O:W poszukiwaniu milosci ! - 2009/10/19 22:24
Koleżanki nigdy mnie tak nie interesowały jak koledzy - bez podtekstów A co do hurtowni MIĘSA to gdyby mój mąż zechciał takową mieć to wylądowałby w niej jako asortyment
O:W poszukiwaniu milosci ! - 2009/10/19 22:31Astromix cytat: Jeśli jednak wolisz nieskomplikowane recepty na sukces, lub wolisz być po prostu sobą, poszukaj sobie mało atrakcyjnej kobiety (fizycznie i psychicznie). Świadomość tego, że nie interesują się nią inni faceci pomoże jej odnaleźć w sobie to, o czym piszesz w tytule swojego postu.
Co za okropna recepta!
Czemu to niby miałoby służyć? Co za podejście do sprawy? Znajdź sobie kogoś, kogo nikt nie będzie chciał. To prawie jak - weź sobie pieska, on zawsze będzie się cieszył kiedy zobaczy swojego pana w drzwiach, niezależnie od tego ile dziś zarobił, ile ma zmarszczek na twarzy, czy jak jest ubrany. Jak można stwierdzić, że wówczas będzie się sobą? Być z kimś dla samego bycia, to dla mnie najgorsza głupota jaką może zrobić człowiek.
Wg mnie po części wina leży po stronie rozwoju techniki, cywilizacji. Kiedyś mężczyźni brali za żonę dziewczynę ze swojej wioski. Zakładali rodzinę i prowadzili szczęśliwy żywot. Dzisiaj są otoczeni kobietami, które uśmiechają się zewsząd z mediów i pokazują jakie to są piękne, zadbane, seksowne, a przy okazji zaradne, gospodarne, doskonałe matki, żony, kochanki. Taki mężczyzna posiada potem punkt odniesienia, szuka w swoim środowisku i ...jest rozczarowany. To samo dotyczy kobiet, które szukają bohatera filmowego na ulicy. Ludzie nie potrafią oddzielić fikcji od rzeczywistości. Mają wyimaginowany obraz idealnego partnera, którego szukają.
O:W poszukiwaniu milosci ! - 2009/10/19 22:54
Fakt, recepta jest okropna, może po prostu głupia, ciekawe tylko, czy skuteczna. Kiedyś mężczyźni brali za żonę dziewczynę ze swojej wioski. Z sąsiedniej wioski, ze względów biologicznych.