|
|
O:nie chce byc upierdliwa - 2011/12/03 18:35
wrzuć jeszcze porównawczy ze swoim mężem. ten normalny, i ten uproszczony, gdzie są tylko aspekty między planetami osobistymi
|
|
|
O:nie chce byc upierdliwa - 2011/12/04 00:15
Witaj !
Bardzo ważne pytanie - co zmieniło się w Twoim życiu zawodowym przez ostatni rok ? Tu tkwi klucz do rozwiązania zagadki.
Zmieniasz się - tranzyt Urana przez władcę horoskopu, Księżyc. To jest mocne wskazanie. Mąż jest "ofiarą" tej zmiany.
Z drugiej strony martwi mnie fatalne posadowienie Saturna w horoskopie, w detrymencie, a to on jest "siłą sprawczą" związków między innymi. Odesłanie do Słońca (Lew), oraz Księżyca (Słońce w Raku) buduje u mnie pewien model związku. Jaki był główny powód tego, że w ogóle zaistniał ? Wspólnota więzi emocjonalnej, materialnej, stabilizacyjnej, czy nacisk rodziny ? Mam swoje typy.
Pozdrawiam !
|
|
|
O:nie chce byc upierdliwa - 2011/12/04 09:41
Moj zwiazek zaistnial : przypadkowo sie spotkalismy -glownie dobry seks nas polaczyl , po kilku miesiacach zakonczylam ten zwiazek, ale on przyszedl zaprosil mnie na studniowke no i od tamtej pory jakos jestesmy -mamy corke 9 letnia -ostatnie 6 lat maz za granica przebywa ja bylam w polsce z dziecmi -starsza corke mam za panny -Nic sie nie zmienilo w moim zyciu -tkwie w domu -mezowi to pasuje bo ma wszystko pod nos podane -nigdy nie pracowalam zawodowo w kwietniu sprzedalismy mieszkanie z mojej inicjatywy i podjelam decyzje ze przyjade do niego do szkocji - no i jestem tu od lipca , ale jest masakra -czuje ze sie dusze kompletnie!!!! - nie dogadujemy sie -a ja nie jestem szczesliwa -chcialabym cos zaczac dla siebie robic i czuje zachodzace we mnie zmiany!!!- czuje ze moje malzenstwo sie konczy Szczerze mowiac od dluzszego czasu mysle o psychologii myslalam aby w tym kierunku pojsc , ale sama nie wiem -swoje lata juz mam Margarett zalaczam horoskop porownawczy 
|
|
|
O:nie chce byc upierdliwa - 2011/12/04 10:43
wezme pod uwage rady ;p ps - ale przeciez nie wszystko musi byc moja wina 
Edytowany przez zgrabna77: 2011/12/04 10:45
|
|
|
O:nie chce byc upierdliwa - 2011/12/04 10:52
Nie wiem czy "wszystko" czy "nie-wszystko" to Twoja wina.
Powiem inaczej - od momentu, gdy stwierdziłem, że jestem odpowiedzialny za moje życie i związki w 99% (1% pozostawiam losowi), to ... żyje mi się lepiej.
Myśl wyłącznie o tym, co dobrego możesz zrobić dla siebie (takie... "prawo uniwersalne").
A KLUCZ do rozwiązania zagadki się ... znalazł. Księżyc bardzo często symbolizuje dom, bliskie miejsce, ojczyznę, dzieci. Uran zaś impuls, odstępstwo, zmianę. Mamy więc odpowiedź - sprzedaż mieszkania to wiatr otwierający wielkie zmiany.
Martwi mnie to "jakoś jesteśmy".
Pozdrawiam ciepło !
|
|
|
O:nie chce byc upierdliwa - 2011/12/04 11:05
Nikt tu nie mówi o czyjejkolwiek winie. Twoja obecna sytuacja w małżeństwie to skutek 6-letniego bycia ze sobą na odległość (kwadratura Saturna do Asc-Desc). Tobie jest trudniej, bo to Ty zmieniłaś prawie wszystko (m.zamieszkania, środowisko)i czujesz się rozczarowana i sfrustrowana, że poświęcasz się córkom, rodzinie. Wierz mi, kiedyś córki to docenią. Poza tym zgadzam się z Hermesem w całej rozciągłości... spróbuj postawić się w sytuacji męża.. chciał Ciebie mieć bliżej na stałe. Jemu też nie jest łatwo. Powodzenia
|
|
|
O:nie chce byc upierdliwa - 2011/12/04 11:27
Gwiazdologia cytat:
Powiem inaczej - od momentu, gdy stwierdziłem, że jestem odpowiedzialny za moje życie i związki w 99% (1% pozostawiam losowi), to ... żyje mi się lepiej.
