O:Powiem - 2009/04/29 01:28
Poczekaj, coś łapię. Od 3 dni starsz się zmienić coś prostego i oczywistego. Wiesz, że takim jest lecz nie wychodzi z jakis przyczyn. Obawiasz się poważniejszego błędu, który leży gdzie indziej. Wkurza Cie to i wyjątkowo tracisz cierpliwość, bo akurat masz inne rzeczy w planie. W dodatku chciałeś iść sparć bo jesteś wykończony. Miałes chyba jakiś spór w ciągu dnia i pewnie skaleczyłeś coś
O:Powiem - 2009/04/29 01:32
חצפה - tak to brzmi po hebrajsku. Poza tym - włąśnie wysyłałam sporą wypowiedz o mojej wenus. Ty przerwałeś to na moment swoim testem , który osobiście bardzo szanuje - o czym z synonimem rzeczonej hucpy (tupetem i uporem maniackim) zapewniam.
O:Powiem - 2009/04/29 01:34
Holistyczne spojrzenie na rzeczywistość, daje wewnętrzny spokój, a i lata robią swoje, więc obecnie jestem trudno wkurzalny, chociaż są wyjątki, ale zdecydowanie do nich nie należysz
O:Powiem - 2009/04/29 01:37
Z wiekiem też u rozumnych jednostek pojawia się zdolność do dyplomacji... Skoro ku grzecznym formom już się mamy, a wątek nietaktownego wkręcania za nami, warto chwilę poświęcić pytaniu kto się pierwszy wkrecił i co ważniejsze - po co?
O:Powiem - 2009/04/29 01:41
Ale grzebiesz... No i kłania się holistyka. Jak tu bez szczegółu w ogół i jedność od razu. Przed chwlą napisałam: po co Ci dubeltówka? Masz mnie! I co? Nie ma, zniknęło...