|
|
VII dom - 2010/01/25 23:29
Przejdźmy do VII domu
Dom małżeństw, związków, współpracy z ludźmi, jawnych wrogów; Władca Waga - Wenus Descedent kontra Ascedent; partnerstwo, dopełnienie kontra "Ja" osobiste...
|
|
|
O:VII dom - 2010/01/25 23:38
no wiec Lulo mam go w raku.. wladca znaku ksiezyc w domku czwartym.. strasznie duzo wszystkich planet i powiazan mi sie kreci kolo 4 domu) ksiezyc w opozycji do urana w domu dziesiatym w skorpionie
w siódmym domu mam jowisza, ale juz we lwie..jowisz w kwadraturze do wenus i marsa w byku (3 dom) i sekstylu do slonka w bliznietach(4 dom)
jowisz niby daje szczescie osiagane dzieku wielu zwiazkom partnerskim.
i nie jedne malzenstwo..
|
|
|
O:VII dom - 2010/01/25 23:42
Ooo, to ja jestem tutaj w swoim domu 
7 dom to moje stellum, mam tutaj w koniunkcji Słońce, Wenus i Merkurego..wszystkie te planety w trygonie do Plutona w 10 domu i w opozycji do Neptuna w 1 domu...
Trygon Plutona powoduje to, że jak już ktoś we mnie się zakocha i stworzy ze mną związek, to jest to związek pełen pasji, namiętności i gorącego uczucia..byłam już raz zaręczona, złamałam męskie serca nie raz..doprowadziłam moich byłych mężczyzn do obsesji na moim punkcie..hmm..i czasem do łez..pierwszego chłopaka rzuciłam w wieku 12 lat było to niewinne trzymanie się za rączki, kupowanie batoników itp, ale już wtedy poczułam swoją moc Plutona
ale że moje stellum w opozycji do Neptuna, to jest tu tendencja do trafiania na mężczyzn i związków z problemami..różnego rodzaju..coś, co powoduje, że się rozczarowuję i szukam dalej..
stellum w 7 domu powoduje, że nie potrafię być sama..lgnę do ludzi i marzy mi się związek..jestem singlem i źle mi z tym, ale byle czym się nie zadowolę..mój mężczyzna musi mi dorównać we wszystkim..musi być inteligentny i sexowny, taki inteligentny Skorpion najlepiej, ale tardo stąpający po ziemi i ustabilizowany życiowo..jestem bardzo lojalna i jak kocham, to daję całą siebie, więc ważne jest, żeby osoba, z którą się zwiążę, była na prawdę kimś wartościowym..
Ponoć Wenus w 7 domu przynosi szczęście w małżeństwie...stellum w 7 domu mówi, że trzeba trochę tych związków przejść i czegoś się nauczyć..
pozdrawiam ciepło i dobrej nocki wszystkim życzę
Gemini
|
|
|
O:VII dom - 2010/01/25 23:52
noo Gemini.. tak ciekawie napisalas o swoim siodmym domku...
coz.. dla mnie tez wazny jest harmonijny zwiazek uczuciowy.. mysle ze nie tylko dla mnie.. mam za soba bardzo dlugie lata samotnosci..pewne blokady.. ktore z czasem opadly.. a jak juz sie oswobodzilam to zaczelam szalec. uaktywnilam natalna kwadrature jowisza do marsa i wenus.. nie wiem czy to przynioslo jakis pożytek dla mnie.. mysle ze mam sklonnosc do zbyt entuzjastycznego podejscia do relacji miedzy kobieta i mezczyzna.. stabilizuje mnie jednak ten trygon marsa i wenus z saturnem.. wiec potrafie w pore nie isc na zywiol..
|
|
|
O:VII dom - 2010/01/25 23:53
ide do lozeczka.. zycze Wszystkim forumowiczom dobrej nocki!!
|
|
|
O:VII dom - 2010/01/26 10:43
wychodząc za mąż 15 lat temu byłam przekonana że będziemy razem aż śmierć nas nierozdzieli ....
potem okazałao się ze życie nas rozdzieliło szybciej niż śmierć ... a ja analizując horoskop zobaczyłam że wg astrologii klasycznej szykuje mi się kilka małżeństw (związków)
mój VII dom ...
