|
|
Tranzyty Jowisza - 2011/03/20 23:11
Jakie doświadczenia macie z tranzytami Jowisza?Szczególnie interesują mnie kwadratury i opozycje. Czy przyniosły one Wam coś dobrego? Jowisz własnie wchodzi na moje stellum w Wadze i będzie tworzył kolejno opozycje do Księżyca (aktualnie), Słońca, Wenus, Saturna i Plutona. Natalnie mam niestety tylko półsekstyl Jowisza do Księżyca, ale lepiej tyle niż nic . (Jowisz w pierwszym domu w Skorpionie). Harmonijne aspekty przynosiły same dobre rzeczy- np. zawodowo.
|
|
|
O:Tranzyty Jowisza - 2011/03/20 23:35
U mnie bardzo pozytywnie odczuwalne są tranzyty przez MC i AS - prestiż i przy okazji pieniądze. Szkoda, że tylko raz na 12 lat jest w tych punktach , teraz jednak wygląda na to, że Pluton w II-im domu wyręczy Jowisza przynajmniej w jednej z tych materii
|
|
|
O:Tranzyty Jowisza - 2011/03/20 23:38
Masz na mysli wszystkie tranzyty czy tylko te harmonijne?
|
|
|
O:Tranzyty Jowisza - 2011/03/21 21:28
Astromix cytat: U mnie bardzo pozytywnie odczuwalne są tranzyty przez MC
U mnie też tak około 12 lat temu, gdy Jowisz tranzytował MC a później Słońce, zaczęłam dobrą pracę, właściwie pierwszą w życiu ( a ten tranzyt zawsze oznacza opozycję do ur. Neptuna na IC). Kiedy tranzytował moje stellum w II domu - kupiłam dom. I teraz za około rok znów przejdzie przez MC i Słońce. Jeszcze nie myślę o zmianie pracy. Ciekawi mnie ten tranzyt, co przyniesie? Awans, pionowo nie da rady.... nie to, że wyżej się nie da, ale że nie ma możliwosci...
Obecnie Jowisz przemierza VIII dom. Marzę o tym aby moja Mama sprzedała dom pomimo, że dla mnie z tego ani grosza..., ale inne wartości i swobody się liczą... I wkrótce Jowisz wejdzie w koniunkcję z Wenus. Wcześniej był w trygonie z Księżycem.
hmmmmmmmm............
|
|
|
O:Tranzyty Jowisza - 2011/03/22 22:50
zetablack cytat: Jakie doświadczenia macie z tranzytami Jowisza?Szczególnie interesują mnie kwadratury i opozycje. Czy przyniosły one Wam coś dobrego? Jowisz własnie wchodzi na moje stellum w Wadze i będzie tworzył kolejno opozycje do Księżyca (aktualnie), Słońca, Wenus, Saturna i Plutona. Natalnie mam niestety tylko półsekstyl Jowisza do Księżyca, ale lepiej tyle niż nic . (Jowisz w pierwszym domu w Skorpionie). Harmonijne aspekty przynosiły same dobre rzeczy- np. zawodowo.
przyłączam się do pytania.
U mnie jowisz w opozycji jest juz ze słońcem. Saturn jest w koniunkcji ze Słońcem. Co to może oznaczać? podejrzewam że to : odczuwam zmęczenie straszne, spowolniałam, energia moja osłabła. Psychicznie i fizycznie.
dalej co do mnie : (w ciagu najbliższych 5 msc) Jowisz bedzie robił opozycję do : Saturna, Plutona, Jowisza. Na krótki czas Saturn retrogradujący stanie w okolicach maja w koniunkcji z Wenus u mnie przy opozycji Jowisz Pluton wymieniający się z Saturnem (blisko Pluton i Saturn w horoskopie natalnym) .
Saturn tranzyt- 11 dom (waga oczywiście) Jowisz- 5 dom.( baran)
Edytowany przez Nesia: 2011/03/22 22:51
Edytowany przez Nesia: 2011/03/22 22:52
|
|
|
O:Tranzyty Jowisza - 2011/03/25 09:02
Ciekawe.... dopiero co pisałam, że pracy nie zmieniam a na awans nie ma szans, a tymczasem dwa dni temu ogłoszono w naszej firmie rekrutacje na szefa naszego zespołu. Załączę kółko, bo w świetle tematu wątku Zetyblack, wydaje się potwierdzać dobroczynne działanie tranzytów Jowisza.
