|
|
O:Stereotypy w synastrii - teoria kontra praktyka - 2010/02/04 21:35
Synastria cytat:
Ja pozwole sobie tu przytoczyc wypowiedź Konaszewskiej, która mniej metnie wypowiada się o Słońcu. "Słońce włada ego, indywidualnością, wyobraźnią, karierą, życiem publicznym, wolą, ideałami, losem, przyszłościa , celami..... zdrowiem i konstytucją urodzonego."
Synastrio, wybacz ale ten cytat to masakra, autorka zgarnęła tu cały horoskop. Pewnie chciała wyrazić jakie to Słońce jest istotne, ale zrobiła to fatalnie. Moim zdaniem to raczej tak: Sygnifikacja energii: świadomość, siła woli, żywotność, witalność, ambicja, aktywność, twórczość, niezależność, wiara w siebie, poczucie własnej wartości, sposób odnoszenia się do mężczyzn, stosunek do męskości, charakter posiadanej męskiej energii, relacje z ojcem Robicie obie z Pelagią duży błąd projektując na zasady astrologiczne swoje doświadczenia i horoskopy, bo układy są specyficzne dla Was i zależą od aspektów w Waszych urodzeniowych. Ze światłami chyba się wszyscy zgadzamy - Pelagio, mając dwa światła w horoskopie nie ma siły, żeby nie były one jakoś połączone z planetami partnera. Miałem takie koniunkcje z dwoma najlepszymi kumplami - rozumieliśmy się bez słów, ale nie była to przyjaźń na śmierć i życie. W tym przypadku jest porozumienie duchowe ale dążenia i preferencje mogą być zupełnie różne, czyli ten aspekt to może 1/3 sukcesu, ale tu mogę się mylić bo oba światła mam raczej nieharmonijnie aspektowane i to może być subiektywne odczucie. Merkury - jeśli źle aspektowany, to nie ma siły żeby się dogadać, brak prostego zrozumienia tego co ktoś do nas mówi, jego logiki myślenia, to bardzo stresująca sprawa. Wenus - jeśli źle aspektowana, to tragedia jeśli chodzi o wspólne wyjścia i wspólnych znajomych, gdy obie Wenus pod ostrzałem, to np. ja nie lubię twoich znajomych, a ty nie dogadujesz się z moimi. Mars - seks, atrakcyjność fizyczna, przyciąganie, wspólne cele i dążenia, oraz podobna droga ich realizacji, taki sposób na życie - bez dobrych aspektów raczej klapa z sensownym związkiem. Teraz chodzi o to, żeby niwelować skutki złych układów a rozwijać dobre. Każdy się nadaje do związku - mniej lub bardziej - ale nadaje, szczególnie gdy jest wobec siebie bardzo krytyczny i ma świadomość swoich braków, bo bez tego nie da rady. Aspekty do Słońca i Księżyca są wartościowe, ale nie należy ich przeceniać. Mogą być istotne ze względu na relacje z teściami, szczególnie jeśli się mieszka pod jednym dachem. Koniunkcja Mars i Wenus będzie dobra chyba tylko jeśli właściciel(ka) Wenus lubi być na dole - dosłownie i w przenośni Mars w koniunkcjach jeśli jest mocny w urodzeniowym, zawsze będzie uszkadzał drugą planetę. Koniunkcja dwóch Marsów może być dużo fajniejsza - od spraw łóżkowych po zawodowe.
|
|
|
O:Stereotypy w synastrii - teoria kontra praktyka - 2010/02/04 22:09
Robicie obie z Pelagią duży błąd projektując na zasady astrologiczne swoje doświadczenia i horoskopy, bo układy są specyficzne dla Was i zależą od aspektów w Waszych urodzeniowych.
dlatego ja zastrzegłam że aspekty ze światłam mogą być charakterystyczne dla "mojej" synastrii ... mówię o aspektach do słońca i księzyca bo każdorazowo wystepowały obydwa ...
i cały czas zastrzegam że to tylko jakiś obszar działania ... że jeden aspekt nie przesądza o synastrii ... i wrecz na wstepie odrazu się wypowiedziałam że to nie może być gwarantem szczęscia
w ogóle nie wiem skąd taki pomysł by jeden aspekt przesądzał o całokształcie ... ja nigdzie w literaturze się z czymś takim nie spotkałam ...
