|
|
Przechwycone w necie - 2011/09/22 23:37
Rozterki trudnej Wenus: Jakoś to jest tak nie wiem czemu poukładane, że jak facet jest ok fizycznie to nie sposób z nim być, a jak ok charakterologicznie to nie sposób z nim spać.
|
|
|
O:Przechwycone w necie - 2011/09/23 02:25
|
|
|
O:Przechwycone w necie - 2011/09/23 10:42
Dobre, dobre Ja to widzę jako urodzeniowy trudny aspekt któregoś ze świateł do Wenus.
|
|
|
O:Przechwycone w necie - 2011/09/23 11:00
stargazer cytat: Dobre, dobre Ja to widzę jako urodzeniowy trudny aspekt któregoś ze świateł do Wenus. Prawda, że się Jej to stwierdzenie udało? Aż sprawdziłem w Googlach, czy to Jej własne, czy zasłyszane  Podejrzewam, że dzieje się to na zasadzie adrenaliny, która oczywiście przyciąga. Kiedy adrenalina wygasa, facet robi się nieatrakcyjny, powiedzmy po 3 miesiącach. Dowód na to, że udane związki to ciągła konfrontacja, bo rodzi się z tego atrakcyjność seksualna. Im większe ktoś ma zapotrzebowanie na stres, tym bardziej jego partner musi być konfrontacyjny. Pozostaje sprawa dystansu i zrozumienia tego mechanizmu, żeby się przypadkiem nie pozabijać, albo żeby serducho nie wysiadło
|
|
|
O:Przechwycone w necie - 2011/09/23 18:48
Wydaje mi się, że może to się zdarzać przy kwadraturze wenus do marsa w natalnym (nie wiem czy w każdym przypadku). Mając taki aspekt istnieje niebezpieczeństwo dobierania sobie partnera albo pod względem emocjonalnym albo tylko seksualnym.Taka osoba ma problem ze znalezieniem jednego i drugiego w tym samym obiekcie.
|
|
|
O:Przechwycone w necie - 2011/09/23 20:15
Silny Mars może o tym decydować, bo to najlepszy wyznacznik temperamentu. Z kolei pozycja Wenus powie o tym, jak często zdarzają się okazje do zawierania znajomości i w efekcie do konfrontacji. Niespokojny Mars + niespokojna Wenus = burza zmysłów i uczuć
|
|
|
O:Przechwycone w necie - 2011/09/24 11:57
luppiter cytat: Taka osoba ma problem ze znalezieniem jednego i drugiego w tym samym obiekcie. 
To mi przypomina zdanie które słyszę kilka razy dziennie: "Chciałabym lekki podkład,który nie wygląda jak maska,nawilżający,rozświetlający i matujący jednocześnie,nie chcę go czuć na twarzy,ale chcę żeby pokrył wszystkie przebarwienia" Niestety nie da się pogodzić wszystkich zachcianek jednocześnie. Albo wyglądamy naturalnie z drobnymi niedoskonałościami,albo wybieramy produkt o konsystencji betonu i prezentujemy się rewelacyjnie. Osobiście,mimo długich poszukiwań,nie udało mi się znaleźć osoby która łaczyłaby jednocześnie intresujące mnie cechy psychiczne i fizyczne. Dlatego zredukowałam oczekiwania i od czasu do czasu spotykam się z równie uranicznym Skorpionem,gdzie nigdy nie będzie związku,miłej,ciepłej i lekkiej miłosnej konsystencji,jest za to ciekawa rozmowa i bardzo dobre "krycie".
|
|
|
O:Przechwycone w necie - 2011/09/24 14:46
Świetne porównanie - dość często kupuję podkład i wiem, jak trudno znaleźć taki, który będzie w pełni satysfakcjonował
|
|
|
O:Przechwycone w necie - 2011/09/25 12:54
stargazer cytat: Dobre, dobre Ja to widzę jako urodzeniowy trudny aspekt któregoś ze świateł do Wenus.