Inna sprawa jest taka, ze raczej nie skorzystam i nie będę aplikować z różnych względów, ale chyba miałabym duże szanse... Jak myślicie?
|
|
|
O:Tranzyty Jowisza - 2011/03/25 21:49
ups do Saturna sekstyl oczywi scie
|
|
|
O:Tranzyty Jowisza - 2011/03/29 11:49
Bardzo przyjemny temat 
Ja uwielbiam tranzyty Jowisza ! Pamietam kiedyś jak w liceum miałam koniunkcję Jowisza do Księżyca, wygrałam międzylicealny konkurs i zostałam finalistką olimpiady...w tamtych czasach to było dla mnie mega szczeście Jak Jowisz tranzytował mi Asc, miałam bardzo szczęśliwy czas i dostałam się na staż zagraniczny. Jednak u mnie najsilniej działa Jowisz, gdy tranzytuje moje stellum w 7-mym domu ( mam tam koniunkcję Słońca, Wenus i Merkurego). Wtedy to na prawdę los się uśmiecha do mnie Pamiętam bardzo dobrze - czasy marazmu i zastoju, kiedy przez pół roku szukałam pracy, załamka i deprecha..a tu myk zrobił się tranzyt- trygon Jowisza do Słońca, Wenus i Merkurego i - bum - jak z nieba spadła mi wymarzona praca, w dodatku zaczynała się kilkumiesięcznym szkoleniem w USA...teraz czekam na kolejny tranzyt Jowisza, który będzie u mnie w czerwcu Jowisz zrobi sekstyl do mojego stellum hmmm, ciekawe, może w końcu los się uśmiechnie w moim życiu osobistym?
Ja mam taką teorię, że Jowisz bardzo pomaga zwłaszcza osobom, które mają Asc w Strzelcu...bo u mnie za każdym razem Jowisz przynosi same dobre rzeczy 
Pozdrawiam cieplutko!
Gemini
|
|
|
O:Tranzyty Jowisza - 2011/03/29 16:15
konto cytat: tu dużo powiedziano na temat tranzytu Jowisza http://astromix.pl/component/option,com_joomlaboard/Itemid,8/func,view/id,15784/catid,3/limit,20/
limitstart,0/
Witaj Konto, Dzięki za ten link. W tym wątku omawiane były właściwie -poza małymi wyjątkami - pozytywne tranzyty, a ja chciałam w założonym przeze mnie porozmawiac głównie o kwadraturach i opozycjach. Tak się jednak złożyło, że zainteresowanie jest jednak większe pozytywnymi tranzytami . Pozdrawiam
|
|
|
O:Tranzyty Jowisza - 2011/03/29 16:58
gemini84 cytat:
Ja mam taką teorię, że Jowisz bardzo pomaga zwłaszcza osobom, które mają Asc w Strzelcu...bo u mnie za każdym razem Jowisz przynosi same dobre rzeczy 
U mnie Jowisz na szczęście też działa, choć nie mam AC w Strzelcu - a Jowisza , podobnie jak Ty w I domu. Kiedy wszedł mi do IX domu, zaczęły się moje pierwsze kontakty z zagranicą, a kiedy do IX domu wszedł Saturn wyjechałam za granicę z myślą na stałe. W Twoim wątku Gemini , zdaje się Medena pisała o przeziębieniu przy negatywnym tranzycie Jowisza, hmmm u mnie też było przeziębienie. Ale to może też robota innych sprawców, bo u mnie ostatnio dużo nieharmonijnych tranzytów było. Pozatym Jowisz w VI domu może tak na mnie wpłynął, że się zachłysnęłam w końcu tym przednówkiem i zwiewnymi wiosennymi kreacjami . Na razie mam opozycję Jowisza do Księżyca- (ale i Saturna w konj. z Księżycem), Jowisz zbliża się do opozycji z Wenus. Ciekawe jak one zadziałają, zważywszy, że zawodowo musiałam zainicjować pewne znajomości. . Zobaczymy.
|
|
|
O:Tranzyty Jowisza - 2011/03/30 10:38
Witaj zetablack
Pamiętam, jak u mnie Jowisz był w opozycji do mojego stellum w 7-mym domu ( czyli do Słońca, Wenus i Merkurego). To był bardzo pozytywny czas, sprzyjał wyjazdom zagranicznym i w moim przypadku wsparciu innych. Kwadraturę już mniej fajnie wspominam - wtedy miałam wrażenie, że wszystkiego jest za dużo ( za dużo pracy, ale też zabawy, za dużo pochwał, za dużo oczekiwań ode mnie, za dużo odpowiedzialności na mnie zrzuconej, za dużo wycieczek, za dużo kłótni, za dużo stresu, za dużo zmęczenia - działo się zbyt wiele rzeczy na raz, cieżko mi było nadążyć..).