dla mnie synastria to suma przeróznych aspektów .. która mówi w jakich obszarach życia związku - relacji "co i jak będzie się działo"
|
|
|
O:Stereotypy w synastrii - teoria kontra praktyka - 2010/02/05 18:53
Astromixie, może cytowanie Konaszewskiej nie jest najbardziej trafione, jednak jej wersja roli Słońca w kosmogramie jest dla mnie o wiele bardziej przekonująca niż rozmydlenie wg Arroyo. Co by nie mówić, myślimy o tym samym, a czepiamy się semantyki
I Tobie nie rzadko zdarza się oceniać horokop pod kątem własnego kosmogramu. Chociażby z jakim zapałem podkreślasz znaczenie Merkurego w synastrycznych połączeniach, co świadczy o Twoich upodobaniach do związków bardziej intelektualnych, niż emocjonalnych. Dla każdego, co innego dobrego  Absolutnie nie pomniejszam znaczenia merkuriańskich połączeń, jednak jako kobieta większą uwagę przywiązuje do Księżyca i Wenus 
Nie widzę równiez nic złego w tym, że obie z pelagią często przedyskutuwujemy dany aspekt odwołując się do autopsji, bo jakby nie było, mam nadzieję , czyni to z nas bardziej wiarygodne. Pozdrawiam
|
|
|
O:Stereotypy w synastrii - teoria kontra praktyka - 2010/02/05 18:58
Miało być: jej wersja roli Słońca... jest dla mnie o wiele bardziej przekonywująca. 
Ło matko, jaki ten język polski staje sie dla mnie trudny
|
|
|
O:Stereotypy w synastrii - teoria kontra praktyka - 2010/02/05 21:41
Synastria cytat: Chociażby z jakim zapałem podkreślasz znaczenie Merkurego w synastrycznych połączeniach, co świadczy o Twoich upodobaniach do związków bardziej intelektualnych, niż emocjonalnych. Dla każdego, co innego dobrego  Ejże, naprawdę? Nie zaprzeczam, że to dla mnie conditio sine qua non, ale bardziej jako rodzaj gry wstępnej, niż sposób na życie we dwoje. Z emocjami trzeba bardzo uważać, nauka nie idzie w las, lepiej trzymać je pod kluczem, aż się oswoją i dojrzeją, albo zjedzą nawzajem No i przecież mam Marsa na ascendencie Jak się odepchnie stamtąd Neptuna, a jego samego potraktuje z kopniaka, puszczając go w ruch prosty, to wygląda całkiem nieźle No ale to trzeba znaleźć kogoś do dobrej synastrii
|
|
|
O:Stereotypy w synastrii - teoria kontra praktyka - 2010/02/06 09:10
Wg Twoich kryteriów Astromixie, mamy całkiem przyzwoitą synastrię, bo i Marsy w koniunkcjach i Merkury. Wg moich już nie, bo Księżyce i Wenuski słabo aspektowane
|
|
|
O:Stereotypy w synastrii - teoria kontra praktyka - 2010/02/06 11:30
W takim razie można by to uznać za typową synastrię gdzie stereotypowo mężczyzna czuje się dobrze (potrzeby - Mars, Merkury) a kobieta źle (potrzeby - Księżyc, Wenus) Może jeszcze dzisiaj zrobię taki skrypcik, że będzie widać na wykresie tylko wybrane planety, albo nie będzie siatki domów - będzie można sobie pogdybać
|
|
|
O:Stereotypy w synastrii - teoria kontra praktyka - 2010/02/06 11:49
W takim razie można by to uznać za typową synastrię gdzie stereotypowo mężczyzna czuje się dobrze (potrzeby - Mars, Merkury) a kobieta źle (potrzeby - Księżyc, Wenus
ja osobiście sie z tym nie identyfikuję ... ja potrzebuje muśnięcia wszystkich planet osobistych choćby zgodnymi żywiołami planet osobistych
|
|
|
O:Stereotypy w synastrii - teoria kontra praktyka - 2010/02/06 11:57
Na wszelki wypadek okopuję się już głęboko ze swoim przekonaniem o wyższości aspektów pomiędzy Merkurym, Wenus i Marsem nad innymi aspektami. W końcu te planety są nazywane planetami osobistymi - prosty wniosek - są najważniejsze zarówno w urodzeniowym jak i w porównawczym. Jowisz i Saturn - społeczne - czyli otoczenie może być tu jedynie na rzeczy. Uran, Neptun i Pluton - planety uniwersalne - a to co uniwersalne nigdy nie sprawdza się w szczególnych zastosowaniach, a partnerstwo to bardzo szczególna sytuacja."
