|
|
plizz ... jak wyjsc z tej sytuacji ?! - 2009/02/10 20:28
Witam ... ostatnio w moim życiu wszystko wywróciło sie do góry nogami ... i czuję że dalej wszystko sie sypie ... czy mogę coś z tym zrobić .. czy mogę jakoś ukierunkować te zmiany ... jakoś się bronić przed nimi ... proszę o pomoc
|
|
|
O:plizz ... jak wyjsc z tej sytuacji ?! - 2009/02/10 22:34
Tranzytujący Saturn w VII domu - chyba problemy partnerskie. Napisz coś więcej o swojej sytuacji.
|
|
|
O:plizz ... jak wyjsc z tej sytuacji ?! - 2009/02/11 13:07
problemy partnerksie to chyba mało powiedziane ... rozstałam się z mężem ... jestem w nieformalnym związku a włąściwie w trójkącie ... i to się też sypie (to akurat to może właściwa droga) ... jestem chyba skłócona z wszystkim w pracy ... cokolwiek nie zrobię i powiem to opór ... wypróbowałam już postawę uległą ... agresywną .. próby dialogu ... kompromisu ... jestem przerazona tą sytuacją
|
|
|
O:plizz ... jak wyjsc z tej sytuacji ?! - 2009/02/13 23:27
Jeśli godzina urodzenia jest właściwa, to juz od kilku lat mogło dziać się niedobrze - Uran na ascendencie, Pluton na Medium Coeli. Saturn wchodząc do VII domu dorzucił swoje 3 grosze, tranzyt Neptuna przez węzeł księżycowy również mógł skomplikować sytuację. Problemy małżeńskie eskalują i komplikują sprawy zawodowe - stres powoduje wyostrzone widzenie problemów w pracy, które pewnie zawsze były, lecz nie miały takich ostrych kontrastów. Wygląda to na apogeum i z biegiem czasu powinno byc lepiej. Dopóki nie ustabilizuje się Twoja sytuacja osobista, możesz mieć więcej niż zwykle nieporozumień w pracy.
|
|
|
O:plizz ... jak wyjsc z tej sytuacji ?! - 2009/02/14 08:08
dokładnie tak było ... mam pytanie... jestem laikiem w tej dziedzinie troszkę przyuczona przez koleżankę "wróżkę" ... kiedy zaczynie się prostować moja sytuacja osobista? ... kiedy zacznę się znowu cieszyć dniem codziennym? ...bo póki co to marzę by być starą kobietą i zobaczyć jak to wszystko się ułożyło ...
|
|
|
O:plizz ... jak wyjsc z tej sytuacji ?! - 2009/02/14 11:11
Sama nie zacznie się prostować. Pomiędzy Wenus i Marsem masz Neptuna i Jowisza, w VII domu Neptun i Uran. Łatwo coś zepsuć, trudno naprawić. To są układy nad którymi trzeba się mocno zastanowić, wtedy może łatwiej będzie wyjść na prostą. Na początek warto poszukać odpowiedzi na pytanie, dlaczego znalazłaś się w takiej sytuacji.
|
|
|
O:plizz ... jak wyjsc z tej sytuacji ?! - 2009/02/14 12:17
jedyne co mi przychodzi do głowy w tej chwili to to że za bardzo zaufałam innym ... niedbając przy tym o swoje interesy i pozwalając sie przez lata wodzić za nos
|
|
|
O:plizz ... jak wyjsc z tej sytuacji ?! - 2009/02/15 20:33
Witaj Pelagia! Pozwalam wtrącić się do Twojego wątku, mam nadzieję że nie masz mi tego za złe, bo widzę że te tranzyty które Tobie dają w kość u mnie są podobne (przynajmniej tak mi się wydaje), tzn Uran na Asc, Saturn w opozycji w VII domu i Pluton na MC. Taki zbieg okoliczności? I też uczuciowo, to same klęski ostatnio... i jakby nic się nie chciało układać nawet jak się próbuje... Czy tak musi być? Czy można liczyć na jakieś rady od osób które są obeznane z tematem, jak sobie poradzić z tymi tranzytami? Pozdrawiam
|
|
|
O:plizz ... jak wyjsc z tej sytuacji ?! - 2009/02/15 20:50
no nieżle ... mam nadzieję że jest z tego jakieś sensowne wyjście i lekcja zyciowa za rozsądną cenę .. pozdrawiam ciepło
|
|
|
O:plizz ... jak wyjsc z tej sytuacji ?! - 2009/02/16 21:22
Widzę że obie mamy też Urana i Plutona w VII domu! Choć tak naprawdę to zbytnio nie wiem co to oznacza... Pozdrawiam gorąco
|
|
|
O:plizz ... jak wyjsc z tej sytuacji ?! - 2009/02/17 09:45
kiedyś słyszałam że mam niezwykłą umiejetność że z najwiekszego wroga potrafię zrobić największego przyjaciela ... niestety działa to też w drugą stronę ... to własnie uran i pluton w VII domu...