Pozdrawiam!
Gemini
|
|
|
O:Tranzyty Jowisza - 2011/03/30 12:29
gemini84 cytat: Witaj zetablack
Pamiętam, jak u mnie Jowisz był w opozycji do mojego stellum w 7-mym domu ( czyli do Słońca, Wenus i Merkurego). To był bardzo pozytywny czas, sprzyjał wyjazdom zagranicznym i w moim przypadku wsparciu innych. Kwadraturę już mniej fajnie wspominam - wtedy miałam wrażenie, że wszystkiego jest za dużo ( za dużo pracy, ale też zabawy, za dużo pochwał, za dużo oczekiwań ode mnie, za dużo odpowiedzialności na mnie zrzuconej, za dużo wycieczek, za dużo kłótni, za dużo stresu, za dużo zmęczenia - działo się zbyt wiele rzeczy na raz, cieżko mi było nadążyć..).
Pozdrawiam!
Gemini
Witaj Gemini! Dzieki za spostrzeżenia. To zaczynam się cieszyć na moje opozycje . A propos wyjazdów to pojawiła się i u mnie taka okazja,dokładnie przedwczoraj- tak na kilka dni- ale dopiero pod koniec lata, formalności trzeba jednak teraz załatwiać. Już się za to zabrałam, ale zauważyłam, że Uran ustawi się m.in. na czas mojej wyprawy w opozycji do Merkurego, który jest władcą IX i XI domu. . Tzn. że będą niespodzianki i to nie koniecznie miłe. ..A miałabym jechać z koleżanką, z którą tworzymy duet i tak wybitnie przygodowy, więc chyba się zastanowię lepiej . Pozdrawiam słonecznie
|
|
|
O:Tranzyty Jowisza - 2011/03/30 21:49
zetablack cytat: gemini84 cytat: Witaj zetablack
Pamiętam, jak u mnie Jowisz był w opozycji do mojego stellum w 7-mym domu ( czyli do Słońca, Wenus i Merkurego). To był bardzo pozytywny czas, sprzyjał wyjazdom zagranicznym i w moim przypadku wsparciu innych. Kwadraturę już mniej fajnie wspominam - wtedy miałam wrażenie, że wszystkiego jest za dużo ( za dużo pracy, ale też zabawy, za dużo pochwał, za dużo oczekiwań ode mnie, za dużo odpowiedzialności na mnie zrzuconej, za dużo wycieczek, za dużo kłótni, za dużo stresu, za dużo zmęczenia - działo się zbyt wiele rzeczy na raz, cieżko mi było nadążyć..).
Pozdrawiam!
Gemini
Witaj Gemini! Dzieki za spostrzeżenia. To zaczynam się cieszyć na moje opozycje . A propos wyjazdów to pojawiła się i u mnie taka okazja,dokładnie przedwczoraj- tak na kilka dni- ale dopiero pod koniec lata, formalności trzeba jednak teraz załatwiać. Już się za to zabrałam, ale zauważyłam, że Uran ustawi się m.in. na czas mojej wyprawy w opozycji do Merkurego, który jest władcą IX i XI domu. . Tzn. że będą niespodzianki i to nie koniecznie miłe. ..A miałabym jechać z koleżanką, z którą tworzymy duet i tak wybitnie przygodowy, więc chyba się zastanowię lepiej . Pozdrawiam słonecznie
Gemini? A u Ciebie tranzyty oprócz Jowisza sprzyjające - nie zakłócajace dodatkowo tych opozycji Jowisza? Smiem sądzić , że tak, bo np u mnie przy rozległym tranzytowaniu Saturna po Stellum (tak jak u Zety) jest inaczej odbierane. To tylko dygresją.
