O:i znowu pomocy :) - 2009/05/02 23:38
male sprostowanie.. madrzejsza od "kury" to ja raczej nie jestem
Astromixie jak widzisz koniunkcje slonca do merkurego? mam ten aspekt w moim kosmogramie w czwartym domu w byku.. no i naczytalam sie ze nieciekawie go miec..
O:i znowu pomocy :) - 2009/05/03 00:43
Masz rację z tym szybkim rezygnowaniem. Dzieje się tak dlatego, że rozwodzący sadzą, że mają mnóstwo innych możliwości, mogą zacząc wszystko od nowa i że to ta druga osoba jest wszystkiemu winna. Najczęściej mylą się w każdej z tych kwestii i życie szybko rewiduje ich poglądy. Ale wtedy jest już za późno. Jeśli nie zobaczy się swojej winny i otwarcie do tego nie przyzna, problemy pozostaną te same. A ta koniunkcja to żadne straszydło - to subiektywizm i przywiązanie do własnych przekonań. Jeśli będzie się miało tego świadomość, to da się z tym żyć @Nesia Zobacz, co napisałaś: haha, ja sobie to olewam bo wolę być sama niz męczyć sie i cierpieć przez kogoś-to nie o to chodzi w związku, czekam cierpliwie aż taka interesująca osoba sie pojawi, gdzie bedzie rownowaga , szukam mezczyzny ktory wie ze kompromis to nie jest choroba.
O:i znowu pomocy :) - 2009/05/03 00:50
dokladnie.. i nie tylko rozwodnicy tak mysla a jak nie widzi sie tych wlasnych bledow.. to je sie ciagle popelnia.. jak jojo.. wracaja te same zdarzenia.. by je znowu przerobic..zeby sie nauczyc
a za te wyjasnienie koniunkcji dziekuje, masz racje... mozliwe ze przywiazuje sie do swoich przekonan..ale fakt.. jestem dosyc..elastyczna , tak przynajmniej mysle. i dopuszczam inne zdanie..a nawet jestem chetna i otwarta by je wysluchac.. bo wtedy mozna sie nauczyc czegos nowego, a nawet zobaczyc inny " horyzont myslowy" oj cos pokretnie napisalam.. chyba spiaca jestem
O:i znowu pomocy :) - 2009/05/03 01:00
a kto to mnie cytuje? ze niby ja rozwodnikiem takim jestem? nierozumiem! bo jesli tak to przyszlu zwiazek musialby zrewidowac moje wnioski z poprzedniego czy je wyciągłam czy nadal brne jesli o to panu Astromixowi chodziło. W życiu tylko niepewność jest na 100% i na pewno. Reszta jest milczeniem czy coś w tym kształcie. A dla wszystkich samotnych rada na dziś wieczór żeby się nigdy nie poddawali i nie tylko samotni bo niewiadomo co może być jutro. A może być całkiem fajnie
O:i znowu pomocy :) - 2009/05/03 01:06
Nesio, my za Astromixem wybiliśmy troszke z Twojego watku,, i rozmowa poszla na troche inne tory
to fakt.. niezaprzeczalny.. w zyciu mamy nniepewnosc wszystkiego..a zeby sie nie poddawac .. to tez prawda..to jak z przeslaniem epikurejczykow.. zyc chwila!
O:i znowu pomocy :) - 2009/05/03 11:44Nesia cytat: a kto to mnie cytuje? ze niby ja rozwodnikiem takim jestem? nierozumiem! Rozumiesz. Nie oczekuj kompromisów tylko sama je proponuj. To na początek. Z tego jak reagujesz na cytowanie Twoich wypowiedzi wnioskuję, że może to być bardzo trudny początek.
O:i znowu pomocy :) - 2009/05/03 14:01
na forum internetowym trudno wywnioskowac cokolwiek prawdziwego o forumowiczu i jego zyciu prawdziwym (np czy chodzi na kompromis i go inicjuje albo czy moze jest tak ze srodowisko jego jest apodyktyczne i nie znosi sprzeciwu na przyklad)