|
|
|
O:plizz ... jak wyjsc z tej sytuacji ?! - 2009/02/17 19:50
To ciekawe co mówisz i widzę w tym pewien sens! Sama potrafię się dogadać i nawiązać nić sympatii z osobami które uchodzą za kontrowersyjne. Z drugiej strony jakieś dwa, trzy lata temu to się zawiodłam na ludziach, których do tej pory uważałam za przyjaciół lub też nasze drogi się rozeszły tak właściwie bez powodu. A może takie były tranzyty nieciekawe wtedy
|
|
|
O:plizz ... jak wyjsc z tej sytuacji ?! - 2009/02/25 08:54
jestem bardzo ciekawa co przyniesie ten "natłok" planet w 12 domu ....
|
|
|
O:plizz ... jak wyjsc z tej sytuacji ?! - 2009/04/18 19:53
Pelagia, jesteś silna własną słabością i słaba własną siłą. Wybacz trywialne i pozornie zagmatwane zdanie. Nadszedł czas weryfikacji i rozpoczał się dla Ciebie cykl ostrych przemian. Dotychczasowe życie zdaje sie walić w gruzy (dowiesz się za to jakie są fundamenty), partner okazał się być fatalnie trafiony (odkrywasz po ltach to, co wiedziałaś od początku), wchodzisz w nieformalny związek prawdopodobnie z człowiekiem, którego życie jest bardziej zagmatwane niż Twoje (to u Ciebie niebezpieczna, naturalna reakcja w sytuacji kryzysu). Nie jestem wielkim znawcą. Widzę jednak, że pragniesz, by to mysli i logika podpowiadały ci to jest odpowiedni dla serca. Mimo starań tak się nie dzieje. Gdy złapiesz wiatr w zagiel serca - poszłłłooo jak strzała strzelca. I tu - tendencja do oszukiwania samej siebie. Wierzysz, ze "jakoś się ułoży", innym razem panikujesz. SPOKOJNIE. Jesteś silna lecz do spokoju potrzebujesz stabilnych warunków. Musisz zatem spróbować uporządkować swój swiat. To pozornie bardzo tudne leczusiądź na moment i zacznij od początku myśleć nad tym, co zaszło. Popatrz, czy aktualne tranzyty nie wyjaśniają wystarczająco dlaczego się tu znalazłaś? Czy to nie piękne? Księżyc we lwie obdarza Cię urokiem, "dostojnym" spojrzeniem, dumną twarzą. Spójrz w lustro - widzisz ją? Jowisz i saturn, które zdają się krzywdzić dziś, tak naprawdę dają siłę i długowieczbność. Ich siła w skorpionie pozwoli skryć się pod najcięźszy głaz, w najgłębszy schron własnej fortecy i tam doczekać aż minie zawierucha. To prawda, zaubiłaś się lecz tylko na chwilę. Wyjdziesz z tego obronną ręką, musisz koniecznie zachować spokój i równowagę. Za wszelką cene walcz, by je wprowadzić już, od zaraz. W przeciwnym razie - wkrótce dopiszesz do listy problemów kłopoty ze snem, nerwicę żołądka, rozregulowane homony i całą resztę, która za tym idzie. Czasem gdy trwa największa nawałnica, musimy położyć się na dnie płasko i udając martwego czekać aż wrogowie sami podpłyną. Wtedy... będziesz wiedziała co robić. Masz ciekawy potencjał i patrząc na Twój horoskop - empatycznie darzę Ci e już sympatią choć wiem, że masz charakterek. Wierzę w Ciebie. Tylko sie nie miotaj i po prostu czekaj... Poza tym - zgadzam się w 100% z Astromixem.