Banalna prawda, a wielu osobom nieznana. Mamy w horoskopach pewne możliwości. Jeśli będziemy chcieli je przeskoczyć, to tylko lament i łamanie rąk nam zostanie. Jeśli się z nimi pogodzimy, poznamy własne braki - wykorzystamy atuty, to będzie się nam lepiej żyło. Trzeba docenić to co jest w naszym zasięgu, a nie podskakiwać bez końca do wyższej półki.
|
|
|
O:nie chce byc upierdliwa - 2011/12/04 12:39
zgrabna77
Twój Księżyc w porównawczym jest samotny. Teraz tranzyt Urana chce wydobyć Twoją skrywaną w tym związku naturę księżycową. W sumie nie zdziwiłabym się, gdybyś jednak odeszła od męża, tylko może warto zastanowić się na planem na przyszłość. Co dalej, bo tranzyt Urana przez Księżyc zaraz minie? Potem pojawi się kwadratura Urana do Słońca, więc szybko pojawi się dylemat: "jak dalej żyć?" i milion nieharmonijnych pomysłów na realizację celów życiowych.
Aktualnie w progresjach masz koniunkcję progresywnego Księżyca do Jowisza to wzmacnia potrzebę "powiększenia" swoich emocji.
Napewno coś musisz zmienić inaczej się udusisz . Pomyśl jak wesprzeć swój Księżyc by dostał trochę ognia jednoczesnie nie palić wszystkiego wokół.
Mąż ma teraz opozycję Neptuna do Marsa i Jowisza, na takich tranzytach nie bardzo człowiek się garnie do działania, bo we mgle to łatwo o niewłaściwy ruch.
Pozdrawiam Lucyna
|
|
|
O:nie chce byc upierdliwa - 2011/12/04 15:10
dzieki za pomoc czuje ze jesli zrobie krok ku zmianie - bedzie ciezko ,ale przyda mi sie kopniak!!czuje ze mi to potrzebne-jednak nie chce robic nic pochopnie-czekam do konca stycznia! musze byc ostrozna wiem -musze takze wyczuc mojego meza , bo jakos nie czuje zeby byl szczery wobec mnie od kilku miesiecy-gra w gierki ja tego nie zniose za dlugo . zgadzam sie PELAGIO musze zrobic cos tylko dla siebie a jednoczesnie nie palic mostow i wszystkiego naokolo -pomysle jak to zrobic mam nadzieje ze sie uda! staram sie doceniac to , co mam - ogolnie to lubie sie poswiecac dla innych -szczegolnie dla corek !!!! juz mam z nich pocieche - starsza corka -dogadujemy sie bez slow!!!! tylko ja sie dla niej licze -nie ufa nikomu -tylko mi - wiem ze duzo osiagnie -z moja cicha pomoca , bo mam ten dar -wiem to - potrafie wspierac ludzi pozdrawiam!!!
Edytowany przez zgrabna77: 2011/12/04 15:20
|
|
|
O:nie chce byc upierdliwa - 2011/12/04 22:15
żeby zobaczyć co się dzieje na tranzytach i w człowieku polecam książki Stephen Arroyo "Astrologia, Karma, Transformacja", bardzo fajnie jest opisany tranzyt Urana, Plutona, przez planety osobiste. A jeśli chodzi o związki i astrologię porównawczą to "Cykle życia i związki interpersonalne" tego autora. Mi osobiście bardzo pomogło studiowanie astrologii w poznaniu siebie samej, zrozumieniu czego potrzebuję dlaczego jestem taka roztrzepana i wiecznie zamyślona (Neptun koniunkcja Słońce heh!) czemu potrzebuje do szczęścia wrażeń duchowych ezoterycznych i artystycznych. po prostu neptunicy tak mają! wieczne niezadowolenie, dążenie do czegoś za horyzontem. inne światy, rzeczy niezwykłe, magia życia. Tak samo Uran czy Pluton mają swoje potrzeby i manifestują je na różne sposoby. Myślę, że Uran ma to do siebie, że wszystko rozsadza, dobrze znaleźć dziedzinę, gdzie będzie można sobie bezpiecznie ulżyć. Myśl o sobie, o Swojej kobiecości.. a panowie są po to, żeby ją podziwiać, i o nią zabiegać. Jak Tobie będzie dobrze, to i mężowi.
|
|
|
O:nie chce byc upierdliwa - 2011/12/05 03:42
Księżyc twojego męża jest w koniunkcji z twoim Dec co jest bardzo dobre dla związku. Ale nie jest korzystne na obecną chwilę tranzytu Saturna. Obecnie trazytuje w twoim i męża horoskopie te dwa punkty Saturn. Objawia się to w ten sposób, że oboje widzicie teraz w sobie tylko te cechy negatywne, które wcześniej nie dostrzegaliście. Te cechy oboje mięliście i nadal mieć będziecie. Ale to, co wcześniej wam w związku nie przeszkadzało teraz zaczyna uwierać. Miłość jest ślepa. Jak emocje uczuć opadają oczy nam się otwierają. Smutne, ale prawdziwe. Saturn jest planetą zakończeń, rozstań. W obecnym czasie możecie mieć siebie dość i robić sobie nawzajem piekło niedopowiedzeń, milczenia. Jest to czas dla was trudny. Warto na takim tranzycie zacząć szukać w partnerze jego atutów. Wiem że trudno. Saturn jest melefikiem, to pokazuje nam tylko minusy partnera. Twój mąż też widzi w tobie teraz te minusy. Przeczekajcie do lata a wszystko powinno powrócić na dawne tory. Może powiedz i pokaż ten wpis na forum. To może mąż też przejrzy na oczy i zrozumie wasz obecny kryzys związku. Podsumowując każdy kryzys się kiedyś kończy. Czy rozstaniem? Zależy wyłącznie od was.