Jesli chodzi o mnie, jest zupelnie inaczej. Jest to zwiazane u mnie ze sprawami rodzinnymi (nie wlasna- rodzice i ja) Jak mam tylko powiedziec w skrocie co obecnie sie dzieje u mnie w zyciu. Mgla rozpacz koniec upadek -wlasne slowa. Czarno.
I wy sobie myslcie co chcecie - bez przekonania czynie swoj postep, we mgle tak jakby sie znalazlam, sa dwa wyjscia albo zgine albo wyjde- to tak wyglada. Dluzej tej sytuacji nie zniose. Bez przekonania- to wyglada tak (obrazowo) jakbym urywala sie tej rynny (a moze juz sie oderwalam) tej rzeczywistosci w ktorej tkwilam 28,5 lat i spadam, mkne, lece w otchlani. Na te chwile w ktorej to pisze. Niewiem dokad, nie wiem czy jest sens w czymkolwiek, wiem ze musze tu z tego domu odejsc , musze chce (choc juz odeszlam i wrocilam).
Jeszcze bardziej zeby zrozumiec o co chodzi to to ze sama niewiem dokad zmierza moj los, czje sie zagubiona, tak jak czlowiek ktory wychodzi na swiat goly i no (nie) wesoly. Z bagazem bolesnych doswiadczen , bez wiary , probujacy w sobie wskrzesic te wiare, dajacy sam sobie 1% szansy.
Dlaczego ocenilam swoj los przeszly tak czarno, pewnie dlatego ze nic nie osiagnelam co miala bym teraz dla samej siebie. Nie osiagnelam malzenstwa ktorego tak pragnelam, nie osiagnelam pracy platnej duzo i kreatywnej do ktorej nadawalabym sie (moja ocena ale takze innych). Nie umiem sobie odpowiedziec dlaczego. I juz sobie darowalam. Zrobilam wszystko co moglam wtedy, wszystko na co mnie bylo stac. Do czego bylam zdolna.
Jesli chodzi o lelement odpowiedzialnosci, tak. Wyglada na to (chodzi o sprawy rodzinne) ze duzo jej (za duzo, do tego stopnia ze doslownie "padl moj system" ) wzielam na siebie. Wierzylam ze ta rodzine da sie uleczyc i ze wszelkich dostepnych sposobow korzystalam wierzac ze bedzie dobrze. Tej rodziny sie nie da uleczyc.
Czy da sie uleczyc mnie i tu.... no to wyglada tak, lece jakby w kosmos. Jak dziwne idiotyczne ..juz brak slow, jest to uczucie, nicosc, jakas przepasc (czarnowidztwo swej przyszlosci, brak wiary po tylu poazkach i upadkach, ocenianie na nie calego swojego zycia, no coz...).
Ja musze stad ( z tego domu ) odejsc jak najpredzej.
|
|
|
O:Tranzyty Jowisza - 2011/04/29 16:54
I jak tam Wasze tranzyty Jowisza? Przyniosly cos dobrego? Ja zaczynam przeklinac kulanie sie „dobroczynnego” olbrzyma po moim VI domu. Stalo sie mianowicie cos strasznego. Zjadlam w tym miesiacu sporo pizzy . A to przeciez sam tluszcz i weglowodany. ( Pizzy w zasadzie w ogole nie jem). A w okresie swiat do tego rzadziej uprawialam sport. Na szczescie nie przytylam (jeszcze), ale jesli chodzi o jedzenie, to odpuscilam sobie troche z wyrafinowanymi potrawami i jadlam czasami posilki zawierajace wzmacniacze smaku i slodycze. Slodyczy tez zazwyczaj nie jem, bo nie lubie.Byly dni, w ktorych bylam niezwykle ociezala i musialam walczyc z lenistwem i rozkojarzeniem . Z tym, ze ja mam alergie- i to meczy. Jesli chodzi o sprawy zawodowe to z tymi znajomosciami, o ktorych wczesniej wspominalam, wszystko sie dobrze ulozylo. Ale na nastepne dni spodziewam sie jednak czegos mniej fajnego. Takie jakies mam przeczucie. Teraz rowniez Mars na DC, robi opozycje do stellum. Odczuwam to ogolnie jako rozdraznienie.
|
|
|
O:Tranzyty Jowisza - 2011/05/17 20:52
jeeeej ,ale tu cichooooo
|
|