Światła są w porządku tylko Wenus w rozterkach Jakby jednak nie kombinować to prędzej czy później każda Wenus dojdzie do podobnych wniosków.
|
|
|
O:Przechwycone w necie - 2011/09/27 19:28
Astromixie, czy możesz napisać co rozumiesz pod pojęciami: silny mars, niespokojny mars, niespokojna wenus?
|
|
|
O:Przechwycone w necie - 2011/09/27 21:35
Silna planeta - wsparta trygonem lub koniunkcją innej planety. Niespokojna planeta - aspektowana opozycją lub kwadraturą innej planety.
|
|
|
O:Przechwycone w necie - 2011/09/28 06:39
Dziękuję
|
|
|
O:Przechwycone w necie - 2011/09/29 22:37
Sprawa jest niezwykle prosta. Jesli facet jest atrakcyjny i moze miec wiele kobiet, to sie nie stara o żadną z nich, często traktując byle jak. Gdy facet ma trudnosci z poderwaniem kobiety ze względu na swoją niską atrakcyjnosć dla płci przeciwnej , musi wyłożyc ze swojej strony wiele wysiłku-np. musi być miły, uczynny, do rany przyłóz itd.....stąd to rozczarowanie, trudno mieć dwie rzeczy na raz.
|
|
|
O:Przechwycone w necie - 2011/09/29 23:45
Marcuscynicus cytat: Sprawa jest niezwykle prosta. Jesli facet jest atrakcyjny i moze miec wiele kobiet, to sie nie stara o żadną z nich, często traktując byle jak. Gdy facet ma trudnosci z poderwaniem kobiety ze względu na swoją niską atrakcyjnosć dla płci przeciwnej , musi wyłożyc ze swojej strony wiele wysiłku-np. musi być miły, uczynny, do rany przyłóz itd.....stąd to rozczarowanie, trudno mieć dwie rzeczy na raz.
No właśnie. Brak świadomości swojej atrakcyjności. To by było rozwiązanie gdyby sprawa zamykała się na wyglądzie. Gdy facet ma trudności z poderwaniem kobiety to staje się jej najlepszym przyjacielem bądź największym wrogiem. W obu przypadkach wyczekuje jej gorszych dni. Łatwa do obalenia teza ale czasem się sprawdza.
|
|
|
O:Przechwycone w necie - 2011/09/30 01:05
Marcuscynicus cytat: Sprawa jest niezwykle prosta. Jesli facet jest atrakcyjny i moze miec wiele kobiet, to sie nie stara o żadną z nich, często traktując byle jak. Gdy facet ma trudnosci z poderwaniem kobiety ze względu na swoją niską atrakcyjnosć dla płci przeciwnej , musi wyłożyc ze swojej strony wiele wysiłku-np. musi być miły, uczynny, do rany przyłóz itd.....stąd to rozczarowanie, trudno mieć dwie rzeczy na raz.
W samo sedno,zgodzę się z Tobą w 100%. Opowiem Wam o tym na swoim przykładzie,jak to z ideałami bywa. Dokładnie rok temu,po ciągłych miłosnych niepowodzeniach, wpadłam na pomysł znalezienia dla siebie partnera idealnego. Taka ostatnia próba poszukiwania miłości, a jak nie wyjdzie to temat „facet” wkładam do kieszeni i zajmuję się robieniem kariery w swoim X domu. Wytypowałam interesujące mnie aspekty porównawcze,a żeby była koniunkcja marsowo-wenusowa (bo to człowiek słyszał,że to miłosne aspekty ),a to żeby się gdzieś tam Słonko plątało obok mojego Księżyca,a to Wenus-Uran żeby się nieszczęśnik zakochał od pierwszego wejrzenia,a żeby był dla mnie moim wyobrażeniem Marsa,a ja spełniałam warunki jego Wenus,he,he i tak dalej. Z 7000 potencjalnych kandydatów mój przyjaciel komputer znalazł mi interesujący horoskop Wysłałam synastrię do zwycięzcy teleturnieju na księcia „Patrz chłopie co Ci gwiazdy zesłały!” ryzykując,jak nie zainteresowany to koniec poszukiwań,jak odpowie to tak miało