|
|
|
O:nie chce byc upierdliwa - 2011/12/05 07:31
Przeczekajcie do lata a wszystko powinno powrócić na dawne tory.
Tylko tu powstaje pytanie: Czy w życiu chodzi o to by wszystko wróciło na dawne tory? Czy chodzi jednak o zmiany? O zmiany, które sprawiają, że człowiek czuje jak posuwa się do przodu a nie tkwi zamknięty w klatce własnego życia. Czy jeżeli kiedyś dokonaliśmy jakiegoś wyboru (mając określoną wiedzę na dany moment) to musimy się trzymać (mimo nowej wiedzy) tego wyboru już do końca życia? Czy jednak możemy, korzystając ze zmian życiowych sprawić by nasze życie było bardziej satysfakcjonujące?
Księżyc twojego męża jest w koniunkcji z twoim Dec co jest bardzo dobre dla związku
Porażony Księżyc partnera na DSC jest dobry? Generalnie Księżyc na DSC jest mało przyjemnym aspektem bo czujemy zbyt nachalnie troskę partnera. Czujemy, że partner ogranicza naszą wolność poprzez próbę matkowania. A szukamy partnera nie matki. A już tu w tym przypadku, gdzie Księżyc na wygnaniu i w VI domu partnera napewno nie jest harmonijnym połaczeniem.
|
|
|
O:nie chce byc upierdliwa - 2011/12/05 08:37
ja osobiscie czuje ze potrzebuje zmian , i faktycznie moj maz jest nadgorliwy i opiekunczy-czuje ze jesli nie wyrwe sie spod jego skrzydel to sie udusze !!!! ale z drugiej strony jest mi wygodnie z nim-tak mnie nauczyl przez lata jeden plus tego ze przynajmniej zdaje sobie sprawe z tego !!! i co tu robic ..... moze nadejdzie w koncu moment, w ktorym bede wiedziala i bede pewna !!! chyba nie jest to za dobry uklad -skoro on robi swoje -a ja sie dusze......... czuje ze nadchodzi czas aby cos z tym zrobic
Edytowany przez zgrabna77: 2011/12/05 08:40
|
|
|
O:nie chce byc upierdliwa - 2011/12/05 08:52
Może pomyśl o pracy zawodowej (Twój Księżyc w X domu). Tam dość mocno zaangażuj się i Twój Księzyc dostanie wsparcie.
|
|
|
O:nie chce byc upierdliwa - 2011/12/05 12:49
(((((((zgrabna77))))))) .............
pojawiają się nowe możliwości, kierunek, zwiększenie (Jowisz koniunkcja Merkury w dyr. prym. 2012r) Jowisz w 12 ; wł. 6 (zdrowie, dostosowanie się do nowych warunków, zwiększenie obowiązków) , 9?(wyjazd za granicę) i 10 domu (praca zawodowa ale nie tylko, również nasza pozycja w społeczeństwie; akcje, czynności, które najbardziej widać).
Asc koniunkcja Saturn dyr. prym.(wł. 7 domu w 2 rozłąka z partnerem?) - maj 2006 przy godz.ur. 5.45; luty 2006 przy godz. ur. 5.46 -> kiedy mąż wyjechał? Uran trygon Księżyc (dyr. prym. 1999) kiedy urodziła się starsza córka? Mars kwadratura Merkury (d.p. luty 2001) młodsza córka ma urodziny w styczniu? Jak się córki zaaklimatyzowały?
Pozdrawiam B.
|
|
|
O:nie chce byc upierdliwa - 2011/12/05 13:26
No właśnie, obrodziło ostatnio w ładne nicki, zgrabna, viola_vip, tak świątecznie się zrobiło
|
|
|
O:nie chce byc upierdliwa - 2011/12/06 08:37
maz wyjechal w 2005 roku w listopadzie starsza corka 05.11.1996 mlodsza 24.09.2002 starsz corka konczy w tym roku szkolnym gimnazjum -mieszka u babci w polsce-mlodsza jest z nami w szkocji cos czuje ze ida zmiany
|
|
|
O:nie chce byc upierdliwa - 2011/12/06 09:13
Dzięki za info. Lubię dzieci i często sprawdzam, czy mogę ustalić, kiedy się urodziły. Przeanalizuję to jeszcze raz.
B.
|
|