zastanawialam się nad tym ...
wg mnie tam gdzie chcemy przeanalizować relację tą najgłębszą, najbardziej intymną być może możnaby faktycznie ograniczyć się do aspektów pomiedzy tylko planetami osobistymi
ale w przypadku gdy w gre wchodzi coś więcej ... a więc życie w społeczeństwie nalezały wziąc pod uwagę planety zewnętrzne ... bo jednak relacja funkcjonuje wkomponowana w środowisko to bliższe i dalsze
a tak w ogóle to coraz częście przychylam się ku temu by suche interpretacje - krótkie zdawkowe opisy wyrzucać do kosza ... ewentualnie brać je jedynie jako punkt wyjścia ... aczkolwiek myślę że może to zaburzać wszelkie rozważania bo odrazu sugeruje ostateczny wynik
|
|
|
O:Stereotypy w synastrii - teoria kontra praktyka - 2010/02/06 12:00
no i jeszcze wg mnie ważna rzecz ...
wydaje mi się że nigdy ostatecznie nie można okreslić czy dana relacja sie rozpadnie czy nie ...
byc może okaże się że najtrudniejsze aspekty zostaną przepracowane a dwoje ludzi znajdzie uniwersalne rozwiązanie które pozwoli im obojgu funkcjonować razem na miarę wzajemnego przyzwolenia
|
|
|
O:Stereotypy w synastrii - teoria kontra praktyka - 2010/02/06 16:12
Czy ma to być dla mnie zachętą? Jesli dobrze pamiętam mamy kilka przykrych kwadraturek, a mój charakterek ma wiele do życzenia
|
|
|
O:Stereotypy w synastrii - teoria kontra praktyka - 2010/02/06 22:45
Uproszczony porównawczy
|
|
|
O:Stereotypy w synastrii - teoria kontra praktyka - 2010/02/06 23:21
no interesujące ...
Twój księzyc nie aspektowany na Synastrii MC i Twoja wenus równiez nieaspektowana na jej DSC ... znaczy się Ty być może byś i chciał ale Synastria nie bardzo rączki wyciąga?
ps. a kiedy taka opcja będzie dostępna dla forumowiczów?
|
|
|
O:Stereotypy w synastrii - teoria kontra praktyka - 2010/02/06 23:23
Zupełnie przyzwoicie wygląda taki porównawczy. Mój Mars pobudzony przez sąsiedztwo Twojego Księżyca i Marsa, oraz opozycje Słońca i Merkurego (i vice versa), pozycje Merkurych mogą świadczyć o konstruktywnych sporach intelektualnych, chociaż raczej zostawaniu przy swoim zdaniu, Wenus rzeczywiście nieaspektowane, co w sumie pozytywnie mogłoby wskazywać na spędzaniu czasu we dwoje niż w towarzystwie (mniejsze pokusy ), oraz na obojętnym stosunku do znajomych partnera (lepiej obojętny, niż krytyczny, lub zbyt dynamiczny ). Z racji tego że moje Słońce i Księżyc są tu nieaspektowane to prawdopodobnie taki związek odczuwałbym mniej świadomie od Ciebie - może chodzi tu o zaangażowanie i emocje, czyli charakterek by tu specjalnie nie wadził. Moje zachowanie (Mars) mogłoby powodować u Ciebie irytację (Księżyc), pewnie przez obcesowość i działanie bez porozumienia (Strzelec), ale Twój Mars w tym samym znaku, więc nie byłoby to specjalnie dokuczliwe i zapadające w pamięć. Jak na nieharmonijne urodzeniowe, całkiem lajtowy porównawczy
|
|
|
O:Stereotypy w synastrii - teoria kontra praktyka - 2010/02/06 23:23
Twój księzyc nie aspektowany na Synastrii MC i Twoja wenus równiez nieaspektowana na jej DSC
nieaspektowany zdaje się łacznie ...
|
|
|
O:Stereotypy w synastrii - teoria kontra praktyka - 2010/02/06 23:29
całkiem lajtowy porównawczy
chyba aż za bardzo ... na chyba na 6 kreseczek ... 4 należą do węzła pólnocnego ... więc w przyszłym wcieleniu to i owszem ... szczególnie że na Twoim IC leża oba węzły
|
|
|
O:Stereotypy w synastrii - teoria kontra praktyka - 2010/02/06 23:30
nieaspektowany zdaje się łącznie ...  Też się zastanawiałem
|
|