być. Okazało się,że chłop,niewiele starszy,sam,a w dodatku mieszka w moim mieście,niedaleko mnie,”en face” bardzo przyjemny w odbiorze (zważywszy na to,że nikt mi się wizualnie nie podoba,to wielki sukces),w dodatku ciekawie rozprawia. Zaczęliśmy się spotykać,tak uranicznie,od czasu do czasu,bo Pan Idealny to typ rozrywkowy co to żadnej niewiasty nigdy nie kochał,związków dłuższych niż kilka miesięcy nie miał,a każda którą poznaje nie nadaje się do związków,a poznaje dużo,bo trzeba przecież kobiety przetestować. Zawarliśmy układ,ja uczę go astrologii,a on mnie oddzielać uczucia od seksu .„Podczas miłosnych uniesień proszę mi nie patrzeć w oczy,bo to rodzi zażyłość i jeszcze się zakochasz,a tego nie chcemy”. Kto nie chce,ten nie chce,ale Człowiek (czyt, Sett) ma koniunkcję Księżyca z Marsem i mimo treningów ,sfery cielesnej od miłosnej, rozdzielać się nie nauczył. Więc Sett się starał i starał,a Pan idealny nie musiał,bo i nie chciał. Sett nalegał,polował i cisnął,Pan idealny uciekał lub korzystał. Sett się obrażał,Pan się obrażał,Sett obrażał Pana,Pan obrażał Setta,...ale intymne pożycie rozwijało się rewelacyjnie,wręcz ewoluowało z każdym spotkaniem. Aż Sett zaczął coś czuć (co nie wiem,bo to uczucie nieokreślone,podobne do tęsknoty i mi nie znane do tej pory),zaczął być zazdrosny...a Panu się to nie podobało i nie chciał Setta widzieć . Minęło kilka miesięcy...i role się odwróciły i znów.... Ki diabeł ten układ trzyma i nie pozwala go zakończyć,tego do tej pory nie udało mi się rozszyfrować . Czy to aspekty i koniunkcje między planetami,czy podwójne 0' nelsony Księżyców z Saturnami? Może ogólne podobieństwa, opozycje Ascendentów....a może to,że Wertex Pana Idealnego (którego nie widać na wykresie) jest w koniunkcji z jego Wenus i wbija się w całe moje stellum,a mój Wertex,który mam w koniunkcji z Saturnem gryzie jego IC? (czyli uważaj czego pragniesz,bo to dostaniesz) . Znalazłam atrakcyjną fizycznie osobę ,ale rozczarował mnie jej charakter,brak szacunku i zaufania. Nie da rady chyba pogodzić wszystkich swoich wyobrażeń i oczekiwań w jednej osobie,i tak źle i tak niedobrze...no ale nie wszystkim jest pisana miłość i zdolność do tworzenia związków .
|
|
|
O:Przechwycone w necie - 2011/09/30 23:32
Ech, Ty Sett, Ty masz kwadraturę Księżyca do Saturna, a to znaczy, że jak jest dobrze, to jest źle, czyli musi być źle, żeby było dobrze. Ty Sett, szukasz dziury w całym, ta Wenus obok Neptuna to wieczne narzekanie, ten zły i ten niedobry. sett cytat: Nie da rady chyba pogodzić wszystkich swoich wyobrażeń i oczekiwań w jednej osobie,i tak źle i tak niedobrze...no ale nie wszystkim jest pisana miłość i zdolność do tworzenia związków  Da radę, tylko trzeba chcieć. Nie chcesz, to wychodzą kwiatki. Ktoś tu chyba kiedyś napisał, że przeglądamy się w drugim człowieku. Uśmiech rodzi uśmiech, grymas rodzi grymas. Masz apetyt na problemy, to chcesz zobaczyć w kimś kogoś gorszego od siebie. Masz ochotę na radość, to szukasz w kimś kogoś lepszego od siebie. Komputer dobrze Ci wybrał, ale nie odwali za Ciebie całej roboty, jest od wybierania, nie od kombinowania co dalej 
Edytowany przez Astromix: 2011/09/30 23:33
|
|
|
O:Przechwycone w necie - 2011/10/01 00:50
Astromix cytat:Da radę, tylko trzeba chcieć.