|
|
|
MUSI BYĆ WYTŁUMACZENIE - 2009/04/18 20:18
Astromixie może Ty możesz mi pomóczrozumieć co się dzieje nade mną w wielkim kosmosie, bo i mnie życie wali się kamień za kamieniem. Cierpliwie i spokojnie czekam, metodycznie działam dalej i nie poddaję się. Tyle, że to trwa już.. 9 lat. Straciłam bliską osobę, zmarła. Przeżyłam ciężką chorobę i choć nie dawano mi większych szans na chodzenie - dziś biegam. Przeżyłam w tym czasie 6 przeprowadzek, w tym i do innego miasta, dwukrotnie straciłam pracę, na której mi zależało. Przeżyłam też śmierć kliniczną najbliższej mi osoby, która potem walczyła o życie w śpiączce. Zostałam potężnie okradziona, a mój prywatny "biznes" splajtował z kretesem. Do tego oczywiście zerwałam zaręczyny (tego akurat nie żałuję tyle, że kolejny numer). 10 dni temu cudem wyszłam bez jednego draśnięcia z wypadku, po którym auto można było tylko oddać na złom. Fakty mogę mnożyć. Myślę jednak, że już wiesz o co chodzi. Do tego od blisko roku nie mogę znaleźć pracy. Wciąż jeszcze zachowuję spokój, ale jak sie w końcu wnerwię... Zdaje się, że chyba muszę się przeprowadzić czyli przeorganizować życie raz jeszcze. O związki nie pytam - nie zależy mi na nich aktualnie. Wolę być sama gdy udaję się na wojnę. Prawdopodobnie muszę zmienić taktykę działąń lecz na jaką? Jestem w kropce z tzw. życiowymi sprawami. Coś robię nie tak - to pewne, a zwykłam błędów szukać w sobie. Wiem jż jednak, że z pewnością podlegam jakiemuś większemu "cyklowi", który orze po życiorysach bardziej globalnie. Wiem, że masz tyle czasu ile masz lecz estem pewna, że na krzywdy nie potrafisz pozostać obojętny i choć, jak napisałeś w którymś tam momencie, to forum dla amatorów, Twoja est jasna - nieść światło tam, gdzie potrzebne. Pozdrawiam Cię i oczekuję w skupieniu. Liczę, że rozgryziesz nieco moją małą eigmę.
|
|
|
O:MUSI BYĆ WYTŁUMACZENIE - 2009/04/18 23:38
Jeśli pytasz o wytłumaczenie astrologiczne to jest tego sporo, chociaż nie widać tego na pierwszy rzut oka. Mars na MC, nieprzyjemna rzecz, wyniesie wysoko, ale jak się zagapisz, to tracisz grunt pod nogami. Recepcja "domowa" między Wenus i Neptunem, czyli pięknie i strasznie, a VII-my i XII-ty to ważne domy. Saturn w opozycji do Księżyca przy przewadze nieharmonijnych tranzytów daje w kość bardziej niż zwykle. Neptun koło węzła Księżycowego, a ten węzeł to delikatny punkt w horoskopie. Pluton tranzytuje VIII dom i jest już w znaku Twojego Księżyca. Uran dopiero co opuścił Twoje Słoneczko, ale Saturn ustawił się teraz w dokładnej opozycji do niego, co z pewnością nie przydaje Ci optymizmu i chęci do życia. W przyszłym roku Jowisz będzie w Rybach, a później będzie tranzytował Wenus, więc przybędzie pozytywnej energii i Twoje losy lepiej się będą układały. Jeśli pytasz o wytłumaczenie karmiczne, to ja wiem tylko tyle, że jeśli się wytrwa i nie podda do samego końca, to idzie się na wyższą półkę. Enter . I nie wspominaj już więcej o lękach - niech sobie zostaną na wyspie dra Astromixa
|
|
|
O:MUSI BYĆ WYTŁUMACZENIE - 2009/04/19 13:30
Witam 
Val, jestem w szoku, jakie miałaś przeżycia, szczerze współczuję i gorąco życzę Tobie, żeby wszystko ułożyło się po Twojej myśli Wiem, co to znaczy stracić bliską osobę, mój tata zginął w wypadku samochodowym i umierał na moich oczach, samochód skasowany, a my , czyli mama i siostra, nawet nie draśnięte...nie rozumiem sama , czemu życie tak nas doświadcza strasznie i dlaczego niektórzy cierpią bardzo, a niektórym jakoś lepiej i przychylniej się wiedzie, a tego nie doceniają...ja też jestem w kropce, ale czuję siłę i wierzę, że dam sobie radę A po Twoich wypowiedziach też widzę, że silna z Ciebie osoba i opanowana, a ten Jowisz pomoże, ja sama mam Księżyc w Rybach i miałam przez ostatnie parę lat ciężkie tranzyty, więc rozumiem, jak było Ci ciężko...
Jeśli pytasz o wytłumaczenie karmiczne, to ja wiem tylko tyle, że jeśli się wytrwa i nie podda do samego końca, to idzie się na wyższą półkę. Enter
Astromixie, dobrze napisane Oby tak faktycznie było 
pozdrawiam i miłej niedzieli życzę
Gemini
|
|