duży w sumie 58 stopni ... wierzchołek w pannie, ... muszę oddzielić "ziarno od plew" ... sposób działania praktyczny, bez emocji, krytycznie ...
tu siedzi pluton który dokonuje nieustannej erupcji relacji międzyludzkich
pluton robi kwadraturę do merkurego który w objęciach MC siedzi w X domu .. tego aspektu nie musze chyba opisywać,(chyba ten aspekt najbardziej widać na tym forum) nie ułatwia mi on kontaktów z innymi, ale to chyba mój jeden z fajniejszych aspektów (w moim odczuciu) daje mi niesamowitą umiejetność wniknięcia w różne sprawy (co bardzo przydaje mi się w pracy)
pluton łaczy się tez sekstylem z neptunem i jowiszem w VIII domu ... więc de facto wzmacnia aspekt plutona z merkurym a jednoczesnie ładnie łączy sprawy związków i "seksu" szczególnie że tam stellum: mars, jowisz, neptun, wenus
potem waga a tu uran siedzi daje mało przewidujące sytuacje ale też wprowadza nieznany dotąd innym pokolenim poziom swobody osobistej w związkach, pewną tolerancję na "inną wersję związku"
(wg astrologii klasycznej: uran w VII domu daje niezwykłe okolicznosci małżeństwa - zgadza się)
całkiem niedawno odkryłam ze uran łaczy się kwinkunksem z saturnem w II domu i ASC ... co by mogło sugerować że ani finanse ani mój wizerunek na tej łaczności z uranem nie zyska a raczej traci ... a napewno powoduje nieustanne wątpliowści i dysharmonię
i kończy sie na skorpionie przechodząc płynnie do VIII domu, który jest w znaku zgodnym z klasycznym położeniem domów
|
|
|
O:VII dom - 2010/01/26 15:10
Mój VII dom ma wierzchołek w Baranie. W związkach jestem osobą spontaniczną, aktywna i nieco agresywną Często działam bez zastanowienia ( np. zrywam 2 razy w tygodniu ) i ostro walczę o swoje. Mój partner musi być dla mnie wyzwaniem. Musi być silny bo słabego nie szanuję i potrafię być wtedy prawdziwą zołzą. Resztki ludzkich uczuć budzi we mnie Księżyc który jako jedyny znajduję się w VII domu. Powoduję on że podchodzę do spraw partnerstwa bardzo emocjonalnie a że sekstyl z Marsem wzmacnia odwagę dlatego często działam spontanicznie pod wpływem uczuć. Ten mój Księżyc w VII domu z jednej strony sprawia że potrafię się wczuć w partnera i być mu bezgranicznie oddana ale z drugiej strony to taki Baran do kwadratu dlatego sposób mojego działania jest dość dynamiczny.
|
|
|
O:VII dom - 2010/01/26 15:26
U mnie wierzchołek domu na pograniczu Strzelca i Koziorożca, ale raczej w Koziorożcu, brak planet. Owszem, podobają mi się panowie w jakiś sposób Strzelcowi, ale możliwe, że to działa po opozycji z tym wszystkim, co mam w Bliźniętach. Za 7 domem w Koziorożcu przemawia fakt, że u mnie związki to martwa strefa - z przyczyn, które mają swoje korzenie w domu rodzinnym (Saturn w IV domu).
|
|
|
O:VII dom - 2010/01/26 16:31
Mój VII dom wygląda dobrze . Na pierwszy rzut oka . Słońce, Merkury i wierzchołek w Bliźniętach, czyli nie ma co ukrywać - porozumienie intelektualne uber alles, a że nie wychodzi tak jak powinno, to już winna przewagi nieharmonijnych aspektów do tych planet. Merkury w VII domu to m.in. małżeństwo (lub długi związek) z kimś kogo się wcześniej nie brało pod uwagę, a był w bliskim otoczeniu. Z moją byłą chodziliśmy razem do podstawówki, była nawet próba "swatania" nas, ale nie doszło do żadnego kontaktu, mieszkaliśmy 200 m od siebie. Po kilkunastu latach sprawa nagle wróciła i się dokonała. Ostatnio mam wrażenie że ciężar mojego VII domu przesunął się na Słońce, w kwadraturze do Jowisza, Plutona i Urana, co odczuwam dużo bardziej dotkliwie na plus i minus, dużo więcej emocji jest w tym co się dzieje, znacznie większa amplituda, niż poprzednio w klimacie Merkurego i charakterze aspektujących go planet.
