na powa ... (3)
O:idealna partnerka - zetablack Na stadionie... (1)
O:idealna partnerka - gigi Domy (18)
O:idealna partnerka - Caterina Prośba :-) (8)
O:idealna partnerka - gigi ksiazki artykuly (3)
O:wezly ksiezycowe - ruda77 Czy się zakocham z wzajemnością? (11)
O:Muzyka nocą - ruda77 O:Astrokartokartografia - inter ... (16)
O:Muzyka nocą - ruda77 kiedy? (1)
O:Rozczarowanie - ruda77 Czy to coś na dłużej? (9)
O:idealna partnerka - gigi czy przelamie blokade? (16)
O:idealna partnerka - zetablack kwadratura księżyc-uran (6)
O:Zmartwiona nowicjuszka - 7 kw ... - artais co o nim myślicie? (5)

Pokaż: 48h

Odwiedza nas 18 gości oraz 5 użytkowników: kolab - krysme - Eliza - artfs - Dor1989 -

Kalendarz i pozycje planet

Dzisiaj jest wtorek
22 maja 2012 r
Imieniny obchodzi
Julia, Wiesława, Helena

Aktualne pozycje planet
Słońce  1° Bliźniąt  
Księżyc  12° Bliźniąt  
Merkury  24° Byka  
Wenus  23° Bliźniąt ®
Mars  11° Panny  
Jowisz  25° Byka  
Saturn  23° Wagi ®
Uran  7° Barana  
Neptun  2° Ryb  
Pluton  9° Koziorożca ®
® = retrogradacja

Logowanie

Copyright © 2007-2012 by Astromix.pl
All paintings by Hieronymus Bosch in the PD