Co dalej? - 2009/04/28 17:19
Od jakiegoś już czasu przeżywam w moim związku gwałtowne zwroty akcji. Raz jest cudownie a raz nie do zniesienia. Powiecie że to normalne ale mną targają wątpliwości. A co Wy o tym sądzicie?
O:Co dalej? - 2009/04/28 18:24
moja odpwiedz wyglada tak, jestes dla niego kobieta prawie idealna pod wzgledem dopasowania, jestes spod znaku w ktorym ma swoja wenus, 9 domu dodatku co zwieksza pociag eotyczny, tylko ze ta wenus jest w opozycji do twojego neptuna a to gwarantuje emocjonalne skoki, jako ze jest bykiem to potrzebuje pewnosci, wiadomo byki sa na poczatku zaborcze ale ty mu tego nie mozesz dac bo jak widze i sam to mam rocznik 83 ma pewnie ciekawe uklady planet, konunkcji jowisz uran w strzelcu no i neptun sprawia na budujemy niszczymy bo budujemy cos lepszego i tak w kolko. a ze to wszytko jest w w kwadraturze do jego marsa to wyjasnia ze brk mu pewnosci ze mozna na tobie polegac, bo twoja natura nie jest stala.duze skoki namietnosci uczuc(chocby ksiezyc w 7 domu to gwarantuje.
O:Co dalej? - 2009/04/28 19:22
Seiw nie ma tak dobrze jego Wenus jest już w Raku. Masz rację że jako typowy Byk potrzebuje pewności której niestety ja mu nie mogę dać. Bardzo możliwe że odbiera mnie jako osobę na której nie można do końca polegać. Ja natomiast mam czasem wrażenie że za bardzo chciałby mnie ustawiać i do pasji doprowadza mnie jego ton "wszystko wiem najlepiej".
O:Co dalej? - 2009/04/28 19:33
no, ze byki maja duza potrzeba bezpieczenstwa, to wiem po sobie, a jak nie potrafia nazwac emocji i porozumiec sie z bliska osoba, to staja sie zaborcze, to ich obrona przed utrata...
no a ty majac slonce w "wiercipięcie" blizniaku do tego z energiczna koniunkcja marsa w sloncu w dziewiatym domu, daje to u ciebie silna potrzebe niezaleznosci
O:Co dalej? - 2009/04/28 19:39medena cytat: no, ze byki maja duza potrzeba bezpieczenstwa, to wiem po sobie, a jak nie potrafia nazwac emocji i porozumiec sie z bliska osoba, to staja sie zaborcze, to ich obrona przed utrata...
Idealnie to określiłaś.
Fakt że jestem dość niezależna choć z drugiej strony cenie sobie również pewną stabilizację. Generalnie to z nami jest tak że wiele nas łączy ale i wiele nas dzieli.
O:Co dalej? - 2009/04/28 19:57
no wiem cos o tym... u mnie zawsze niestabilnie bylo pod wzgledem finansowym... i nie tylko... uczuciowym to juz od zawszeraz na wozie raz pod wozem...
powolutku na pewno do tej stabilizacji na zewnatrz i wewnatrz siebie dojdziesz nie od razu Krakow zbudowano
O:Co dalej? - 2009/04/28 19:57
Ciekawi mnie jedna rzecz. Marek jest raczej osobą pogodną i spokojna ale od czasu do czasu jakby wchodził w niego diabeł Jakie planty bądź aspekty mogą być za to odpowiedzialne a może Byki po prostu tak mają ?
O:Co dalej? - 2009/04/28 20:02
Hm zastanawiałyśmy się tu kiedyś z Hunter ( tak swoją drogą dawno nie zaglądała ) czy trudniej się mierzyć z samym sobą czy ze światem zewnętrznym. Wtedy stanęło na tym że zależy kto jest dla nas silniejszym przeciwnikiem.
ogien a ty masz duzo ognia , dziala natychmiast, emocje wyrzuca..a pozniej jest oki ziemia moze tego czasem nie zrozumiec..ale te dwa zywioly bardziej sie "rozumieja " niz ogien i woda np..
Masz 100% rację. Ja muszę działać już. Nie znoszę czekania. Ona działa powoli i metodycznie. Ja muszę pogadać o problemie a on się obraża i zamyka w sobie.
Masz 100% rację. Ja muszę działać już. Nie znoszę czekania. Ona działa powoli i metodycznie. Ja muszę pogadać o problemie a on się obraża i zamyka w sobie.
o kurcze skad ja to znam?? niestety chyba wiekszosc i nie bykow tak sie zachowuje.. och nasz los kobiet.. jednak to fakt.. mezzczyzni z marsa a kobiety z wenus
ja tez lubie przegadywac problemy..mialam to samo.ale z baranem.. ten dopiero sie obrazal...! i do tego okropnie wkurzal.. az para szla.. no i byly klotnie.. oki bede pozniej ide jesc.. hm.. temat ciekawy.. i widze Danielo ze i temat rzeka
O:Co dalej? - 2009/04/28 23:11
wiesz co.. tak sie zastanawialam.. i faktycznie.. ja jako ta "ziemia.." bedac w zwiazku z osoba o wiekszej ilosci ognia.. wiele spraw chcialam przeczekac.. porozmawiac.. przerzuc.. a on chcial juz szybkiej reakcji ode mnie.. bym od razu potrafila okreslic emocje i stosunek do nas.. a ja za czesto sie zastanawialam i nie potrafilam dac od razu kontretnej odpowiedzi..
O:Co dalej? - 2009/04/28 23:20
No właśnie ja od razu wiem czego chce ( albo tak mi się przynajmniej wydaje ) no a on nie jest zbyt otwarty w wyrażaniu swoich pragnień. Poza tym ja jestem gadułą czego o nim nie można powiedzieć On umie współpracować z grupą ja zaraz chce robić po swojemu, on się dostosowuje ja rzadko i tak można mnożyć. Ale też są punkty wspólne: on lubi gotować a ja lubię jeść kierujemy się raczej rozsądkiem ale mamy momenty całkowitej utraty logiki w działaniu , poza tym ja jestem czasem nieznośna a on bardzo cierpliwy i wyrozumiały czym łagodzi mój temperament.