Chcieć to muszą OBIE strony- wtedy da radę
Edytowany przez sett: 2011/10/01 00:58
|
|
|
O:Przechwycone w necie - 2011/10/01 13:08
Zwykle jedna strona nie chce, jedna strona chce mniej, obie strony nie chcą, bo tak żeby obie chciały i to na dodatek po tyle samo, żeby było sprawiedliwie, żeby nikt nie czuł się pokrzywdzony, albo wykorzystywany - to tak nie ma i chyba dobrze, bo wtedy nie byłoby motywacji, aby się o kogoś starać, aby starać się być lepszym, dbać o siebie psychicznie i fizycznie.
|
|
|
O:Przechwycone w necie - 2011/10/02 10:32
Nie chodzi mi o samo „chcenie”,po prostu każdy ma gdzieś tam w głowie zapisany wzorzec idealnego partnera: wygląd,sposób zachowania i jakieś oczekiwania w tym względzie. Kilka cech których szukamy u nowo poznawanych osób i dzięki którym niektóre z nich wydają nam się atrakcyjne. Ale często kiedy już dostaniemy to czego pragnęliśmy okazuje się,że „szczęście” ma również drugą stronę medalu,której nie braliśmy pod uwagę. Ktoś chciałby ambitnego partnera,a w efekcie okazuje się,że owszem on spełnia się świetnie zawodowo,ale przesiadując 24h w pracy i tym samym widzimy go tylko od święta. Ja też zakładałam,że jeśli ktoś ma zbliżony do mnie charakter to będzie łatwiej mu mnie zrozumieć,będzie mieć podobną emocjonalność,ale nie brałam pod uwagę,że będzie uczuciowo lodowaty,egoistyczny i mający w nosie moje potrzeby (inna sprawa,że być może ja też taka jestem i nie zdaję sobie z tego sprawy). Okazało się,że mimo wielu naprawdę wartościowych cech,które mi się podobają,nie mogę na niego liczyć w trudnych sytuacjach. U niego podobnie,spełniłam jako kobieta oczekiwania jego Wenus,ale Księżyca już niekoniecznie. Dlatego bardzo trudno jest dobrać odpowiedniego partnera,a jeśli już znajdzie się kogoś w oczekiwanym typie,potrzeba dużo cierpliwości,zrozumienia drugiej osoby i umiejętności zawierania kompromisów...z OBU stron.
Astromix cytat: Ech, Ty Sett, Ty masz kwadraturę Księżyca do Saturna, a to znaczy, że jak jest dobrze, to jest źle, czyli musi być źle, żeby było dobrze. Ty Sett, szukasz dziury w całym, ta Wenus obok Neptuna to wieczne narzekanie, ten zły i ten niedobry
Nie narzekam i nie czuję się nieszczęśliwa. Bardzo lubię tego faceta i uważam,że to jeden z najlepszych mężczyzn jakich spotkałam w życiu. Jeśli będziemy kontynuować znajomość będzie mi miło,a jeśli nie, uszanuję jego wolę i zostaną mi przyjemne wspomnienia. Starać się można i powinno się to robić,ale nie wypruwać z siebie żyły i nie kosztem siebie.
Gdyby nie kwadratura Księżyca z Saturnem...nigdy by mnie tu nie było
|
|
|
O:Przechwycone w necie - 2011/10/02 14:59
A ja mam tak że własnie przy wyborze faceta biorę pod uwagę bardziej wygląd, takie coś co mnie w nim kręci i przyciąga i tak się dzieje że częso nie biorę pod uwagę że on komplenie nie pasuje mi charakterem. Problemy są z tego potem nieudane relacje... To chyba wynika z opozycji wenus do księzyca...tak sobie tłumacze, ale laik jestem wiec pewnie się myle.
|
|