|
|
|
O:VII dom - 2010/01/26 18:51
Wierzchołek 7 domu w znakach podwójnych ( Bliźnięta) często wskazuje na nie jedno małżeństwo.
|
|
|
O:VII dom - 2010/01/26 19:25
Witam
Ojej, to nie jest pocieszające, co piszecie mój 7 dom ma wierzchołek w znaku Bliźniąt i mam kilka długich lub krótszych związków za sobą i nie chcę już więcej tak, chcę, żeby w końcu trafił się ten jeden związek na całe życie..
Mam też koniunkcję Północnego Węzła z Chironem dokładnie na Descendencie..koniunkcja ta jest bardzo dokładna, orba 0 st...jest to dziwny element mojego horoskopu, zastanawia mnie bardzo i nigdzie nie potrafię znaleźć odpowiedniej interpretacji takiego układu.Północny Węzeł niby szczęśliwy, Chiron to ponoć uzdrowienie po cierpieniach, hmm...
Astromixie, co do Merkurego w 7 domu, to zgadzam się w 100% - porozumienie intelektualne jest super ważne dla mnie..ale ja mam też tutaj Wenus ( piękno, ) i Słońce ( duma, władza, szlachetność) , więc szukam wszystkich tych elementów w jednej osobie i - niestety - jest to ciężkie:/
jak uważacie, czy mój 7 dom wskazuje na szczęśliwe ,trwałe i satysfakcjonujące małżeństwo ? czy jednak samotność jest mi pisana, przeplatana nieudanymi związkami, bez większego znaczenia? Będę wdzięczna za Wasze sugestie Dołączam moje kółeczko
pozdrawiam ciepło!
Gemini
|
|
|
O:VII dom - 2010/01/26 20:00
gemini84 cytat:
Astromixie, co do Merkurego w 7 domu, to zgadzam się w 100% - porozumienie intelektualne jest super ważne dla mnie..ale ja mam też tutaj Wenus ( piękno, ) i Słońce ( duma, władza, szlachetność) To prawda z tym Słońcem (władza), a Merkury to ktoś podległy, często młodszy i mniej doświadczony. Kiedyś to zwykle ja decydowałem i realizowałem swoje zamierzenia, teraz sytuacja odwróciła się o 180 stopni i nie ma innego wyjścia jak pogodzić się z tym - dla własnego dobra
|
|
|
O:VII dom - 2010/01/26 22:37
Astromix, cytat: teraz sytuacja odwróciła się o 180 stopni i nie ma innego wyjścia jak pogodzić się z tym - dla własnego dobra
Podejrzewam, że teraz Ty jesteś ten młodszy Merkury .....
|
|
|
O:VII dom - 2010/01/27 11:18
A ja podejrzewam że to sprawka opozycji Plutona i kwadratury Saturna do mojego urodzeniowo niezbyt mocnego słoneczka. Szczególnie Pluton ma tu swoje zasługi bo zadziałał bardzo transformująco i wymęczył mnie okropnie, a wiadomo, że ktoś w kiepskiej formie staje się łatwym celem i nie ma ochoty na jakiekolwiek konfrontacje.
|
|
|
O:VII dom - 2010/01/27 20:34
Ups, trochę techniki i już się gubię Horoskop Mikołaja jest do wglądu
|
|
|
O:VII dom - 2010/01/27 20:47
synastria- to nie jest stelium 5 planet, tylko trzeh jesli planety zmieniaja znak to i zmeinaja sie ich jakosi zatem ih energia nie wspolgra ze soba. o iekawe te planety sa poloczneaspektami do 5 demu u niego czylkizwiazki i sex.zyzbe czekala go siwtlana przyslosc mniha? lub tez casanowy? pluton w trygonie do marsa? to spora energia seksualna.
|
|
|
O:VII dom - 2010/01/27 20:50
gemini84 cytat: Witam
Ojej, to nie jest pocieszające, co piszecie mój 7 dom ma wierzchołek w znaku Bliźniąt i mam kilka długich lub krótszych związków za sobą i nie chcę już więcej tak, chcę, żeby w końcu trafił się ten jeden związek na całe życie..
