|
|
O:Co dalej? - 2009/05/07 00:03
Nie, ja dzisiaj mam dużo energii. Zrobiłam sporo, nawet zdążyłam posprzątać w domu, parę razy zmokłam, nabiegałam się. Całkiem normalnie.
|
|
|
O:Co dalej? - 2009/05/07 00:13
Patrzcie, a ja śpię w pełnię jak dzidziuś. A to kocie... Szczęście, ze w porę oczy wybauszyło! Dobrze, że to się dobrze skończyło. Dzisiaj bym płakała z Tobą. Uwielbiam zwierzęta. CIEPŁOLUBNOŚĆ stanowi mój wielki, życiowy problem !!! Mam znacznie gorzej niż ktokolwiek by się spodziewał. Żeby dobrze funkcjonować potrzebuję upalneo lata.Kiedy ludzie chowają się przed słońcem - jestem w żywiole. Pamiętacie to gorące lato sprzed... chyba 4 lat? Zawały, odwodnienia, poparzenia, itd. ja sobie zasnęłam na leżaku ... Muszę Wam pokazać zdjęcie jakie rejestry brązu osiągam latem. Mam termostatykę nastawona na duże dawki. W niskiej temperaturze choruję. Przy 5 stopniach na plusie, ubrana po zęby, trzęsę się i muszę uważać na przeziebienia. Straszne, wszyscy czują się świetnie i siedzą, gawędzą,ja - zmarznięta zgrzytam zębami i czuję mrownieie na czubkach palcy. Koszmar.
|
|
|
O:Co dalej? - 2009/05/07 00:15
Medena
Ja też zbieram zwierzątka z ulicy tylko że najczęściej zostają u mnie Miałam już kotka ze śmietnika ( wyrzucił go ktoś w foliowym worku ) , kotka z autobusu i kotka z klatki schodowej który jak się okazało miał złamaną żuchwę. Nie w wspomnę już o innych pieskach i kotkach które znosiłam do weterynarza, szukała ich właścicieli itp. No jednym słowem kocham zwierzęta i proszę ich nie prać
Dobrej nocy życzę wszystkim
|
|
|
O:Co dalej? - 2009/05/07 00:17
Tak, tak, lecimy spać. Jeszcze tylko zerknę na Discovery. Bardzo dobrze na mnie dziala przed snem. Buźka, fajne jutro już czeka (dziś czyli)
|
|
|
O:Co dalej? - 2009/05/07 00:18
Val
Ja też tak mam. To coś z krążeniem chyba. Mam zawsze zimne ręce i nogi i jest mi ciepło dopiero jak jest upał. Przed snem pije kawę i ćwiczę czego nikt nie może pojąć
Dobranoc
|
|
|
O:Co dalej? - 2009/05/07 00:23
P.S. Lata przezyłam ze sparaliżowanym od połowy kotem Fenixem, kolejnych kilka z przecudownym jednokim Gonzem... Psy trudno zliczyć, koty także. Po dwa, po trzy. Kiedyś miałam Iva (pies), Nucię (pies), Misię (kotka) i jej cztery maluchy: maszkę, paco, gadułkę i bambo. Kocham je wszystkie do dzisiaj chociaż już odeszły. Cudowni przyjaciele. Dzisiaj mieszka ze mną mój ukochany Tobiasz, którego zdjęcie chętnie pokażę. Dobranoc Dobre Duszyczki
|
|
|
O:Co dalej? - 2009/05/07 00:25
No, krążenie do bani. Klimat nie dla nas. damy radę - lato idzie. Weszcie. Do jutra!
|
|
|
O:Co dalej? - 2009/05/07 12:41
Medena
Też nie rozumiem takich ludzi i nawet nie chce rozumieć.
A co do zwierząt to mam nadzieję że uda mi się pewna akcja którą planuje z koleżanką ( chodzi o bezdomne koty ). Mam też nadzieję że uda mi się w nią włączyć parę bardziej rozpoznawalnych ode mnie osób
Pozdrawiam
|
|
|
O:Co dalej? - 2009/05/07 12:53
o to piekna akcja Wam sie szykuje! ja tez takich ludzi nie chce zrozumiec, wlasciwie dosc podejrzliwie podchodze do ludzi, ktorzy nie lubia zwierzat
|
|
|
O:Co dalej? - 2009/05/07 13:01
Ja również. Zauważam że niechęć do zwierząt przejawiają ludzie bardzo egoistyczni bądź też nie obrażając nikogo nie grzeszący rozumem u których najśmieszniejsze jest to że obsesyjnie podkreślają swe człowieczeństwo ( w sensie wyższość nad zwierzętami) któremu potem czynami zaprzeczają.Nie rozumiem też jak ktoś może być tak pozbawiony wrażliwości, wyobraźni czy nie wiem sama czego żeby nie wpaść na to że zwierzęta tak samo jak ludzie odczuwają ból i smutek.
|
|
|
O:Co dalej? - 2009/05/07 13:11
to prawda, ja bym muchy nie skrzywdzila, a co dopiero bezbronne zwierzatko, ktore za okazana dobroc dziekuje przywiazaniem, miloscia, i po prostu obecnoscia
ilez mozna sie od zwierzat nauczyc, wrazliwosci, odpowiedzialnosci, milosci.. ja jako dziecko mialam pieska az do nastolatki, pod koniec zycia, chorowala na padaczke.. pamietam jak kazdy z nas plakal po jej smierci. jak czlonek rodziny...
zauwazylam ze czlowiek, ktory kocha zwierzeta jest zdolny do wspolczucia empatii, zrozumienia , bardziej niz ten, ktory omija zwierzaki szerokim lukiem nie moglabym byc z osoba ktora nie kocha zwierzat, bo to znaczy dla mnie ze nie kocha zycia
|
|
|
O:Co dalej? - 2009/05/07 13:14
Bardzo ładnie to napisałaś. Ja również nie mogłabym być z osobą która nie lubi zwierząt. Na szczęście mój chłopak lubi zwierzątka i ma bardzo dobre podejście do mojej kotki Danutki
Pozdrawiam i lecę do pracy.
|
|
|
O:Co dalej? - 2009/05/07 13:16
milej pracki Kasiu.. a ja dzis w swojej wyjatkowo sie nudze
|
|
|
O:Co dalej? - 2009/05/07 13:19
A to współczuje bo nuda jest najgorsza już wolę się napracować.
U mnie w pracy festiwal więc jest ciekawie. Mamy gości z Opola. Strasznie sympatyczni ludzie.
Pozdrawiam i miłego dnia życzę
|
|
|
O:Co dalej? - 2009/05/07 13:24
mam teraz chwile oddechu, bo do srody siedzialam na nadgodzinach , tyle bylo pracy, ze nie mialam czasu jesc
no to pewnie bedzie sie dzialo u Ciebie w pracy pozdrowionka a ja ide jesc
|
|