Mam też koniunkcję Północnego Węzła z Chironem dokładnie na Descendencie..koniunkcja ta jest bardzo dokładna, orba 0 st...jest to dziwny element mojego horoskopu, zastanawia mnie bardzo i nigdzie nie potrafię znaleźć odpowiedniej interpretacji takiego układu.Północny Węzeł niby szczęśliwy, Chiron to ponoć uzdrowienie po cierpieniach, hmm...
Astromixie, co do Merkurego w 7 domu, to zgadzam się w 100% - porozumienie intelektualne jest super ważne dla mnie..ale ja mam też tutaj Wenus ( piękno, ) i Słońce ( duma, władza, szlachetność) , więc szukam wszystkich tych elementów w jednej osobie i - niestety - jest to ciężkie:/
jak uważacie, czy mój 7 dom wskazuje na szczęśliwe ,trwałe i satysfakcjonujące małżeństwo ? czy jednak samotność jest mi pisana, przeplatana nieudanymi związkami, bez większego znaczenia? Będę wdzięczna za Wasze sugestie Dołączam moje kółeczko
rola chirona jest bardzo wazna ,chirone to nauczyciel i medyk. kryje w sobie ogromna madrosc, jako jedyny z centaurow poskromil swoja potezna zwierzeca naturze i poswiecil sie dobru ludzkosci oodajac swoje zyie za prometeusza, warto znac ten mit bouczy nas znaczenia prawdziwej milosi, zatem w twoim zyiu zwiazki sa wazne, musisz sie nauczyc zdrowo podchodzic do wspolnoty z druga osoba, zy robisz to prawidlowo? to juz nie moja sprawa, ale jesli sprawia to przykrosc inny mranisz ludzi to napewno nie dziala tutaj moc chirona.
|
|
|
O:VII dom - 2010/01/27 21:03
seiw83 cytat: synastria- to nie jest stelium 5 planet, tylko trzeh jesli planety zmieniaja znak to i zmeinaja sie ich jakosi zatem ih energia nie wspolgra ze soba. o iekawe te planety sa poloczneaspektami do 5 demu u niego czylkizwiazki i sex.zyzbe czekala go siwtlana przyslosc mniha? lub tez casanowy? pluton w trygonie do marsa? to spora energia seksualna.
Seiw, masz rację, przejęzyczyłam się. Chdziło mi o 5 planet w VII domu. Mikołaj jest bardzo powściągliwy w kontaktach z innymi ludźmi i raczej mało towarzyski, to zapewne przez koziołka na wierzchołku jego VII domu. Z drugiej strony jest niesamowicie lubiany, jego nie da się nie lubić, ma niesamowicie dużo uroku osobistego, Wenus ze Słońcem? Patrzę tak na szybko w jego kosmogram. Wenus ma na osi między VII a VIII domem.
Młody czasami niby żartem coś napomyka, ze zostanie mnichem, a mnie wtedy nerw szarpie, bo nie o takiej jego przyszłości marzę, tym bardziej, że to jedynak. Z drugiej strony kariera Casanovy to jeszcze gorsza rzecz i dla mnie i dla niego. On jest niesamowicie przystojny i bardzo sie dziewczynom podoba, choć on, póki co jest w durnowatym wieku i twierdzi, że dziewczyny nie leżą w kręgu jego zainteresowań.
|
|
|
O:VII dom - 2010/01/27 21:23
synastria- to nie jest stelium 5 planet, tylko trzeh jesli planety zmieniaja znak to i zmeinaja sie ich jakosi zatem ih energia nie wspolgra ze soba.
wg mnie jest to stellum VII domowe ... planety są nacechowane energią VII domu ... żywiołem VII domu ... jak najbardziej użyłabym tu określenia stellum ...
z rozróznieniem że zróżnicowane ... a moze tym samym nie nające aż takiej siły rażenia
|
|